środa, 3 marca 2021

,,FORTEPIAN"-GAJA KOŁODZIEJ


Źródło


Warszawa, czasy współczesne. W prywatnym konserwatorium odbywa się uroczystość z okazji trzydziestolecia założenia szkoły przez Konstancję Nutę. Za rozesłanie zaproszeń do absolwentów i gości, zatrudnienie ekipy audiowizualnej i cateringowej oraz reklamę odpowiedzialna jest najstarsza córka Konstancji, Seweryna-pełniąca funkcję dyrektorki. Seweryna czuje się odpowiedzialna za uroczystość i wie, że będzie musiała stworzyć przed publicznością iluzję pewnej siebie właścicielki firmy, która wiele wymaga od nauczycieli i uczniów, ale również wiele daje w zamian od siebie. Szczególnie zależy jej na tym, by matka była z niej dumna. W uroczystości bierze też udział rodzeństwo Seweryny: Bogusz-brat biznesmen z żoną i dziećmi oraz młodsza siostra Julia, która jest fotografką. Starannie zaplanowana gala stopniowo wymyka się spod kontroli, emocje biorą górę nad logiką i ożywają wzajemne animozje rodzinne.

Akcja tej powieści obyczajowej rozgrywa się w czasie jednego wieczoru, podczas uroczystej gali jubileuszowej. Przeszłość rodziny poznajemy ze wspomnień i przemyśleń rodzeństwa, które nie szczędzi sobie uszczypliwości. Dla zasadniczej Seweryny najważniejsza jest muzyka i rodzina. W każdej sferze życia dąży do perfekcji. Nie przepada za okazywaniem uczuć i starannie ukrywa swoje sekrety. Julia jest bardziej otwarta i skora do wylewności. Jeździ po świecie ścigając to okazję, to marzenie. Jej fotografie cieszą się powodzeniem, a uzyskane z nich środki finansowe pozwalają jej na prowadzenie niestałego trybu życia. Pościg za marzeniami dodaje jej fotografiom blasku, ale gnębi ją to, że odpowiedzialność za rodzinę zrzuca na barki rodzeństwa. Bogusz od zawsze myślał perspektywicznie. Już w czasie studiów grał na giełdzie, a z czasem stało się to jego pasją i przyniosło duże pieniądze. Gra w golfa pozwala mu na obracanie się w elitarnym towarzystwie, a także jest pretekstem do spędzenia czasu na świeżym powietrzu z dala od rodziny i codziennych problemów. Bogusz jest świadom odpowiedzialności za przedłużenie rodu, ale coraz częściej czuje, że traci kontrolę nad tym, co jest, a czego pragnie. Każdy z bohaterów ma swoje wady i zalety, wzloty i upadki. Autorka wyposażyła postacie w cały wachlarz odczuć, emocji i przeżyć, choć dla mnie zabrakło pogłębionej analizy psychologicznej. 

,,Fortepian" to lekka w odbiorze powieść o relacjach rodzinnych i wzajemnych oczekiwaniach. Autorka pokazuje jak ważne są w rodzinie rozmowy o tym co nas  nurtuje, denerwuje i jakie mamy oczekiwania wobec siebie. Szczera rozmowa potrafi oczyścić atmosferę i znacząco wpłynąć na poprawę życia bliskich sobie osób. Książkę czyta się szybko, nie ma potrzeby nadmiernie skupiać się nad treścią, więc wystarczy przeznaczyć na nią dwa wieczory. Życzę miłego relaksu z książką:)



Książkę można kupić w Księgarni BookTime

Tytuł: Fortepian

Autor: Gaja Kołodziej

Wydawnictwo: HarperCollins

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2020-09-16

Liczba stron: 288

ISBN: 9788327655325

Cytaty: str. 12, 20

piątek, 26 lutego 2021

,,OGRODOWE PRZEBUDZENIE. W TROSCE O ZIEMIĘ I NAS SAMYCH"-MARY REYNOLDS

Źródło


Ogród może stać się czymś niezykłym. Gdy zapraszamy naturę i pozwalamy jej wyrazić siebie, a potem działamy na rzecz uzdrowienia ziemi i przywrócenia jej równowagi, dzieje się coś magicznego. Przyroda zaczyna z nami współdziałać na poziomie energetycznym emocjonalnym i fizycznym. Ogród staje się miejscem bezpiecznym, dostatnim i spokojnym. Kiedy uznacie prawa natury, kiedy ją pokochacie i zaczniecie szanować, odpowie wam w sposób, jakiego większość ludzi nie doświadcza od wielu, wielu lat. Otworzą się przed wami magiczne wrota.

Mary Reynolds jest irlandzką architektką krajobrazu, pasjonatką bioróżnorodności i holistycznego podejścia do przyrody. Jako najmłodsza kobieta w historii zdobyła złoty medal w prestiżowym konkursie Chelsea Flower Show w 2002 roku. 

Nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się publikacja Mary Reynolds pt. ,,Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych".

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, gdy wzięłam tę książkę do rąk, to piękna szata graficzna, bardzo staranne i dopracowane w każdym szczególe wydanie, oryginalne ilustracje Ruth Evans, przejrzyste podziały informacji, a do tego, to co bardzo lubię w poradnikach, czyli tasiemka jako zakładka. Muszę przyznać, że książka wydana przez Wydawnictwo Literackie zasługuje na szóstkę:)

Drugim ważnym aspektem, oczywiście na plus, jest treść książki, gdyż nie jest to tylko zbiór porad, ale duchowy przewodnik dla pasjonatów ogrodów i przyrody. Autorka uważa, że ludzie powinni nawiązywać więź i współpracować z ziemią. Dzięki wyznaczeniu granic dla własnej działki sprawią, że energia ziemi będzie mogła krążyć swobodnie i naturalnie. Poczucie więzi można wzmocnić obsadzając skraj działki drzewami lub żywopłotem. Mary Reynolds pokazuje, że stworzenie zintegrowanego żywego systemu eliminuje konieczność walki z przyrodą. Radzi, aby zaprzestać szkodliwych praktyk w ogrodzie, bo inaczej nie będzie bujnych, silnych i samowystarczalnych ekosystemów. 

Ogrody projektowane przez Mary Reynolds są piękne, prawdziwe, energetyczne, pełne harmonii i magii. Przypominają kolorowy kobierzec otaczający dom, w którym można poczuć spokój i otulić się kokonem bezpieczeństwa. Ogród może być odbiciem naszego poczucia piękna i zmianiać się w zależności od epoki, przekonań, wartości i doświadczeń życiowych. Autorka wspomina odwiedziny w różnych ogrodach i choć były one wypielęgnowane, miały formę nadaną im ręką projektantów, to nie było w nich głębokiego, naturalnego piękna, gdyż ziemię kochano dopóki wyzbywała się swojej dzikości. Ogrody te były uporządkowane, czyste i na pokaz, ale przyroda w takiej formie czuła się stłumiona i skrępowana

Mary Reynolds daje wskazówki jak projektować ogrody wykorzystując do tego starożytną wiedzę na temat energii ziemi. Podaje konkretne wskazówki do projektowania ogrodów zgodnie ze wzorami i kształtami natury. Uczy jak pomysły przenosić na papier i je realizować. W książce znajdują się rysunki i schematy przykładowych rozwiązań w ogrodzie. Autorka podaje przykłady nasadzeń, alternatywne techniki uprawy, pielęgnacji, metody radzenia sobie ze szkodnikami. Porady są proste, wsparte doświadczeniami przodków i w moim odczuciu  bardzo przydatne miłośnikom ogrodów.

Przeżyłam z tą książką prawdziwą duchową podróż po naturze i ogrodach, a także zdobyłam wiedzę, którą będę mogła zastosować w praktyce w swoim ogrodzie. Dzięki autorce przypomniałam sobie o tym, że dzikie miejsca i ogrody są piękne. Wróciłam wspomnieniami do ogrodu z dzieciństwa, w którym chowałam się z przygodową książką w ręku, podczas upalnych wakacyjnych dni spędzanych u babci. Mam nadzieję, że w Was również ten przewodnik wywoła emocje i utwierdzi w przekonaniu, że człowiek i natura to jedność:)



Tytuł: Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych

Autor: Mary Reynolds

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Wydanie: I

Przekład: Katarzyna Makaruk

Oryginalny tytuł: The Garden Awakening: Designs to Nurture Our Land and Ourselves

Data premiery: luty 2021

Format: 165x240 mm

Oprawa: twarda

Liczba stron: 272

ISBN: 978-83-08-07357-5

Cytaty: str. 13-14, 44

środa, 24 lutego 2021

,,KOBIETA W BIAŁYM KIMONIE''-ANA JOHNS


Źródło


Czasy współczesne, Stany Zjednoczone. Dziennikarka śledcza Tori Kovač czuwa przy umierającym ojcu. Jest zdesperowana, nie może pogodzić się z tym, że jej ukochany ojciec odchodzi pokonany przez raka. Ojciec ostatkiem sił przekazuje jej list, po przeczytaniu którego jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Tori wyrusza w podróż do Japonii, by odkryć prawdę o swojej rodzinie i przeszłości tatka. 

Rok 1957, Japonia. Siedemnastoletnia Naoko Nakamura z sercem pełnym lęku, ale też nadziei przygotowuje się do zawarcia małżeństwa zgodnego z japońską tradycją. Nieoczekiwanie poznaje marynarza, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Musi dokonać wyboru, który wpłynie na jej całe życie.

,,Kobieta w białym kimonie" Any Johns jest powieścią fikcyjną, ale autorka oparła ją na rzeczywistych wydarzeniach i historiach, w tym własnego ojca, który w czasie służby w marynarce wojennej poznał i pokochał Japonkę. Naoko przez całe życie uczono, że ma być skromna, cicha i stawiać innych na pierwszym miejscu. Nowe oczekiwania i stare tradycje krępują ją, a kolejne wydarzenia wkręcają w spiralę coraz trudniejszych decyzji. Naoko i Hajime muszą zmierzyć się z nowym powojennym ładem i stosunkami panującymi pomiędzy Amerykanami a Japończykami. Japończycy przegrali wojnę, radykalne amerykańskie przekonania dokonały inwazji na japońską tradycję, zbrukały ich krew. W obydwu społeczeństwach nie ma tolerancji na mieszane małżeństwa, a przez uprzedzenia i prowadzoną politykę cierpią niewinni ludzie, którzy w innych warunkach mogliby się kochać, szanować, pocieszać i wspierać aż do śmierci. Sekret ojca wstrząsnął Tori dogłębnie, jego opowieści o Japonii okazały się prawdą, a emocjonalna kolejka górska wiodąca szlakiem smutku i konsternacji po jego przeszłości spowodowała, że musiała na nowo zdefiniować pojęcie rodziny.

Debiutancka powieść Any Johns to wzruszająca, piękna i tragiczna jednocześnie opowieść o miłości, przyjaźni, kobiecej mądrości, poczuciu winy, wdzięczności i bardzo trudnych wyborach wpływających na przyszłość wielu osób. To także obraz skomplikowanych powojennych stosunków amerykańsko-japońskich oraz próba upamiętnienia tysięcy niewinnych istnień. Dużo w tej powieści jest japońskiego folkloru i mitów, więc będzie to dodatkowy atut do sięgnięcia po tę powieść dla osób, które interesują się kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni. Mnie osobiście historia Naoko i Hajimego bardzo wzruszyła, nie mogłam pod koniec książki powstrzymać łez i długo myślałam o mizuko, posążkach Jizo i Dziewczynce w czerwonych bucikach. Serdecznie polecam tę powieść:)


Zapraszam do zapoznania się z bestsellerami na półkach w księgarni Tania Książka, może znajdziecie coś dla siebie:)



Tytuł: Kobieta w białym kimonie

Autor: Ana Johns

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Gatunek: powieść historyczna

Tytuł oryginału: The Woman in the White Kimono

Data wydania: 2021-01-20

Liczba stron: 384

ISBN: 9788366718203

Tłumacz: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik

Cytaty: str. 120

piątek, 19 lutego 2021

Spotkanie autorskie z Kristiną Sabaliauskaitė

Wydawnictwo Literackie serdecznie zaprasza na spotkanie na żywo z Kristiną Sabaliauskaitė z okazji premiery III tomu bestsellerowej sagi Silva rerum. Spotkanie odbędzie się 24 lutego (środa) o godz. 19:00 na profilu FB Wydawnictwa Literackiego.

                           

https://www.facebook.com/events/327300232058211/


Podczas spotkania autorka odpowie na pytania czytelniczek i czytelników. 
Będzie można zadawać je na bieżąco.

Silva rerum

Najgłośniejsza i najważniejsza litewska saga, która stała się fenomenem czytelniczym na Litwie i przyniosła autorce międzynarodową sławę. Wszystkie tomy osiągnęły rekordowe nakłady (53 wydania, ponad 300 000 sprzedanych egz., trzecie miejsce na liście 100 Litewskich Książek Stulecia) i trafiły na pierwsze miejsca list bestsellerów.

Każda z części jest osobną opowieścią, przybliża historię jednego pokolenia szlacheckiego rodu Narwojszów i dotyczy odrębnego etapu dziejów Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Wydarzenia Silva rerum III rozgrywają się w Wielkim Księstwie Litewskim w okresie największego dobrobytu. Bohaterem książki jest Piotr Antoni Narwojsz, zamożny wilnianin, ekonom hetmana Michała Kazimierza Radziwiłła Rybeńko. Powieść ukaże się 24 lutego w przekładzie Kamila Peceli.

Kristina Sabaliauskaitė

Najwybitniejsza współczesna litewska pisarka, mająca polskie korzenie, doktor historii sztuki i doktor honoris causa Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie, laureatka Nagrody im. Liudasa Dovydenasa oraz Nagrody św. Krzysztofa. Autorka bestsellerowych powieści, dylogii Petro imperatorė i tetralogii Silva rerum, które zostały okrzyknięte wydarzeniem literackim na Litwie i doczekały się też wielu nagród i tłumaczeń. Polski przekład pierwszej części cyklu Silva rerum znalazł się w finale Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus”.

Silva rerum III w radiowej Jedynce

Od 22 lutego do 14 marca (od poniedziałku do piątku ok. godz. 21:45 oraz w sobotę i niedzielę ok. godz. 20:45) na antenie radiowej Jedynki  można wysłuchać fragmentów powieści Silva rerum III. Czyta Wiktoria Gorodeckaja.




Informacje i zdjęcie udostępnione przez Wydawnictwo Literackie

fot. Paulius Gasiūnas

czwartek, 21 stycznia 2021

,,ODDZIAŁ ZAKAŹNY. HISTORIE BEZ CENZURY"-AGNIESZKA SZTYLER-TUROVSKY


Źródło


Dziś boję się bezsilności, boję się zmęczenia, syzyfowej pracy. Boję się braku sprzętu i tego, że zadłużone szpitale przestaną nam płacić. Boję się być pacjentem w Polsce. Ale nie boję się zwolnienia, nie boję się żadnego ze swoicch dyrektorów. Nie boję się ostracyzmu, także w medycznym środowisku, nie boję się gróźb ani życzeń śmierci, nie boję się wrzasku znajomych twarzy w miejscach, w których pracuję lub pracowałem... Mówcie głośno o tym co się dzieje... Samo się nie zmieni.

Agnieszka Sztyler-Turovsky-dziennikarka Onetu, zwyciężczyni konkursu „Sukces roku w ochronie zdrowia – Liderzy Medycyny”, finalistka konkursu „Grand Press” za reportaż i laureatka Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za wywiady z ludźmi kultury i polityki napisała książkę ,,Oddział zakaźny. Historie bez cenzury", w której zawarła historie jedenastu bohaterów na co dzień pracujących przy chorych na COVID-19.

Medycy, którzy codziennie obcują z bólem, chorobą i śmiercią, którzy ratują ludziom życie, robią rzeczy trudne, odpowiedzialne i stresujące podzielili się swoimi doświadczeniami choć minister zdrowia próbował zamknąć im usta.

Przyznam, że wiele informacji z tego reportażu mnie zszokowało, zaskoczyło, ale też utwierdziło, że są  medycy, którzy odpowiedzialnie podchodzą do swojej pracy i robią to co do nich należy, jak na przykład lekarze zakaźnicy mający do czynienia z groźnymi bakteriami i wirusami na co dzień. Choć stoją na pierwszej linii frontu, to opiekują się chorymi, każdego dnia idą do pracy, bo taki zawód wybrali. Braki w lekach, sprzęcie i personelu oraz patologie i karygodne zachowania w służbie zdrowia to nie jedyne problemy polskich szpitali, a koronawirus tylko dobitnie je ujawnił. Jak wytłumaczyć to, że prawdopodobnie w każdym szpitalu jest bakteria New Delhi rozniesiona przez personel? Dlaczego konsultant krajowy wydaje wytyczne niezgodne z zaleceniami WHO? Dlaczego pracownicy radiologii pozbawiani są środków ochrony, choć mają kontakt z zakażonymi na koronawirusa? I tak można wyliczać bez końca...

Autorka rewelacyjnie zestawiła komunikaty ministra zdrowia, zalecenia obostrzeń, informacje ze świata z tym, co działo się w tym samym czasie w polskich szpitalach. Brakuje środków ochrony personelu, brakuje wiarygodnych danych, możliwości diagnostyczne są niewystarczające, a ministerstwo zdrowia co robi w obliczu zgłaszanych problemów? Zbywa, kluczy, milczy. Zero pomocy, zero informacji. Medycy zostają sami. Telefony do ministra, wojewody, marszałka nic nie dają. Prawda jest okrutna, można liczyć tylko na własne siły i oddolną inicjatywę. Z pewnością każdy pamięta jak szyto maseczki w domach i drukowano przyłbice na drukarkach 3D. A w tym czasie Sejm w maskach. Widać, że posłowie nie wiedzą, jak z nich korzystać. Noszą je tak, że lepiej dla nich, by w ogóle ich nie nosili. Wielu ma te z filtrami HEPA, których brakuje w szpitalach. Są potrzebne, ale do operacji, intubacji, bronchoskopii, odsysania. Żadna z tych sytuacji nie zdarzy się posłowi w Sejmie. Minister powtarza przed wyborami, że jest bezpiecznie, a w szpitalach jednoimiennych codziennie jest po kilkaset zakażeń i kolejne zgony. Nic dziwnego, że wybucha panika, gdy ministerstwo odmawia wsparcia, a sanepid nie umie go zapewnić.

Pracownicy służby zdrowia szczerze opowiadają o swojej pracy, o kolejnych problemach, które muszą rozwiązywać, o zmęczeniu, wkurzeniu, stresie, braku snu, wyczerpaniu emocjonalnym, nabuzowaniu adrenaliną i odmiennym świecie w pracy i w domu. Szczególnie zapadła mi w pamięć relacja ratownika medycznego, którego zadaniem jest ratowanie ludzi w stanie nagłego zagrożenia życia i zdrowia, ale częściej musi naprawiać ludzką głupotę, bezmyślność i czyste skurwysyństwo.

Pandemia dopadła wszystkich tak nagle. Wuhan, Chiny, cała Azja, Europa, Polska... to jeszcze nie koniec walki. Historia medycyny tworzy się na naszych oczach, a Agnieszka Sztyler-Turovsky pokazuje te przemiany bez słodzenia, bez cenzury, z czarnym humorem w tle. Bardzo dobry reportaż zasługujący wedłóg mnie na nagrodę lub wyróżnienie. Serdecznie polecam.


Dla osób spragnionych informacji, faktów i wszelkiej wiedzy o otaczającej rzeczywistości polecam książki popularnonaukowe:)



Tytuł: Oddział zakaźny. Historie bez cenzury

Autor: Agnieszka Sztyler-Turovsky

Wydawnictwo: SQN

Kategoria: literatura faktu

Data wydania: 2020-10-28

Liczba stron: 376

ISBN:9788382100709

Cytaty str.: 54, 55, 97, 101, 46

czwartek, 14 stycznia 2021

,,DUCHY RZEKI PREGEL"-KRZYSZTOF BEŚKA

 

Źródło

Zauważyłam, że coraz częściej sięgam po kryminały, a jeśli zobaczę na półce kryminał retro, to już pewne, że po niego sięgnę. I tak właśnie było z powieścią ,,Duchy rzeki Pregel" Krzysztofa Beśki.  

Krzysztof Beśka jest prozaikiem, dziennikarzem, autorem tekstów piosenek i słuchowisk radiowych. Jest laureatem Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur oraz Wawrzynu Czytelników za Fabrykę frajerów (2009). Napisał kilkanaście książek kryminalnych i sensacyjnych, w tym cykl powieści o śledztwach Stanisława Berga.

Königsberg (Królewiec), 1895 rok. Studenci: Helmut Steiner, Henryk Kozłowski, Lothar Koschiniak i gimnazjalistka Agnes Lauder postanawiają uczcić spotkanie po wakacjach i wspólnie spędzić ostatni dzień wolności na mieście. Spacerując nad brzegiem rzeki Pregel niespodziewanie natrafiają na ciało młodej kobiety. Polizeirat Ludwig Schatzki i Klaus Tyl uczestniczący w śledztwie zauważają, że na ciele ofiary nie ma śladów obrażeń ani walki, a wkrótce wychodzi na jaw, że denatka była w ciąży. Kolejne wydarzenia sprawiają, że w tajemniczą sprawę zostaje zaangażowany licencjonowany prywatny detektyw Stanisław Berg.

W powieści Krzysztofa Beśki szczególnie podobał mi się klimat dziewiętnastowiecznego Königsberga i kreacje bohaterów. Polizeirat Ludwik Schatzki z pochodzenia Polak, który bardzo dobrze zna się na swojej pracy i jak powtarzają sobie po cichu funkcjonariusze, nawet od umarłych potrafi wydobyć zeznania, aby rozwiązać sprawę jest rasowym policjantem. Do tego stopnia pochłania go praca, kolejne sprawy do rozwiązania i przestępcy, których należy zamknąć za kratami, że oddala się od swojej narzeczonej Elizy, z którą miał stanąć na ślubnym kobiercu. Trzydziestodwuletni Stanisław Berg, dla bliskich Stach, jest przystojny, nosi eleganckie ubrania, lubi dobre piwo i cygara, i wywiera pozytywne wrażenie na kobietach. Schatzki i Berg tworzą całkiem zgrany i skuteczny duet. Przy rozwiązywaniu wspólnej sprawy razem liczą siniaki i zadrapania, wąchają proch, razem też piją, w zależności od pory dnia, piwo lub czarną kawę. Autor dopracował szczegóły i poznając kolejne perypetie bohaterów miałam przed oczami jak żywego inspektora Franza Wincklera z siwym wąsem, fajką w ustach i pince-nezem na nosie, czy też policjantów zamawiających co wieczór kolejne lagery w szynku Pod Tłustym Wieprzkiem, gdzie nie szczędzą sobie trunku, ale też dobrych rad, ciepłych słów i wsparcia. Klimat retro tworzą też rozmowy przez tubki aparatu Bella, laski, cylindry, czarne policyjne berliny, młodzi ludzie trawieni przez dekadentyzm i przesiadujący w artystycznych kawiarniach. 

,,Duchy rzeki Pregel" to bardzo dobry kryminał retro, w którym autor podrzuca co jakiś czas mylne tropy, zmusza bohaterów do kluczenia i podejmowania niewygodnych decyzji. Akcja przebiega dynamicznie, a na koniec autor wykłada karty na stół i wyjaśnia wszystkie zagadki. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Mam zamiar sięgnąć po dalsze przygody Stanisława Berga w powieści ,,Szpiedzy i sufrażystki":)




Tytuł: Duchy rzeki Pregel

Autor: Krzysztof Beśka

Wydawnictwo: Oficynka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2020-07-16

Liczba stron: 300

ISBN: 9788366613232

Cytaty: str. 53

niedziela, 3 stycznia 2021

,,OSTATNI"-MAJA LUNDE-RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

 



Rok 2021 rozpoczęłam czytelniczo od najnowszej książki norweskiej pisarki Mai Lunde, która napisała trzecią część tetralogii pt. ,,Ostatni" poświęconą koniom Przewalskiego. 

Akcja ,,Ostatniego" rozgrywa się na trzech planach czasowych, w trzech miejscach i w trzech rodzinach. Heiane, Akershus, Norwegia 2064 rok. Eva wraz z nastoletnią córką Isą opiekują się ostatnimi zwierzętami w parku, który ich rodzina prowadziła od trzech pokoleń. Życie w Europie uległo diametralnej zmianie. Po latach katastrofalnej suszy, zapaści oraz wojnie o wodę i żywność nastały lata ciągłych wędrówek w poszukiwaniu miejsc nadających się do zamieszkania, gdzie można byłoby uprawiać ziemię. Nie ma już markowych ubrań, zegarków, sprzętu elektronicznego i samochodów, a ludzie wymieniają się między sobą towarami, które im jeszcze pozostały. Eva wciąż głowi się jak zdobyć jedzenie dla córki i zwierząt, jak obronić ich dom przed rabusiami, jak ręcznie zapylić kwiaty... Mongolia, 1992 rok. Karin, która jest weterynarzem wyjeżdża z dorosłym synem Mathiasem do Mongolii, gdyż podejmuje się reintrodukcji dzikich koni. Przywozi ze sobą sprowadzone z Francji prawdziwe tachi, prehistoryczne konie i zamierza uratować ginący gatunek. Sankt Petersburg, 1882 rok. Dyrektor ogrodu zoologicznego Michaił Aleksandrowicz Kowrow planuje wraz z Wilhelmem Wolffem wyprawę do Mongolii po dzikie konie, które zamierza sprowadzić do ogrodu. Michaił wyrzeka się wygodnego łóżka, ciepłego kominka i smacznego jedzenia, zamienia  wygody na lodowaty namiot i siarczysty mróz, aby tylko odnaleźć legendarne konie. 

Jestem pod dużym wrażeniem jak autorka powiązała informacje o koniach Przewalskiego na przestrzeni lat i wplotła je w fabułę powieści. Bije z tej książki ogromna miłość do wszystkich zwierząt, tych małych i tych dużych. Karin poświęca całe życie dzikim koniom i rezerwatowi w Chustajnn koło Ułan Bator. Choć to smutne, to konie są dla niej ważniejsze niż syn i rodzina. Misza po opisie dzikich koni przez Poliakowa pokonuje wszelkie trudności, aby tylko zorganizować wyprawę do Mongolii. Dąży do realizacji marzeń, a wyprawa zmienia całe jego życie. Eva nie chce opuścić gospodarstwa ze względu na zwierzęta. Choć czasy są ostateczne, to nie chce dopuścić do wymieszania gatunków ostatnich koni. Bohaterowie powieści walczą o zachowanie tachi, ale autorka pokazuje, że nie tylko zwierzęta są wymierającym gatunkiem. Również ludzie zmierzają do przepaści, do samozagłady i ciągną za sobą inne gatunki. Ludzie osiągają pewien poziom rozwoju i w pewnym momencie zaczynają ,,przedobrzać", budują i jednocześnie niszczą do oporu wszystko na planecie. 

,,Ostatni" to przede wszystkim piękna opowieść o dzikich koniach i walce o zachowanie ginącego gatunku. Świat zmierza ku zagładzie, ludzie tak jak konie stają na granicy wymarcia, ale pocieszające jest to, że wciąż potrafią kochać i pomagać sobie nawzajem. W obliczu burzących wszystko sił przyrody ludzie starają się za wszelką cenę przetrwać i spełnić swoje choćby małe marzenia. Może jeszcze nie jest za późno, aby zawrócić i odmienić los Ziemi...



PREMIERA
13 STYCZNIA 2021


WPISY POWIĄZANE: 




Tytuł: Ostatni
Autor: Maja Lunde
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Cykl: Kwartet klimatyczny (tom 3)
Kategoria: literatura piękna
Tytuł oryginału: Przewalskis hest
Data wydania: 2021-01-13
Liczba stron: 512
ISBN: 9788308073483
Tłumacz: Mateusz Topa

niedziela, 27 grudnia 2020

EPIDEMIA. OD DŻUMY PRZEZ AIDS I EBOLĘ PO COVID-19"-SONIA SHAH


Źródło


Chorobotwórczy drobnoustrój lub patogen, który wywoła na świecie kolejną pandemię, czai się wśród nas już dzisiaj. Nie  wiemy, jak się nazywa ani skąd pochodzi i choć świat nie uporał się jeszcze z COVID-19 w każdej chwili może stanąć przed nowym wyzwaniem, nową pandemią.

Sonia Shah-dziennikarka śledcza urodzona w rodzinie indyjskich imigrantów pisze książki, popularyzuje naukę, zajmuje się prawami człowieka i polityką międzynarodową. W książce ,,Epidemia. Od dżumy przez AIDS i ebolę po COVID-19" przedstawia historię pandemii widzianą przez pryzmat działalności człowieka. 

Tytuł książki sugeruje, że publikacja zawiera informacje o dżumie, AIDS, eboli i COVID-19, i owszem autorka poświęca tym chorobom część miejsca w książce, ale głównie skupia się na cholerze, która współcześnie uznawana jest za chorobę dotykającą biedne kraje, ale nie zawsze tak było. W XIX wieku zaatakowała nowoczesne i bogate miasta na świecie, umierali bogaci i biedni. Zachorowały na nią setki milionów ludzi i ponad połowa zmarła. Trzeba było prawie stu lat śmiercionośnej pandemii, aby metropolie uporały się z problemem cholery, a lekiem była czysta woda. Żeby uporać się z chorobą musiały nastąpić zmiany w budownictwie, służbie zdrowia, w dostarczaniu wody pitnej i sprzątaniu śmieci. Rozwój gospodarczy nie gwarantuje zniknięcia chorób zakaźnych. Powszechne choroby możliwe do zlikwidowania za pomocą leków i szczepień wymykają się spod kontroli nawet w bogatych krajach.

Autorka przed napisaniem książki, aby odnaleźć miejsca narodzin patogenów, odwiedziła slumsy w Port-an-Prince, oddziały szpitalne w New Delhi i targi zwierzęce w Chinach. Przestudiowała historię pandemii, teorię ewolucji, epidemiologię, kognitywistykę oraz historię polityczną. Swoją wiedzą dzieli się w bardzo przystępny sposób z Czytelnikiem. Pokazuje, że choć drobnoustroje zwierzęce przechodziły od wieków na ludzi, to był to do tej pory proces powolny. Niestety to już się zmieniło. We współczesnym świecie ten proces zachodzi bardzo szybko. Sonia Shah podaje przykłady jak drobnoustroje zwierzęce przenikają do organizmu ludzkiego i wywołują choroby. Przykładowo nietoperze są doskonałymi inkubatorami dla drobnoustrojów szkodliwych dla ludzi. Żyją w wielkich koloniach przez kilkadziesiąt lat. Mają niezwykły układ odpornościowy. Ich kości są puste w środku, nie produkują komórek odpornościowych w szpiku kostnym jak inne ssaki. W efekcie są nosicielami przeróżnych drobnoustrojów, a jako zwierzęta latające przemieszczają się na spore odległości. W trakcie zabijania nietoperzy przez ludzi dochodzi do bezpośredniego kontaktu, a wówczas drobnoustrój przechodzi na człowieka, a następnie przenosi się z człowieka na człowieka. Ebola to najbardziej dramatyczny przypadek nowego drobnoustroju zwierzęcego przechodzącego na ludzi z leśnych zwierząt w Afryce. Chińskie targi zwierzęce i chęć spożywania yewei (dziczyzny) to element tradycyjnych praktyk kulturowych, gdyż Chińczycy wierzą, że w ten sposób zaczerpną z dzikich zwierząt moc, wytrzymałość i długowieczność, ale to kolejny czynnik wpływający na szybsze przenoszenie się drobnoustrojów ze zwierząt na ludzi. Zachwianie bioróżnorodnością w północno -wschodnich lasach USA sprawiło, że  patogen przenoszony przez kleszcze przeniósł się na ludzi. Borelia burgdorferi wywołuje chorobę-boreliozę. Wirusy przedzierają się przez barierę gatunkową i dzięki wielokrotnemu kontaktowi są w stanie wyprodukować mutanty posiadające zdolność do rozpowszechniania się wśród ludzi.

Sonia Shah pokazuje jaką rolę w rozwoju pandemii odgrywają sprzedajni polityczni przywódcy, którzy nie dbają o zdrowie publiczne, a o własny interes i bogacenie się. Część władz ukrywa epidemie i prowadzi politykę dezinformacji. Nie tylko Chiny ukrywały informacje na temat nowego koronawirusa. Władze Arabii Saudyjskiej w 2012 roku uciszały wirusologa doktora Alego Mohameda Zakiego, który wykrył MERS (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej). Człowiek, który zapobiegł pandemii stracił pracę i musiał opuścić kraj. Podobnie postępowały  władze Indii w 2010 roku, gdy ukazały się informacje o NDM-1 rozpowszechniającym się wśród turystów medycznych. Autorka wskazuje wpływ biznesu na dobro publiczne i jako przykład podaje stosowanie antybiotyków. Według badań w Indiach 80% pacjentów z infekcjami dróg oddechowych i biegunką jest leczonych antybiotykami, choć one wcale nie pomagają na ich wyleczenie. Nawet zaawansowane technologicznie antybiotyki są sprzedawane bez recepty. Apteki i producenci tych leków osiągają duże zyski ze sprzedaży i nie przejmują się tym, że dochodzi do antybiotykoodporności. 

,,Epidemia. Od dżumy przez AIDS i ebolę po COVID-19" Sonii Shah to swoista podróż przez dzikie tereny Azji Południowej, przez slumsy Nowego Jorku w XIX wieku, przez dżungle Afryki i współczesne amerykańskie podwórka na Wschodnim Wybrzeżu, gdzie niewidoczne drobnoustroje wywoływały epidemie. Przez pryzmat historycznych pandemii autorka opowiada historie nowych patogenów i pokazuje jak powstają oraz rozprzestrzeniają się korzystając z tych samych ścieżek co w przeszłości. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, zyskałam nową wiedzę i mam ochotę sięgnąć po inne książki z gatunku literatury faktu. Mam nadzieję, że trafię na publikacje również oparte na wiedzy i poparte źródłami naukowymi jak książka Sonii Shah. Polecam:)





Tytuł: Epidemia. Od dżumy przez AIDS i ebolę po COVID-19

Autor: Sonia Shah

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Kategoria: literatura faktu

Tytuł oryginału: Pandemic: Tracking Contagions, from Cholera to Ebola and Beyond

Data 1. wyd. pol.: 2019-05-15

Liczba stron: 384

ISBN: 9788324057399

Tłumacz:Małgorzata Rost

Cytaty: str. 10, 43, 150

piątek, 18 grudnia 2020

,,MĘŻCZYŹNI W POTRZASKU"-KAZIMIERZ KYRCZ JR.


Źródło

,,Mężczyźni w potrzasku" to czwarta część serii o Kubie Szpikulcu i małopolskiej policji. Sebastian Bednarski awansuje na nadkomisarza i ma w związku z tym jeszcze więcej pracy. Czwarta gwiazdka na pagonach wiąże się z podwyżką rzędu dziesięciu złotych miesięcznie, więc nie jest zbyt zachwycony. Wkrótce w uznaniu zasług (m. in. za złapanie Boba Zabójcy) zostaje szefem krakowskiego Archiwum X, ale nie cieszy to Kosturka, Patality oraz Zawadzkiej, którzy zostają wykluczeni z zespołu Bednarskiego i pełnią służbę w nowej grupie zadaniowej pod przewodnictwem Kosturka, która ma znaleźć zabójcę prof. dr hab. Kornela Udanieckiego wykładającego na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu.

Na plus tej powieści muszę zaliczyć prowadzenie trzech spraw kryminalnych w tym samym czasie przez odrębne zespoły policjantów, bo dzięki temu akcja jest ciekawsza i cały czas coś się dzieje. Nadkomisarz Bednarski jak zawsze zgrywa twardziela i luzaka, ale tak naprawdę zależy mu na łapaniu złoczyńców. W Archiwum X zajmuje się wyjaśnieniem nierozwiązanych starych spraw. Jedna z nich dotyczy  rzekomego samobójstwa szesnastoletniego chłopaka z Suchej Beskidzkiej, którego ciało znaleziono w pustostanie, a druga sprawa dotyczy grasującego po ulicach Mleczarza atakującego kobiety butelką mleka... Bednarski z każdym dniem szefowania iksom przekonuje się, że jego zespół nie poraża jakością, inicjatywą, a nawet policyjne żarty są na żenująco niskim poziomie. Musi jednak pracować z takimi ludźmi jacy są w jego grupie: Palaczem-aspirantem Dariuszem Darzęckim zafiksowanym na słowie koks; Mąką-aspirantką Majką Huńcą z nadmiarem pudru na twarzy i wyskubanymi brwiami; Karino-starszym posterunkowym Dominikiem Karinowskim o końskiej fizys i Romanem Więckowskim-starszym sztabowym bez ksywki, bardzo spokojnym z przebłyskami inteligencji. Grupa z Archiwum X nie jest mocna, ale jak zawsze Bednarski może liczyć na wsparcie Edyty Fortuny. Nadkomisarz Bednarski nie tylko w pracy przeżywa ciężkie chwile. Nie jest zadowolony z tego, że jego córka złożyła dokumenty do policji, ale czasy kiedy miał coś do powiedzenia w kwestii jej wyborów już minęły. Gosia chce pracować w policji i złapać zabójcę mamy, ale dla Sebastiana nadal jest małą córeczką i słodkim kurczaczkiem

Podobnie jak w poprzednich częściach z cyklu autor zwraca uwagę na problemy finansowe w policji i dzielenie środków finansowych pomiędzy przyjaciół królika, którzy nie muszą się niczym wykazać, a i tak dostają podwyżki wynagrodzenia, podczas gdy policjanci z ogromnym dorobkiem zawodowym, ale bez pleców nie mogą na nie liczyć, mimo ciężkiej pracy po godzinach. Takie dzielenie premii skłóca załogę, a komendant może w takiej sytuacji łatwiej rządzić. Praca organizowana jest w specyficzny sposób, dzięki czemu jedni mają jej ciągle w nadmiarze, a drudzy czas na kawę i plotki. Policja to same pociotki, przyjaciele królika i pozoranci, a kiedy przydupas potrzebuje awansu usuwa się innego policjanta ze stanowiska. Przyznam, że czytając w tej książce o pracy policji nasuwała mi się jedna myśl-policja to istny cyrk na kółkach.

,,Mężczyźni w potrzasku" to kolejny bardzo dobry kryminał Kazimierza Kyrcza, w którym krąży seryjny morderca i gwałciciel, a policyjna sekcja Archiwum X odkopuje dawne niewyjaśnione sprawy zabójstw. Są czynności śledcze, mobbing w policji, niszczenie poczucia wartości podwładnych, a do tego mocne opisy, dużo wulgaryzmów i alkoholu. Jednym słowem w książce jest wszystko to, do czego przyzwyczaił nas już Kazimierz Kyrcz Jr. Polecam:)


Wpisy powiązane:

,,Chłopcy, których kochano za mocno"-Kazimierz Kyrcz Jr.

,,Kobiety, które nienawidzą"-Kazimierz Kyrcz Jr.


Książkę ,,Mężczyźni w potrzasku" można kupić w księgarni BookTime



Tytuł: Mężczyźni w potrzasku

Autor: Kazimierz Kyrcz jr

Wydawnictwo: HarperCollins

Cykl: Kuba Szpikulec (tom 4)

Gatunek: kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2020-11-09

Liczba stron: 304

ISBN: 9788327655806

Cytaty: str. 55, 52

    

środa, 9 grudnia 2020

,,DOM PO DRUGIEJ STRONIE JEZIORA"-ANNA BICHALSKA


Źródło

Do książki ,,Dom po drugiej stronie jeziora" Anny Bichalskiej zachęcił mnie opis od Wydawcy, romantyczna okładka, która przyciągnęła wzrok i mój nastrój na przeczytanie czegoś lżejszego, niezbyt angażującego uwagę. Nie znałam wcześniejszych powieści Anny Bichalskiej: ,,Czarciego Mostu", ,,Wzgórza Niezapominajek" i ,,Znaku kukułki", więc tym bardziej chciałam poznać twórczość autorki.

Podlasie. Błękitne Brzegi, 2017 rok. Małgorzata z malutką Zosią przyjeżdża do willi w Błękitnych Brzegach. Nie jest to najlepszy okres w jej życiu, ale choć cierpi i przeżywa bolesne chwile musi zająć się maleństwem. Przyjeżdżając do Błękitnych Brzegów, aby odwiedzić przyjaciółkę i załatwić pewną sprawę, nie przypuszcza nawet jak bardzo ta wizyta wpłynie na jej dalsze losy.

Podlasie, 1928 rok. Do domu w Błękitnych Brzegach przyjeżdża Maria Jabłońska, która ma zająć posadę guwernantki dwóch sióstr-Matyldy i Adeli. Nie jest to jedyny cel jej wizyty. Młoda kobieta chce odkryć sekrety skrywane w domu nad jeziorem.

Anna Bichalska napisała sagę rodzinną, w której krzyżują się dwa odległe od siebie światy. Poznajemy je z perspektywy kilku bohaterów, a właściwie bohaterek i jest to duży plus książki. Matylda, Adela, Maria i Małgorzata to kobiety z krwi i kości, które popełniają błędy i skrywają poczucie winy, kochają, mają swoje tajemnice i marzenia. Adela w dzieciństwie jest ,,żywym srebrem", jest wszędobylska, ciekawska, bystra i marzy o dalekich podróżach. Lubi tajemnicze opowieści, tragiczne śmierci i fascynuje ją wyspa na jeziorze. Młodsza Matylda jest spokojna, bardziej zdystansowana i opanowana. Adela jest dla niej oparciem, ukochaną siostrą, która pisze pamiętnik i chowa się z nim na strychu. Maria ma mroczną przeszłość, a w Błękitnych Brzegach  ma do osiągnięcia jeden cel. Małgorzata długo ukrywa swoje sprawy, męczy ją to, ale nie może zdobyć się na powiedzenie prawdy nawet bliskim osobom. Będąc w Błękitnych Brzegach czuje, że istnieje tam jakaś historia, której jeszcze nikt nie opowiedział, a z racji tego, że jest pisarką zamierza dobrze wsłuchać się w to co wydarzyło się w tej miejscowości. Autorka wprowadziła bardzo dużo bohaterów i na początku można się pogubić w tym kto jest kim, ale w miarę czytania jest już lepiej i udaje się rozróżniać kolejne perypetie postaci. Drugim słabym punktem w tej powieści jest zbyt duże nagromadzenie zbiegów okoliczności, złego fatum wiszącego nad rodziną i podobnych zdarzeń. Po raz pierwszy czytałam powieść, w której było tak dużo tragicznych wydarzeń w życiu bohaterów, a przez to fabuła stała się mniej wiarygodna.

Ciekawie została zestawiona przeszłość z przyszłością. Dom Po Drugiej Stronie Jeziora stanowi granicę między tym co teraźniejsze, a tym co minęło. Kto przekracza tę niewidzialną granicę, wchodzi do innego, tajemniczego świata. Dom i ogród Matyldy to azyl, daje poczucie bezpieczeństwa i wytchnienia Małgorzacie, której życie nie oszczędzało trosk, cierpienia i bólu związanego ze stratą. Emocje targają jej duszą i wpływają na teraźniejszość. Krótki skurcz duszy, napad tęsknoty prawie nie do wytrzymania, który jednak mija po chwili. Jakby mózg wiedział, że nie da się tego wytrzymać na dłuższą metę, że trzeba go przytępić innymi myślami, żeby przetrwać. 

,,Dom po drugiej stronie jeziora" to powieść pełna rodzinnych tajemnic, które bywają niebezpieczne, a prawda nie zawsze jest taka jak się na początku wydaje. Zaskakujące spotkania po latach, odzyskane przyjaźnie i życie w zawieszeniu między życiem a śmiercią. Rozpacz, gniew, poczucie winy i brak szczerej rozmowy doprowadzające do rozbicia relacji w rodzinie, a do tego przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Liczyłam na lżejszą, niezobowiązującą lekturę i pod tym względem książka mnie nie zawiodła. Czy sięgnę po inną powieść autorki? Myślę, że tak:)




Tytuł: Dom po drugiej stronie jeziora

Autor: Anna Bichalska

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2020-02-05

Liczba stron: 464

ISBN: 9788327647023

Cytaty: str. 109