piątek, 30 kwietnia 2021

,,NA PLEBANII W HAWORTH"-ANNA PRZEDPEŁSKA-TRZECIAKOWSKA

 

Źródło

Haworth, zachodnia część północnej Anglii, hrabstwo Yorkshire. W niewielkiej osadzie wśród rozległych wrzosowisk i torfowisk mieszka rodzina Brontë: Charlotta, Branwell, Emilia, Anna i ich ojciec pastor Patryk Brontë. W skromnej rodzinie wychowują się bardzo utalentowane dzieci, a powieści trzech sióstr wejdą do kanonu literatury światowej.  ,,Na plebanii w Haworth" to malownicza biografia rodziny Brontë pełna tajemniczych zdarzeń, niedomówień i pięknych opisów przyrody.

Anna Przedpełska-Trzeciakowska, polska tłumaczka literatury amerykańskiej i angielskiej, która znana jest głównie z przekładów powieści Jane Austen w 1973 roku otrzymała Nagrodę Polskiego PEN Clubu za przekłady literatury obcej, a w 2018 roku została wyróżniona tytułem honorowego obywatela m. st. Warszawy. W 2021 roku za całokształt twórczości translatorskiej otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska za Twórczość Translatorską im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Tłumaczyła m. in. takie powieści jak: ,,Biała kieł" Jacka Londona, ,,Koniokrady" Williama Faulknera, ,,Magazyn osobliwości" Charlesa Dickensa czy ,,Przed zstąpieniem do piekieł" Doris Lessing. Anna Przedpełska-Trzeciakowska jest również autorką dwóch książek: ,,Na plebanii w Haworth" i ,,Jane Austen i jej racjonalne romanse". 

Autorka chronologicznie i dokładnie kreśli portrety wszystkich członków rodziny Brontë. Branwella, utalentowanego malarza i pisarza, który rozpoczął studia na londyńskiej Królewskiej Akademii Sztuki. Niestety przehulał pieniądze na studia i przez całe dorosłe życie zmagał się z problemem alkoholowym.  Pracował jako korepetytor, urzędnik kolejowy, a jednocześnie kontynuował prace malarskie i literackie. Charlotte, która opublikowała legendarną już dzisiaj powieść ,,Jane Eyre" i stała się najsłynniesza z rodzeństwa. Pełna twórczych możliwości i chorobliwego rozgorączkowania w czasie tworzenia. Emily, autorkę ,,Wichrowych Wzgórz" wywołującą konsternację wśród dziewiętnastowiecznych czytelników. Anne, która napisała zapomnianą dziś powieść ,,Agnes Gray". 

Historia rodziny Brontë ukazana jest na rozbudowanym tle społecznym oraz  historycznym i oparta jest na dostępnych materiałach źródłowych. Dzięki poznaniu dziejów rodziny lepiej można zrozumieć powieści sióstr Brontë, gdyż inspiracji do pisania poszukiwały w swoim otoczeniu. Trzeba przyznać, że życie tej słynnej rodziny nie było proste i usłane różami. Narosło wokół niej wiele legend i niedomówień, ale Anna Przedpełska-Trzeciakowska na ile to możliwe, oddziela prawdę od fikcji. Bardzo dobrze czytało mi się tę biografię i polecam ją wszystkim miłośnikom sióstr Brontë. 




Tytuł: Na plebanii w Haworth

Autor: Anna Przedpełska-Trzeciakowska

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Data wydania: 2021-03-24

Data 1. wyd. pol.: 1990-01-01

Liczba stron: 640

ISBN: 9788377796870

piątek, 23 kwietnia 2021

,,RYCHEZA. PIERWSZA POLSKA KRÓLOWA. MINIATURA W CZERNI I CZERWIENI"-JANINA LESIAK

 

Źródło

Rycheza Lotaryńska, córka Matyldy Saksońskiej i palatyna reńskiego Erenfrieda Ezzona, poślubiła Mieszka II. Stała się ,,zakładniczką pokoju" kończąc długoletnią wojnę polsko-niemiecką. W 1025 roku wraz z mężem została koronowana na królową Polski. W 1031 roku po objęciu władzy przez Bezpryma, najstarszego syna Bolesława Chrobrego wygnanego przez Mieszka II z Polski, Rycheza udała się do Niemiec wraz z insygniami królewskimi. Wkrótce wyjechał za nią syn Kazimierz zwany później Odnowicielem, który dążył do wzmocnienia władzy monarszej i odbudowania kraju. Przez fakt ucieczki z insygniami królowa przez wieki była postrzegana jako osoba przekupna, która zdradziła interesy Polski. Trudno powiedzieć, czy tak było w istocie. Uczeni, znawcy i badacze dawnych dziejów spierają się o przebieg wydarzeń. Udowadniając swoje racje, używają słów: prawdopodobnie, istnieje taka możliwość, być może, wydaje się...

Wszystkie wydarzenia w tej książce są prawdopodobne i Janina Lesiak opierając się na skąpych faktach historycznych puszcza wodze fantazji, buduje obraz pierwszej polskiej królowej, jakby była żywą kobietą pełną nadziei, lęków, rozpaczy, ambicji, pragnień. W moim odczuciu wychodzi jej to doskonale. Uwielbiam styl autorki i z wielką niecierpliwością czekam na kolejne powieści, które pisarka ku mojej radości wydaje regularnie. 

Janina Lesiak skłania się ku temu, że wizerunek Rychezy został zniekształcony przez kronikarzy. Utrwalili w pamięci społecznej fałszywy, nieuczciwy i stronniczy obraz królowej. Wszystko co dotyczy Rychezy jest tajemnicze i nie do udowodnienia na sto procent. Oskarżano ją o niewdzięczność i pogrążenie przybranej ojczyzny po ucieczce od Mieszka II, który ją jawnie zdradzał, a po ataku Bezpryma uciekł do Czech. Ślady po życiu Rychezy są niewyraźne, przeźroczyste, jakby ich wcale nie było. Można tylko wyobrażać sobie jak wyglądało jej życie. Autorka wypełnia białe plamy w życiorysie Rychezy fantazją i przypuszczeniami, że tak to mogło kiedyś wyglądać. Rycheza wydaje się twarda i nieustępliwa, cierpliwa i rozważna, z pozoru wątła i delikatna, ale o żelaznym charakterze. Jest mężna, mądra, umie oceniać i analizować rzeczywistość, oddziela rzeczy ważne od nieistotnych, wybiera to co pożyteczne, choćby to było trudne. Ważne jest dla niej wychowanie i przyszłość syna, ale też umocnienie upadającego państwa Polan. Choć otoczona ludźmi jej nieprzechylnymi, narażona na wrogość i gniew dąży do obranego celu. Wznosi kościoły, krzewi kult świętego Mikołaja, podtrzymuje pokojowe więzi między Piastami a domem panującym Rzeszy. 

Życie Rychezy przedstawione jest w tej książce jak na miniaturce, którą Janina Lesiak maluje barwnymi punkcikami-faktami wydobytymi z mroków historii. Portret pierwszej polskiej królowej pod piórem autorki ożywa, tętni życiem, marzeniami i wielkimi planami. Znów po wiekach nabiera blasku i jaśnieje. Dziękuję autorce za to, że mogłam zanurzyć się w tych dawnych wydarzeniach. Serdecznie polecam ,,Rychezę. Pierwszą polską królową. Miniaturę w czerni i czerwieni":)


WPISY POWIĄZANE: 

,,Wspomnienia o Cecylii, smutnej królowej"-Janina Lesiak

,,Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka. Miłość i korona"-Janina Lesiak

,,Dobrawa pisze CV"-Janina Lesiak

,,Miłosna kareta Anny J."-Janina Lesiak

,,Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny"-Janina Lesiak

,,Ja, Bona"-Janina Lesiak

,,Marysieńka Sobieska. Autoportret"-Janina Lesiak

,,O grzybach, rybach , kobietach i sensie życia-rozmówki z Alusiem Curunią"-Janina Lesiak




Tytuł: Rycheza, pierwsza polska królowa. Miniatura w czerni i czerwieni

Autor: Janina Lesiak

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Kategoria: literatura piękna

Data wydania: 2021-03-10

Liczba stron: 144

ISBN: 9788377796894

Cytaty: str. 33

sobota, 17 kwietnia 2021

,,WAVERLEY, CZYLI SZEŚĆDZIESIĄT LAT TEMU"-WALTER SCOTT


Źródło

Wiele lat temu rozmawiałam z wujkiem Staszkiem na temat ulubionych książek i zachwycony był wówczas powieścią Waltera Scotta ,,Waverley, czyli sześćdziesiąt lat temu". Utkwiło mi to w pamięci i po latach, gdy zobaczyłam wznowienie tej powieści w Wydawnictwie MG, natychmiast sięgnęłam po książkę. 

Walter Scott jest uważany za najwybitniejszego pisarza angielskiej powieści z nurtu historyzmy romantycznego. ,,Waverley" przyniósł mu rozgłos i sławę. Jest to pierwsza powieść z cyklu ,,opowieści waverleyowskich", przedstawiających historię pogranicza szkocko-angielskiego XVII-XVIII wieku. W skład tego cyklu wchodzą: ,,Old Mortality", ,,Rob Roy", ,,Więzienie w Edynburgu", ,,Narzeczona z Lammermoor", ,,Mannering, czyli astrolog", ,,Antykwariusz",  i ,,Kenilworth". 

Akcja powieści rozgrywa się na tle wydarzeń w 1745 roku w Szkocji podczas powstania jakobitów, czyli zwolenników zrzuconej w czasie rewolucji 1688 roku z tronu angielskiego dynastii Stuartów. Jakobityzm był odpowiedzią na detronizację Jakuba VII i osadzenie na tronie jego córki Marii II wraz z mężem Wilhelmem III Orańskim, i zapoczątkowanie tym samym nowej dynastii - hanowerskiej. W Szkocji nastąpił podział wśród klanów. Część wsparła Wilhelma, a część spośród górali pozostało wiernych Jakubowi. Wywodzili się oni z klanów zamieszkujących głównie region Highland. Każdy klan miał swoją armię, co zaowocowało późniejszymi powstaniami. Pierwsze powstanie miało miejsce w 1715 roku. Jakobici uzyskali wsparcie  Francji, jednak powstanie zostało stłumione przez Anglików. W 1718 roku po raz drugi wybuchło powstanie, jednak zła jego organizacja szybko doprowadziła do upadku. Trzeci zryw przypadł na lata 1745-1746. Wielkie nadzieje na restaurację Stuartów wiązano z wnukiem Jakuba VII, Karolem Edwardem Stuartem, zwanym Pięknym Księciem Karolem. Objął on dowództwo nad trzecim powstaniem i początkowo jego armia odnosiła sukcesy. Jednak brak zdecydowania Szkotów doprowadził do fatalnej w skutkach klęski w bitwie pod Culloden w 1746 roku.

Główny bohater powieści młody szlachcic angielski Edward Waverley na czele kompanii dragonów wstępuje do armii angielskiej, która stacjonuje w Dundee, w Szkocji. W czasie przepustki składa wizytę u barona Bradwardine'a, jakobity, który jest przyjacielem jego stryja Everarda. Córka barona Róża zakochuje się w Edwardzie. W czasie polowania na jelenie Edward nieświadomie bierze udział w powstaniu jakobitów i tak rozpoczynają się jego barwne przygody. Autor od samego początku powieści kreśli rozdarcie w rodzinie Waverleyów. Edward jest wychowywany po części przez ojca Ryszarda, wiga, a po części przez stryja Everarda, torysa, opowiadającego się za jakobicką tradycją. Nieśmiały, flegmatyczny Edward zmuszony jest pokonywać kolejne przeciwności losu i brać udział w wielkich historycznych wydarzeniach. Młodzieniec przechodzi stopniową przemianę i z zaciekawieniem śledziłam jego poczynania. Bohaterowie i ich cechy odpowiadają ówczesnej epoce. Autor odtwarza zwyczaje, obyczaje i dylematy ludzi z epoki. W miarę czytania zżywałam się z postaciami: dumnym, wrażliwym i śmiesznym Everardem; wiernym i odważnym Evanem; dobrą i cierpliwą Różą; twardą Florą i innymi. 

Walter Scott ciekawie i barwnie opisuje przeszłość swojego kraju. Opisy bitwy pod Preston i potyczki pod Clifton autor zaczerpnął z opowiadań wiarygodnych naocznych świadków oraz uzupełnił je faktami z historii powstania. Pokazał, że prześladowanie Stuartów było dla wielu Szkotów symbolem prześladowań i klęsk samej Szkocji.  Po powstaniu z 1745 roku załamuje się władza patriarchalna przywódców góralskich, zostają zniesione dziedziczne sądy szlachty i baronów w części kraju, stronnictwo jakobitów zostaje wytępione. Zaczynają zanikać stare obyczaje. Aby lepiej zrozumieć treść powieści często sięgałam do objaśnień historycznych na końcu książki. 

,,Waverlej, czyli sześćdziesiąt lat temu" to wymagająca klasyczna powieść nasycona namiętnościami charakterystycznymi dla epoki, barwnymi obyczajami, walkami, ambicjami, miłościami i dylematami, zilustrowana naukami moralnymi, ale też elementami rozrywki. Dobrze, że Walter Scott szukając przyrządów wędkarskich w szufladzie, przy okazji wydobył zapomniany rękopis i ukończył dzieło. Dzięki temu wiele pokoleń może czytać o walecznym narodzie szkockim. Powieść polecam miłośnikom literatury klasycznej i  historycznej:)

    



Tytuł: Waverley, czyli sześćdziesiąt lat temu

Autor: Walter Scott

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Gatunek: klasyka

Tytuł oryginału: Waverley or ’Tis Sixty Years Since

Data wydania: 2021-03-24

Liczba stron: 576

ISBN: 9788377796931

Tłumacz: Teresa Świderska

czwartek, 8 kwietnia 2021

,,BITWA O NARWIK"-ASBJORN JAKLIN


Źródło

Od dawna lubię czytać różne książki związane z tematyką II wojny światowej, więc z chęcią sięgnęłam po publikację ,,Bitwa o Narwik", którą napisał norweski publicysta Asbjorn Ingvald Jaklin

Bitwa o Narwik toczyła się wiosną 1940 roku i trwała w sumie 62 dni. Miała wpływ na dalszy przebieg II wojny światowej. Port w Narwiku miał kluczowe znaczenie dla Niemców i dla aliantów ze względu na linię kolejową ze szwedzkiej Kiruny, którą przewożono rudy żelaza dla przemysłu zbrojeniowego. W Norwegii trwały regularne działania wojenne, a Niemcy skierowali 10 niszczycieli, które pokonały armię norweską. Na wodach w rejonie Narwiku toczyły się bitwy morskie, w wyniku których ostatecznie zniszczona została niemiecka flota. W walce uczestniczyły polskie niszczyciele ORP "Błyskawica", ORP "Burza" i ORP "Grom", wchodzące w skład floty brytyjskiej. Patrolowały one fiordy i ostrzeliwały pozycje niemieckie. Oprócz żołnierzy norweskich walczyli w Norwegii żołnierze brytyjscy, francuscy i polscy. Dzięki ich ogromnemu hartowi ducha udało się usunąć żołnierzy niemieckich z Narwiku.

Autor przedstawia w książce doświadczenia konkretnych osób, głównie Norwegów biorących udział w działaniach wojennych w Narwiku. Wykorzystuje materiały źródłowe i niepublikowane wcześniej wspomnienia oraz pamiętniki, raporty wojskowe i współczesne prace. Dla lepszego zrozumienia tematyki podaje wyjaśnienia niektórych pojęć wojskowych, najważniejszych stopni dowodzenia w armii norweskiej oraz zamieszcza zdjęcia i mapy. Dla mnie dużym walorem książki było położenie dużego nacisku na przedstawienie sytuacji cywilów podczas walk. W Narwiku mieszkało ok. 10 tys. mieszkańców i byli to głownie pracownicy kolei oraz kopalni, a do tego trochę nauczycieli i pracowników sektora publicznego. Asbjorn Jaklin w każdym rozdziale przedstawiał historię innego człowieka i jego wspomnienia z tego okresu, które pokazują z czym musieli zmagać się ludzie na co dzień. Takim przykładem jest np. opowieść nauczyciela Ivara Stangnesa, który po wkroczeniu Niemców do miasta udał się do banku, aby wypłacić pieniądze, bo po spłacie raty kredytu i zapłaceniu składki na ubezpieczenie życia został bez gotówki. W banku okazało się, że niemieccy oficerowie i żołnierze zabrali wszystkie pieniądze, więc mieszkańcy zostali pozbawieni swoich oszczędności. Wzruszające są opisy mokrych, czarnych od ropy i sadzy członków załogi pancernika Norge, którzy przedostawali się na ląd. Miejscowi zapewniali im szybko nosze, opiekę lekarską, wódkę dla rannych i organizowali tymczasowe miejsca do przechowywania ciał zmarłych. Całkiem zwyczajni ludzie w krótkim czasie organizowali się, wspierali, ale często też podejmowali decyzję o opuszczeniu domu i uchodźctwie jak rodzina Terje Ingebrigtsena. Inny przykład życia wojennego to obraz Ballangen, do którego dotarli brytyjscy marynarze z Vidrek. Byli w kiepskim stanie, odziani w najdziwaczniejsze szaty. Mieli na sobie kartony, worki, damskie ubrania i koce. Niektórzy nie mieli butów, więc by móc chodzić po śnieżnej brei, owinęli sobie wokół stóp kamizelki ratunkowe, wiążąc je do goleni. Marynarz z HMS Hardy dziewiętnastoletni Douglas Bourton był świadkiem potwornych scen, kiedy okręt został ostrzelany i zapalił się. Stracił najlepszego przyjaciela, równolatka z którym trzymał się od czasu wstąpienia do Royal Navy w wieku szesnastu lat. Przemoczonymi i rannymi marynarzami zaopiekowali się sklepikarze i ludzie z wioski. We wsi przebywało niemal dwustu Brytyjczyków i szybko zaczęło brakować jedzenia, ale ludzie solidarnie pomagali sobie nawzajem. Takich historii cywili jest bardzo dużo w książce oprócz oczywiście opisów walk w surowych mroźnych krainach Norwegii. 

Dzięki tej pozycji książkowej Asbjorna Jaklina można poszerzyć wiedzę na temat II wojny światowej i bitwie o Narwik, a także spojrzeć na to wszystko ze strony cywilnej ludności Norwegii. Publikację polecam miłośnikom historii:)




Tytuł: Bitwa o Narwik. 62 dni desperackiej walki

Autor: Asbjorn Jaklin

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Gatunek: historia

Data wydania: 2021-02-02

Liczba stron: 464

ISBN: 9788324079315

Tłumacz: Witold Biliński

Cytaty: str. 86

poniedziałek, 29 marca 2021

,,PIĘKNA CZTERDZIESTOLETNIA. OPOWIEŚĆ O DOJRZEWANIU DO DOROSŁOŚCI"-PAMELA DRUCKERMAN




Dorośli nie istnieją. Wszyscy improwizują; niektórzy robią to tylko z większą pewnością siebie.

Pamela Druckerman-dziennikarka, felietonistka The New York Timesa i The Economist, autorka światowych bestsellerów: ,,Dlaczego zdradzamy?", ,,Dziecko dzień po dniu" oraz ,,W Paryżu dzieci nie grymaszą" po ukończeniu czterdziestu lat napisała książkę o kolejnym etapie w życiu kobiety, w której dzieli się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na temat magicznej czterdziestki

,,Piękna czterdziestoletnia. Opowieść o dojrzewaniu do dorosłości" Pameli Druckerman to swoisty pamiętnik, w którym autorka próbuje odnaleźć istotę czterdziestolatki, bo uważa że osiągnięcie tego wieku współcześnie wprawia kobiety w wyjątkową dezorientację i pozbawia narracji. Wszystko zależy od światopoglądu, rodziny, zdrowia, zarobków i kraju, w którym kobieta żyje, ale dla każdej jest to trudny czas przemiany. Autorka na własnym przykładzie pokazuje, że czterdziestolatki już nie przypominają sobie zdarzeń i nazwisk jak na zawołanie. Kawa i siedmiogodzinny sen też nie wystarczają do przemknięcia przez cały dzień jak na skrzydłach. Są bardziej rozkojarzone i wolniej przyswajają informacje, ale nadrabiają to dojrzałością, wnikliwością i doświadczeniem. Lepiej pojmują sens różnych sytuacji, rozmumieją innych i kontrolują własne emocje. Potrafią rozpoznać, gdy coś jest absurdalne. Wciąż są zdolne do działania, do zmian, ale gdzieś z tyłu głowy już czai się świadomość nieuchronności śmierci. Najchętniej wykręciłyby się od wszystkich dolegliwości związanych ze starzeniem się, bo wciąż umysł nie dogania wieku metrykalnego. Następuje rozłam między umysłem a ciałem, który z czasem się pogłębia. Uczucie tego rozstrojenia towarzyszy każdemu wyjściu z domu. Obwisanie, wiotczenie i marszczenie staje się faktem. Kobiety muszą zbudować pomost między tym co na zewnątrz, i tym, co w środku. Najlepiej kiedy uznają swój wiek i potrafią starzeć się z wdziękiem, bo zanurzają się w życie i czują się swobodnie w swoim ciele, a dzięki temu lepiej im się żyje. 

Autorka opowiada o swoim życiu z humorem i autoironią. Ciekawie przedstawia swoje rozdarcie między tym, aby odgrywać autorytet dla swoich dzieci, mamę która zawsze pocieszy i ze wszystkim sobie poradzi, a tym, że ona także uczy się życia i czuje się niedoskonała. Pamela Druckerman nie wchodzi pokornie w wiek średni, ale zmienia swoją postawę wobec świata. Nie chowa się w kącie, ale wie czego chce, decyduje o tym co zrobi i osiąga cele. Mniej zwraca uwagi na to, co inni o niej pomyślą i chce zrealizować swoje pragnienia. Przestała robić to, czego od niej oczekiwano, porzuciła pozory, a w rezultacie doznała ulgi. 

Między każdym rozdziałem książki autorka umieściła zabawne i bardzo celne podsumowania, które sprawiały, że zaczynałam się śmiać. Wyznaczniki czterdziestolatki to między innymi sytuacje, gdy nagle odkrywa, że ma cellulit na ramionach; gdy czasem budzi się z kacem, choć nic nie piła; kiedy ekspedientka w sklepie kieruje ją na półkę z kremami przeciwzmarszczkowymi; kiedy wiek wydaje się sekretem; gdy wychodzi z domu bez make-upu, a ludzie pytają czy jest zmęczona; jest zaskoczona, gdy uświadamia sobie, że ktoś z nią flirtuje. A na koniec tych przykładów podam cytat, który mnie ubawił, ale z drugiej strony myślę, że pewnie coś w tym jest prawdziwego, że czterdziestka to dekada, w której musisz flirtować z podstarzałymi facetami, żeby poczuć się królową balu.

,,Piękna czterdziestoletnia" to niesamowicie wciągający, szczery i autoironiczny pamiętnik z życia Pameli Druckerman, z którym wiele kobiet będzie się utożsamiać. Pozwala zaakceptować zmiany zachodzące w życiu kobiety wkraczającej w wiek średni i pokazuje, że nadal może cieszyć się życiem. A moim zdaniem czterdziestka czterdziestką, ale nadal ważny jest błysk w oku i chęć, aby rano wstać z łóżka i zrobić coś ekscytującego:)



Tytuł: Piękna czterdziestoletnia. Opowieść o dojrzewaniu do dorosłości

Autor: Pamela Druckerman

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Tytuł oryginału: There Are No Grown-ups: A Midlife Coming-of-Age Story

Data wydania: 2021-03-24

ISBN: 9788308073674

Tłumacz: Anna Sak

Cytaty: str. 215, 14, 195, 166

środa, 24 marca 2021

,,ALPINIŚCI STALINA"- Cédric Gras

 

Źródło

1920 rok. Syberia, Krasnojarsk. Do domu Iwana Abałakowa, majętnego kupca wchodzą żołnierze armii bolszewickiej z rozkazem aresztowania. Nowa władza często dokonuje doraźnych egzekucji popleczników mieszczaństwa i tym razem groźba śmierci zawisła nad rodziną Abałakowów. Czternastoletni Witalij i trzynastoletni Jewgienij próbują nie dopuścić do wyprowadzenia wuja, który przygarnął ich pod swój dach, gdy zostali sierotami. Czerwonogwardzista w takiej sytuacji postanawia aresztować też nastolatków... Tak rozpoczyna się opowieść o braciach Abałakowach, którą snuje Cédric Gras, francuski pisarz i podróżnik przemierzający przez dziesięć lat tereny byłego Związku Radzieckiego. Za książkę ,,Alpiniści Stalina" otrzymał francuską nagrodę dziennikarską Albert Londres Prize.

Cédric Gras uznał za swój obowiązek zgłębienie historii braci Abałakowów i uchronienie jej przed zapomnieniem. Korzystając z różnych źródeł m. in. z zachowanych dzienników Jewgienija, artykułów prasowych, materiałów z archiwów, odkrywa niezwykłą historię braci i światowego alpinizmu. Z wielką pasją odkrywa kolejne fragmenty z życia Witalija i Jewgienija. Pierwsze wyprawy wspinaczkowe w okolice Stołb, gdzie jak twierdzi autor, wciąż czuć opiekuńcze cienie braci, którzy dorastali przywarci do skały, rzucając wyzwanie grawitacji, wykonując figury akrobatyczne tuż przy krawędzi. Opisuje Jewgienija, artystę, wspinacza akrobatę, bohatera bez skazy i Witalija, inżyniera, mruka, skazańca u bram łagru. Pokazuje jak bracia wtapiają się w tłum budowniczych komunizmu i przedstawiają siebie jako dawno osieroconych kozackich synów. Wskazuje na to, jak dochodzi u nich do wewnętrznego przetasowania, gdy Witalij poświęca się sprawie postępu, bo ZSRR potrzebni są przodownicy pracy i wizjonerscy konstruktorzy oraz jak Jewgienij aspiruje do awangardy, gdyż trwa rewolucja kulturalna i młodszy z braci odkrywa kręgi moskiewskiej bohemy.

To czego dokonali bracia Abałakowie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Podziwiam ich nie tylko za dorosłe osiągnięcia, ale także za tygodniowe wspinaczki w dziewiczych masywach górskich Ałtaju i Syjanów, które ich ukształtowały. Za podróżniczy bakcyl i młodzieńcze wypady podczas, których uczyli się orientacji w terenie obserwując gwiazdy lub posługując się kompasem, spędzali noce na gołej ziemi rozgrzewanej tylko ciepłem ogniska i pływali tratwą po zmrożonej rzece. Za wspinaczki w górach Kaukazu, gdzie nie mieli na czym stopić śniegu w czasie siarczystego mrozu, by ugasić pragnienie, gdzie za wyposażenie służyły im liny strażackie, a mimo to jako pierwsi Rosjanie wspieli się na szczyt i zaczęli budować swoją legendę w alpinizmie. 

Świat Abałakowów odszedł w zapomnienie, a jedyne skojarzenie, jakie wywołuje ich nazwisko, to wynalazek Witalija, czyli system do łatwego mocowania liny na lodowej ścianie zwany abałakowem. Cédric Gras stara się trzymać prawdziwej wersji wydarzeń, zachowywać krytyczność wobec źródeł radzieckich, ale też unikać ich kwestionowania. Mam wrażenie, że udało mu się rzucić nowe światło na młodość Abałakowów, inne niż oficjalne ukrywające niewygodne dla władzy radzieckiej epizody z życia alpinistów.

Cieszę się, że poznałam tę niezwykłą historię Witalija i Jewgienija Abałakowów, a książkę polecam szczególnie miłośnikom gór, alpinizmu i ciekawych biografii, a jednocześnie zapraszam do zapoznania się z innymi ciekawymi publikacjami z księgarni Tania Książka:)




Tytuł: Alpiniści Stalina

Autor: Cédric Gras

Wydawnictwo: Mova

Kategoria: literatura faktu

Tytuł oryginału: Alpinistes de Staline

Data wydania: 2021-02-24

Liczba stron: 280

ISBN: 9788366718968

Tłumacz: Paweł Łapiński

Cytaty: str. 23,26

poniedziałek, 22 marca 2021

,,WEHIKUŁ CZASU"-HERBERT GEORGE WELLS



Powieść ,,Wehikuł czasu" Herberta George'a Wellsa po raz pierwszy ukazała się w 1895 roku, a obecnie jest uważana za jedną z najważniejszych powieści w historii światowej literatury science fiction.

Podróżnik w Czasie uważa, że istnieją w rzeczywistości cztery wymiary: trzy, które nazywane są trzema płaszczyznami przestrzeni i czwarty-czas. Konstruuje maszynę do przemieszczania się w czasie. Za jej pomocą podróżuje i poznaje przyszłość Ziemi. Kiedy powraca do rodzinnej miejscowości Richmond spotyka się z Bardzo Młodym Człowiekiem, Lekarzem, Psychologiem, Dziennikarzem i Milczącym Gościem, którym opowiada co przeżył i zobaczył w Krainie Czasu.

Główny bohater Podróżnik został przedstawiony przez autora jako przekorny, otwarty, lekko zdystansowany i skłonny do kpin naukowiec, który ma swoje dziwactwa. Po przedostaniu się do roku 802701 snuje rozważania na temat ludzkiej rasy. Ziemię zamieszkują dwa ludy: Elojowie i Morlokowie. Pierwsi są drobni, piękni, przemawiają bardzo miłym i płynnym językiem. Czuć od nich szlachetność i dziecinną swobodę. Morlokowie wyglądem przypominają małpy, są krwiożerczy i odrażający, a za mieszkanie służą im podziemia. Podróżnik obserwuje nowy świat i dochodzi do wniosku, że w trakcie ewolucji wykształciły się dwa gatunki. Eloje wywodzą się od ludzi żyjących dostatnio, bez lęku o przyszłość, zaś Morlokowie to dawna klasa robotnicza, która musiała walczyć o przetrwanie. 

Wizja Wellsa jest unikatowa jak na XIX wiek i można ją uznać za metaforę społeczną. Piękni, beztroscy i głupi Elojowie i pomysłowi, ale krwiożerczy Morlokowie, to jak konflikt biednych z bogatymi. Dla dziewiętnstowiecznego Czytelnika ,,Wehikuł czasu" z pewnością był inspirującą lekturą, wywołującą wiele refleksji, ale współcześnie, owszem wywołuje refleksje nad kondycją społeczeństwa i przyszłością Ziemi, ale nie szokuje, nie wciąga, przynajmniej mnie jakoś nie porwała ta powieść. ,,Wojna światów" i ,,Wyspa doktora Moreau" zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie, ale ,,Wehikuł czasu" już mniej. Zabrakło mi choć lekkiego dynamizmu w akcji i emocji, gdyż wszytkie przygody Podróżnika przebiegały na tym samym poziomie.

,,Wehikuł czasu" to sugestywny i pesymistyczny obraz Ziemi w przyszłości, gdzie sielanka przeplata się z grozą. Podczas lektury pojawiają się pytania o ludzką egzystencję i kierunek ewolucji. Niewielka rozmiarowo powieść jest bardzo starannie wydana przez wydawnictwo Vesper i opatrzona ilustracjami Jana Wojciechowskiego. Szybko się czyta, ale wymaga dużego skupienia, bo język jest archaiczny. Powinna przypaść do gustu fanom science fiction:)


WPISY POWIĄZANE: 

,,Wojna światów"-H. G. Wells

,,Wyspa doktora Moreau"-H. G. Wells



Tytuł: Wehikuł czasu

Autor: H.G. Wells

Przekład: Feliks Wermiński

Posłowie: Piotr Gociek

Okładka i ilustracje: Jan Wojciechowski

Wydawnictwo Vesper

Format: 140x205 mm

Liczba tron: 144

Oprawa twarda

ISBN: 978-83-7731-379-4


piątek, 19 marca 2021

,,SILVA RERUM III"-Kristina Sabaliauskaitė


Źródło

Wielkie Księstwo Litewskie, 1748 rok. Trzydziestosiedmioletni Piotr Antoni Narwojsz, najstarszy syna Anny Katarzyny i Jana Izydora, których losy zostały opisane w ,,Silva Rerum II" ożenił się z córką grodzieńskiego pisarza Placydą Amelią z Ejsmonttów i ma z nią dwóch synów oraz córkę. Piotr jest ekonomem i powiernikiem hetmana Michała Kazimierza Radziwiłła, zwanego Rybeńko. Zarządza wileńską jurysdykcją, a także innymi własnościami Radziwiłła i pewnego dnia zostaje wysłany w podróż, podczas której zostanie wystawiony na próbę. 

Jak we wszystkich częściach tetralogii Kristiny Sabaliauskaite urzekły mnie wspaniale rozbudowane i malownicze opisy, dzięki którym bez problemu mogłam wyobrazić sobie stoły uginające się od wszelkich rarytasów: jesiotrów, łososi, pasztetów, ciast z truflami, bażantów w zalewach czy też przepiękne stroje, klejnoty, karoce itp. Autorka niezwykle dokładnie odmalowała tło historyczne i dużo miejsca poświęciła Radziwiłłom. Rybeńko został przedstawiony jako lubiany, chętny do zabawy, rozrzutny, wesoły, lekkomyślny, ale też wyrachowany wielki pan, który tracił majątek i za chwilę jeszcze bardziej go pomnażał. W całej książce przewija się motyw pieniędzy i bogatego życia, bo okres saski był czasem spokoju i zabaw. Piotr Antoni Narwojsz zna wszystkie liczby, wydatki i przychody Radziwiłła, ale nikomu o tym nie opowiada. Sam też żyje wystawnie i nie ma szacunku dla pięknych pasów czy wykwintnych kamizelek, które może deptać i rzucać gdzie popadnie. Stać go na wystawne życie i zakładanie co noc świeżo wypranej bielizny do spania. Z czasem jednak Piotr zaczyna brzydzić się życiem, które mierzone jest tylko zyskiem, dochodami, pieniędzmi, urzędami, powierzchnią posiadanej ziemi. Denerwują go bezwstydne szarpaniny i łapówki w sprawie każdego urzędu, każdego ciepłego stołka w Księstwie, gdzie byle papier ma większą wagę niż słowo honoru szlachcica, a wierność, szlachetność i męstwo nie mają znaczenia. 

Mam wrażenie, że w ,,Silva Rerum III" jest więcej seksu, przyjemności i pieszczot niż w poprzednich częściach. Z jednej strony są cnotliwe żony nieruchomo i posłusznie leżące w łóżku z czepkiem na głowie, a z drugiej strony są piękne kobiety bez cienia wstydu, winy, skruchy czy strachu, wyuzdane i ulegające nie majestatowi i władzy, ale własnemu pożądaniu. Pieniądze dawały kobietom wolność, ale były też czynnikiem deprawującym. Przykładem może być starsza siostra Piotra Teofila, która w młodości była piękna, gibka, zuchwała, rozbrykana, ale po latach świetności była już tylko zuchwała. W wieku czterdziestu siedmiu lat nie mogła już pod bielidłem ukryć śladów burzliwego życia, nieprzespanych nocy i dużej ilości trunków. Niezależność Teofili była uznawana za dziwactwo, bo kobieta miała być pokorną żoną, dobrą gospodynią i bez sprzeciwu wykonywać polecenia męża. 

,,Silva Rerum III" to wspaniała wielowątkowa opowieść o rokokokowym klimacie, gdzie jak w tyglu mieszają się ze sobą miłość, pieniądze, bogactwo, zaszczyty, alchemia, skandale, a także rodzi się wolność i nowe idee. Książki Kristiny Sabaliauskaite  wciągają mnie tak bardzo, że nie mogę przez wiele godzin wyrwać się spod ich uroku i czytam kolejną stronę za stroną choć za oknem budzi się nowy dzień. Proza autorki jest fenomenalna i z niecierpliwością czekam na ,,Silva Rerum IV":)


WPISY POWIĄZANE: 

,,Silva Rerum"-Kristina Sabaliauskaite

,,Silva Rerum II"-Kristina Sabaliauskaite



Tytuł: Silva Rerum III

Autor: Kristina Sabaliauskaitė

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Wydanie: I

Przekład: Kamil Pecela

Oryginalny tytuł: Silva Rerum III

Format: 143x205 mm

Oprawa: twarda z obwolutą

Liczba stron: 432

ISBN: 978-83-08-07358-2

Cytaty: str. 197

środa, 10 marca 2021

,,PAN RASMUSSEN"-GRZEGORZ GORTAT


Źródło

Kilka lat temu przeczytałam książkę Grzegorza Gortata pt. ,,Zła krew"  o chłopcu, który nosił piętno ojca alkoholika. Powieść ta dogłębnie mnie poruszyła, a nazwisko autora zapadło głęboko w pamięć. Kiedy po latach zobaczyłam kolejną książkę Grzegorza Gortata pt. ,,Pan Rasmussen" postanowiłam ją przeczytać i sprawdzić czy proza autora ewaluowała.

Henryk Rasmussen od pięćdziesięciu lat mieszka w piętrowej czynszówce z żoną Marie. Kiedy wraca do domu z porannych zakupów znajduje w kuchni nieżywą żonę ze śladami duszenia na szyi. Przeżywa wstrząs, a uczucie straty ukochanej kobiety wywołuje niemal fizyczne dolegliwości i ból. Henryk czuje, że zawiódł żonę, bo nie był przy niej i nie trzymał jej za rękę, gdy odchodziła. Kiedy śledztwo w sprawie morderstwa ślimaczy się, a komisarz Bork nie bada wszystkich tropów, Henryk postanawia sam znaleźć zabójcę żony.

Autor dobrze wykreował postać głównego bohatera. Emerytowany profesor antropologii, którym jest Henryk Rasmussen żyje spokojnie z ukochaną żoną. Z wyboru nie czyta gazet i nie ogląda telewizji. Nie interesują go fakty skrojone w ramach politycznej poprawności. Jego poukładany świat zostaje zniszczony, a on popada w otchłań rozpaczy. Z kręgu bezczynności i marazmu wydobywa go pragnienie poznania mordercy żony. Staruszek obmyśla plan i krok po kroku realizuje go przybliżając się do rozwiązania zagadki. Trudno pisać o poczynaniach bohaterów, aby nie zdradzać zbyt wiele z treści, dlatego tylko sygnalizuję co przeżywa Rasmussen. Inni bohaterowie nie są według mnie zbyt rozbudowani, brakuje im głębi psychologicznej. Gdybym miała porównywać, to zdecydowanie bardziej odpowiadały mi pod tym względem postacie ,,Złej krwi", gdzie czuć było ich skrajne emocje. 

,,Pan Rasmussen" to dobra powieść, w której mieszają się wątki obyczajowe i sensacyjne, a fabuła systematycznie, ale bez widocznych zwrotów posuwa się do przodu, by trochę na końcu zadziwić. Lekka, ale zmuszajaca do refleksji historia, w której można odnaleźć miłość, godzenie się ze stratą, rozpacz, rasizm, ale też przemijający świat i zmiany cywilizacyjne. 



Tytuł: Pan Rasmussen

Autor: Grzegorz Gortat

Wydawnictwo: HarperCollins

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2020-08-05

Liczba stron: 302

ISBN: 9788327654915

środa, 3 marca 2021

,,FORTEPIAN"-GAJA KOŁODZIEJ


Źródło


Warszawa, czasy współczesne. W prywatnym konserwatorium odbywa się uroczystość z okazji trzydziestolecia założenia szkoły przez Konstancję Nutę. Za rozesłanie zaproszeń do absolwentów i gości, zatrudnienie ekipy audiowizualnej i cateringowej oraz reklamę odpowiedzialna jest najstarsza córka Konstancji, Seweryna-pełniąca funkcję dyrektorki. Seweryna czuje się odpowiedzialna za uroczystość i wie, że będzie musiała stworzyć przed publicznością iluzję pewnej siebie właścicielki firmy, która wiele wymaga od nauczycieli i uczniów, ale również wiele daje w zamian od siebie. Szczególnie zależy jej na tym, by matka była z niej dumna. W uroczystości bierze też udział rodzeństwo Seweryny: Bogusz-brat biznesmen z żoną i dziećmi oraz młodsza siostra Julia, która jest fotografką. Starannie zaplanowana gala stopniowo wymyka się spod kontroli, emocje biorą górę nad logiką i ożywają wzajemne animozje rodzinne.

Akcja tej powieści obyczajowej rozgrywa się w czasie jednego wieczoru, podczas uroczystej gali jubileuszowej. Przeszłość rodziny poznajemy ze wspomnień i przemyśleń rodzeństwa, które nie szczędzi sobie uszczypliwości. Dla zasadniczej Seweryny najważniejsza jest muzyka i rodzina. W każdej sferze życia dąży do perfekcji. Nie przepada za okazywaniem uczuć i starannie ukrywa swoje sekrety. Julia jest bardziej otwarta i skora do wylewności. Jeździ po świecie ścigając to okazję, to marzenie. Jej fotografie cieszą się powodzeniem, a uzyskane z nich środki finansowe pozwalają jej na prowadzenie niestałego trybu życia. Pościg za marzeniami dodaje jej fotografiom blasku, ale gnębi ją to, że odpowiedzialność za rodzinę zrzuca na barki rodzeństwa. Bogusz od zawsze myślał perspektywicznie. Już w czasie studiów grał na giełdzie, a z czasem stało się to jego pasją i przyniosło duże pieniądze. Gra w golfa pozwala mu na obracanie się w elitarnym towarzystwie, a także jest pretekstem do spędzenia czasu na świeżym powietrzu z dala od rodziny i codziennych problemów. Bogusz jest świadom odpowiedzialności za przedłużenie rodu, ale coraz częściej czuje, że traci kontrolę nad tym, co jest, a czego pragnie. Każdy z bohaterów ma swoje wady i zalety, wzloty i upadki. Autorka wyposażyła postacie w cały wachlarz odczuć, emocji i przeżyć, choć dla mnie zabrakło pogłębionej analizy psychologicznej. 

,,Fortepian" to lekka w odbiorze powieść o relacjach rodzinnych i wzajemnych oczekiwaniach. Autorka pokazuje jak ważne są w rodzinie rozmowy o tym co nas  nurtuje, denerwuje i jakie mamy oczekiwania wobec siebie. Szczera rozmowa potrafi oczyścić atmosferę i znacząco wpłynąć na poprawę życia bliskich sobie osób. Książkę czyta się szybko, nie ma potrzeby nadmiernie skupiać się nad treścią, więc wystarczy przeznaczyć na nią dwa wieczory. Życzę miłego relaksu z książką:)



Książkę można kupić w Księgarni BookTime

Tytuł: Fortepian

Autor: Gaja Kołodziej

Wydawnictwo: HarperCollins

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2020-09-16

Liczba stron: 288

ISBN: 9788327655325

Cytaty: str. 12, 20

piątek, 26 lutego 2021

,,OGRODOWE PRZEBUDZENIE. W TROSCE O ZIEMIĘ I NAS SAMYCH"-MARY REYNOLDS

Źródło


Ogród może stać się czymś niezykłym. Gdy zapraszamy naturę i pozwalamy jej wyrazić siebie, a potem działamy na rzecz uzdrowienia ziemi i przywrócenia jej równowagi, dzieje się coś magicznego. Przyroda zaczyna z nami współdziałać na poziomie energetycznym emocjonalnym i fizycznym. Ogród staje się miejscem bezpiecznym, dostatnim i spokojnym. Kiedy uznacie prawa natury, kiedy ją pokochacie i zaczniecie szanować, odpowie wam w sposób, jakiego większość ludzi nie doświadcza od wielu, wielu lat. Otworzą się przed wami magiczne wrota.

Mary Reynolds jest irlandzką architektką krajobrazu, pasjonatką bioróżnorodności i holistycznego podejścia do przyrody. Jako najmłodsza kobieta w historii zdobyła złoty medal w prestiżowym konkursie Chelsea Flower Show w 2002 roku. 

Nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się publikacja Mary Reynolds pt. ,,Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych".

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, gdy wzięłam tę książkę do rąk, to piękna szata graficzna, bardzo staranne i dopracowane w każdym szczególe wydanie, oryginalne ilustracje Ruth Evans, przejrzyste podziały informacji, a do tego, to co bardzo lubię w poradnikach, czyli tasiemka jako zakładka. Muszę przyznać, że książka wydana przez Wydawnictwo Literackie zasługuje na szóstkę:)

Drugim ważnym aspektem, oczywiście na plus, jest treść książki, gdyż nie jest to tylko zbiór porad, ale duchowy przewodnik dla pasjonatów ogrodów i przyrody. Autorka uważa, że ludzie powinni nawiązywać więź i współpracować z ziemią. Dzięki wyznaczeniu granic dla własnej działki sprawią, że energia ziemi będzie mogła krążyć swobodnie i naturalnie. Poczucie więzi można wzmocnić obsadzając skraj działki drzewami lub żywopłotem. Mary Reynolds pokazuje, że stworzenie zintegrowanego żywego systemu eliminuje konieczność walki z przyrodą. Radzi, aby zaprzestać szkodliwych praktyk w ogrodzie, bo inaczej nie będzie bujnych, silnych i samowystarczalnych ekosystemów. 

Ogrody projektowane przez Mary Reynolds są piękne, prawdziwe, energetyczne, pełne harmonii i magii. Przypominają kolorowy kobierzec otaczający dom, w którym można poczuć spokój i otulić się kokonem bezpieczeństwa. Ogród może być odbiciem naszego poczucia piękna i zmianiać się w zależności od epoki, przekonań, wartości i doświadczeń życiowych. Autorka wspomina odwiedziny w różnych ogrodach i choć były one wypielęgnowane, miały formę nadaną im ręką projektantów, to nie było w nich głębokiego, naturalnego piękna, gdyż ziemię kochano dopóki wyzbywała się swojej dzikości. Ogrody te były uporządkowane, czyste i na pokaz, ale przyroda w takiej formie czuła się stłumiona i skrępowana

Mary Reynolds daje wskazówki jak projektować ogrody wykorzystując do tego starożytną wiedzę na temat energii ziemi. Podaje konkretne wskazówki do projektowania ogrodów zgodnie ze wzorami i kształtami natury. Uczy jak pomysły przenosić na papier i je realizować. W książce znajdują się rysunki i schematy przykładowych rozwiązań w ogrodzie. Autorka podaje przykłady nasadzeń, alternatywne techniki uprawy, pielęgnacji, metody radzenia sobie ze szkodnikami. Porady są proste, wsparte doświadczeniami przodków i w moim odczuciu  bardzo przydatne miłośnikom ogrodów.

Przeżyłam z tą książką prawdziwą duchową podróż po naturze i ogrodach, a także zdobyłam wiedzę, którą będę mogła zastosować w praktyce w swoim ogrodzie. Dzięki autorce przypomniałam sobie o tym, że dzikie miejsca i ogrody są piękne. Wróciłam wspomnieniami do ogrodu z dzieciństwa, w którym chowałam się z przygodową książką w ręku, podczas upalnych wakacyjnych dni spędzanych u babci. Mam nadzieję, że w Was również ten przewodnik wywoła emocje i utwierdzi w przekonaniu, że człowiek i natura to jedność:)



Tytuł: Ogrodowe przebudzenie. W trosce o Ziemię i nas samych

Autor: Mary Reynolds

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Wydanie: I

Przekład: Katarzyna Makaruk

Oryginalny tytuł: The Garden Awakening: Designs to Nurture Our Land and Ourselves

Data premiery: luty 2021

Format: 165x240 mm

Oprawa: twarda

Liczba stron: 272

ISBN: 978-83-08-07357-5

Cytaty: str. 13-14, 44

środa, 24 lutego 2021

,,KOBIETA W BIAŁYM KIMONIE''-ANA JOHNS


Źródło


Czasy współczesne, Stany Zjednoczone. Dziennikarka śledcza Tori Kovač czuwa przy umierającym ojcu. Jest zdesperowana, nie może pogodzić się z tym, że jej ukochany ojciec odchodzi pokonany przez raka. Ojciec ostatkiem sił przekazuje jej list, po przeczytaniu którego jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Tori wyrusza w podróż do Japonii, by odkryć prawdę o swojej rodzinie i przeszłości tatka. 

Rok 1957, Japonia. Siedemnastoletnia Naoko Nakamura z sercem pełnym lęku, ale też nadziei przygotowuje się do zawarcia małżeństwa zgodnego z japońską tradycją. Nieoczekiwanie poznaje marynarza, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Musi dokonać wyboru, który wpłynie na jej całe życie.

,,Kobieta w białym kimonie" Any Johns jest powieścią fikcyjną, ale autorka oparła ją na rzeczywistych wydarzeniach i historiach, w tym własnego ojca, który w czasie służby w marynarce wojennej poznał i pokochał Japonkę. Naoko przez całe życie uczono, że ma być skromna, cicha i stawiać innych na pierwszym miejscu. Nowe oczekiwania i stare tradycje krępują ją, a kolejne wydarzenia wkręcają w spiralę coraz trudniejszych decyzji. Naoko i Hajime muszą zmierzyć się z nowym powojennym ładem i stosunkami panującymi pomiędzy Amerykanami a Japończykami. Japończycy przegrali wojnę, radykalne amerykańskie przekonania dokonały inwazji na japońską tradycję, zbrukały ich krew. W obydwu społeczeństwach nie ma tolerancji na mieszane małżeństwa, a przez uprzedzenia i prowadzoną politykę cierpią niewinni ludzie, którzy w innych warunkach mogliby się kochać, szanować, pocieszać i wspierać aż do śmierci. Sekret ojca wstrząsnął Tori dogłębnie, jego opowieści o Japonii okazały się prawdą, a emocjonalna kolejka górska wiodąca szlakiem smutku i konsternacji po jego przeszłości spowodowała, że musiała na nowo zdefiniować pojęcie rodziny.

Debiutancka powieść Any Johns to wzruszająca, piękna i tragiczna jednocześnie opowieść o miłości, przyjaźni, kobiecej mądrości, poczuciu winy, wdzięczności i bardzo trudnych wyborach wpływających na przyszłość wielu osób. To także obraz skomplikowanych powojennych stosunków amerykańsko-japońskich oraz próba upamiętnienia tysięcy niewinnych istnień. Dużo w tej powieści jest japońskiego folkloru i mitów, więc będzie to dodatkowy atut do sięgnięcia po tę powieść dla osób, które interesują się kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni. Mnie osobiście historia Naoko i Hajimego bardzo wzruszyła, nie mogłam pod koniec książki powstrzymać łez i długo myślałam o mizuko, posążkach Jizo i Dziewczynce w czerwonych bucikach. Serdecznie polecam tę powieść:)


Zapraszam do zapoznania się z bestsellerami na półkach w księgarni Tania Książka, może znajdziecie coś dla siebie:)



Tytuł: Kobieta w białym kimonie

Autor: Ana Johns

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Gatunek: powieść historyczna

Tytuł oryginału: The Woman in the White Kimono

Data wydania: 2021-01-20

Liczba stron: 384

ISBN: 9788366718203

Tłumacz: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik

Cytaty: str. 120

piątek, 19 lutego 2021

Spotkanie autorskie z Kristiną Sabaliauskaitė

Wydawnictwo Literackie serdecznie zaprasza na spotkanie na żywo z Kristiną Sabaliauskaitė z okazji premiery III tomu bestsellerowej sagi Silva rerum. Spotkanie odbędzie się 24 lutego (środa) o godz. 19:00 na profilu FB Wydawnictwa Literackiego.

                           

https://www.facebook.com/events/327300232058211/


Podczas spotkania autorka odpowie na pytania czytelniczek i czytelników. 
Będzie można zadawać je na bieżąco.

Silva rerum

Najgłośniejsza i najważniejsza litewska saga, która stała się fenomenem czytelniczym na Litwie i przyniosła autorce międzynarodową sławę. Wszystkie tomy osiągnęły rekordowe nakłady (53 wydania, ponad 300 000 sprzedanych egz., trzecie miejsce na liście 100 Litewskich Książek Stulecia) i trafiły na pierwsze miejsca list bestsellerów.

Każda z części jest osobną opowieścią, przybliża historię jednego pokolenia szlacheckiego rodu Narwojszów i dotyczy odrębnego etapu dziejów Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Wydarzenia Silva rerum III rozgrywają się w Wielkim Księstwie Litewskim w okresie największego dobrobytu. Bohaterem książki jest Piotr Antoni Narwojsz, zamożny wilnianin, ekonom hetmana Michała Kazimierza Radziwiłła Rybeńko. Powieść ukaże się 24 lutego w przekładzie Kamila Peceli.

Kristina Sabaliauskaitė

Najwybitniejsza współczesna litewska pisarka, mająca polskie korzenie, doktor historii sztuki i doktor honoris causa Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie, laureatka Nagrody im. Liudasa Dovydenasa oraz Nagrody św. Krzysztofa. Autorka bestsellerowych powieści, dylogii Petro imperatorė i tetralogii Silva rerum, które zostały okrzyknięte wydarzeniem literackim na Litwie i doczekały się też wielu nagród i tłumaczeń. Polski przekład pierwszej części cyklu Silva rerum znalazł się w finale Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus”.

Silva rerum III w radiowej Jedynce

Od 22 lutego do 14 marca (od poniedziałku do piątku ok. godz. 21:45 oraz w sobotę i niedzielę ok. godz. 20:45) na antenie radiowej Jedynki  można wysłuchać fragmentów powieści Silva rerum III. Czyta Wiktoria Gorodeckaja.




Informacje i zdjęcie udostępnione przez Wydawnictwo Literackie

fot. Paulius Gasiūnas

czwartek, 21 stycznia 2021

,,ODDZIAŁ ZAKAŹNY. HISTORIE BEZ CENZURY"-AGNIESZKA SZTYLER-TUROVSKY


Źródło


Dziś boję się bezsilności, boję się zmęczenia, syzyfowej pracy. Boję się braku sprzętu i tego, że zadłużone szpitale przestaną nam płacić. Boję się być pacjentem w Polsce. Ale nie boję się zwolnienia, nie boję się żadnego ze swoicch dyrektorów. Nie boję się ostracyzmu, także w medycznym środowisku, nie boję się gróźb ani życzeń śmierci, nie boję się wrzasku znajomych twarzy w miejscach, w których pracuję lub pracowałem... Mówcie głośno o tym co się dzieje... Samo się nie zmieni.

Agnieszka Sztyler-Turovsky-dziennikarka Onetu, zwyciężczyni konkursu „Sukces roku w ochronie zdrowia – Liderzy Medycyny”, finalistka konkursu „Grand Press” za reportaż i laureatka Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za wywiady z ludźmi kultury i polityki napisała książkę ,,Oddział zakaźny. Historie bez cenzury", w której zawarła historie jedenastu bohaterów na co dzień pracujących przy chorych na COVID-19.

Medycy, którzy codziennie obcują z bólem, chorobą i śmiercią, którzy ratują ludziom życie, robią rzeczy trudne, odpowiedzialne i stresujące podzielili się swoimi doświadczeniami choć minister zdrowia próbował zamknąć im usta.

Przyznam, że wiele informacji z tego reportażu mnie zszokowało, zaskoczyło, ale też utwierdziło, że są  medycy, którzy odpowiedzialnie podchodzą do swojej pracy i robią to co do nich należy, jak na przykład lekarze zakaźnicy mający do czynienia z groźnymi bakteriami i wirusami na co dzień. Choć stoją na pierwszej linii frontu, to opiekują się chorymi, każdego dnia idą do pracy, bo taki zawód wybrali. Braki w lekach, sprzęcie i personelu oraz patologie i karygodne zachowania w służbie zdrowia to nie jedyne problemy polskich szpitali, a koronawirus tylko dobitnie je ujawnił. Jak wytłumaczyć to, że prawdopodobnie w każdym szpitalu jest bakteria New Delhi rozniesiona przez personel? Dlaczego konsultant krajowy wydaje wytyczne niezgodne z zaleceniami WHO? Dlaczego pracownicy radiologii pozbawiani są środków ochrony, choć mają kontakt z zakażonymi na koronawirusa? I tak można wyliczać bez końca...

Autorka rewelacyjnie zestawiła komunikaty ministra zdrowia, zalecenia obostrzeń, informacje ze świata z tym, co działo się w tym samym czasie w polskich szpitalach. Brakuje środków ochrony personelu, brakuje wiarygodnych danych, możliwości diagnostyczne są niewystarczające, a ministerstwo zdrowia co robi w obliczu zgłaszanych problemów? Zbywa, kluczy, milczy. Zero pomocy, zero informacji. Medycy zostają sami. Telefony do ministra, wojewody, marszałka nic nie dają. Prawda jest okrutna, można liczyć tylko na własne siły i oddolną inicjatywę. Z pewnością każdy pamięta jak szyto maseczki w domach i drukowano przyłbice na drukarkach 3D. A w tym czasie Sejm w maskach. Widać, że posłowie nie wiedzą, jak z nich korzystać. Noszą je tak, że lepiej dla nich, by w ogóle ich nie nosili. Wielu ma te z filtrami HEPA, których brakuje w szpitalach. Są potrzebne, ale do operacji, intubacji, bronchoskopii, odsysania. Żadna z tych sytuacji nie zdarzy się posłowi w Sejmie. Minister powtarza przed wyborami, że jest bezpiecznie, a w szpitalach jednoimiennych codziennie jest po kilkaset zakażeń i kolejne zgony. Nic dziwnego, że wybucha panika, gdy ministerstwo odmawia wsparcia, a sanepid nie umie go zapewnić.

Pracownicy służby zdrowia szczerze opowiadają o swojej pracy, o kolejnych problemach, które muszą rozwiązywać, o zmęczeniu, wkurzeniu, stresie, braku snu, wyczerpaniu emocjonalnym, nabuzowaniu adrenaliną i odmiennym świecie w pracy i w domu. Szczególnie zapadła mi w pamięć relacja ratownika medycznego, którego zadaniem jest ratowanie ludzi w stanie nagłego zagrożenia życia i zdrowia, ale częściej musi naprawiać ludzką głupotę, bezmyślność i czyste skurwysyństwo.

Pandemia dopadła wszystkich tak nagle. Wuhan, Chiny, cała Azja, Europa, Polska... to jeszcze nie koniec walki. Historia medycyny tworzy się na naszych oczach, a Agnieszka Sztyler-Turovsky pokazuje te przemiany bez słodzenia, bez cenzury, z czarnym humorem w tle. Bardzo dobry reportaż zasługujący wedłóg mnie na nagrodę lub wyróżnienie. Serdecznie polecam.


Dla osób spragnionych informacji, faktów i wszelkiej wiedzy o otaczającej rzeczywistości polecam książki popularnonaukowe:)



Tytuł: Oddział zakaźny. Historie bez cenzury

Autor: Agnieszka Sztyler-Turovsky

Wydawnictwo: SQN

Kategoria: literatura faktu

Data wydania: 2020-10-28

Liczba stron: 376

ISBN:9788382100709

Cytaty str.: 54, 55, 97, 101, 46

czwartek, 14 stycznia 2021

,,DUCHY RZEKI PREGEL"-KRZYSZTOF BEŚKA

 

Źródło

Zauważyłam, że coraz częściej sięgam po kryminały, a jeśli zobaczę na półce kryminał retro, to już pewne, że po niego sięgnę. I tak właśnie było z powieścią ,,Duchy rzeki Pregel" Krzysztofa Beśki.  

Krzysztof Beśka jest prozaikiem, dziennikarzem, autorem tekstów piosenek i słuchowisk radiowych. Jest laureatem Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur oraz Wawrzynu Czytelników za Fabrykę frajerów (2009). Napisał kilkanaście książek kryminalnych i sensacyjnych, w tym cykl powieści o śledztwach Stanisława Berga.

Königsberg (Królewiec), 1895 rok. Studenci: Helmut Steiner, Henryk Kozłowski, Lothar Koschiniak i gimnazjalistka Agnes Lauder postanawiają uczcić spotkanie po wakacjach i wspólnie spędzić ostatni dzień wolności na mieście. Spacerując nad brzegiem rzeki Pregel niespodziewanie natrafiają na ciało młodej kobiety. Polizeirat Ludwig Schatzki i Klaus Tyl uczestniczący w śledztwie zauważają, że na ciele ofiary nie ma śladów obrażeń ani walki, a wkrótce wychodzi na jaw, że denatka była w ciąży. Kolejne wydarzenia sprawiają, że w tajemniczą sprawę zostaje zaangażowany licencjonowany prywatny detektyw Stanisław Berg.

W powieści Krzysztofa Beśki szczególnie podobał mi się klimat dziewiętnastowiecznego Königsberga i kreacje bohaterów. Polizeirat Ludwik Schatzki z pochodzenia Polak, który bardzo dobrze zna się na swojej pracy i jak powtarzają sobie po cichu funkcjonariusze, nawet od umarłych potrafi wydobyć zeznania, aby rozwiązać sprawę jest rasowym policjantem. Do tego stopnia pochłania go praca, kolejne sprawy do rozwiązania i przestępcy, których należy zamknąć za kratami, że oddala się od swojej narzeczonej Elizy, z którą miał stanąć na ślubnym kobiercu. Trzydziestodwuletni Stanisław Berg, dla bliskich Stach, jest przystojny, nosi eleganckie ubrania, lubi dobre piwo i cygara, i wywiera pozytywne wrażenie na kobietach. Schatzki i Berg tworzą całkiem zgrany i skuteczny duet. Przy rozwiązywaniu wspólnej sprawy razem liczą siniaki i zadrapania, wąchają proch, razem też piją, w zależności od pory dnia, piwo lub czarną kawę. Autor dopracował szczegóły i poznając kolejne perypetie bohaterów miałam przed oczami jak żywego inspektora Franza Wincklera z siwym wąsem, fajką w ustach i pince-nezem na nosie, czy też policjantów zamawiających co wieczór kolejne lagery w szynku Pod Tłustym Wieprzkiem, gdzie nie szczędzą sobie trunku, ale też dobrych rad, ciepłych słów i wsparcia. Klimat retro tworzą też rozmowy przez tubki aparatu Bella, laski, cylindry, czarne policyjne berliny, młodzi ludzie trawieni przez dekadentyzm i przesiadujący w artystycznych kawiarniach. 

,,Duchy rzeki Pregel" to bardzo dobry kryminał retro, w którym autor podrzuca co jakiś czas mylne tropy, zmusza bohaterów do kluczenia i podejmowania niewygodnych decyzji. Akcja przebiega dynamicznie, a na koniec autor wykłada karty na stół i wyjaśnia wszystkie zagadki. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Mam zamiar sięgnąć po dalsze przygody Stanisława Berga w powieści ,,Szpiedzy i sufrażystki":)




Tytuł: Duchy rzeki Pregel

Autor: Krzysztof Beśka

Wydawnictwo: Oficynka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2020-07-16

Liczba stron: 300

ISBN: 9788366613232

Cytaty: str. 53

niedziela, 3 stycznia 2021

,,OSTATNI"-MAJA LUNDE-RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

 



Rok 2021 rozpoczęłam czytelniczo od najnowszej książki norweskiej pisarki Mai Lunde, która napisała trzecią część tetralogii pt. ,,Ostatni" poświęconą koniom Przewalskiego. 

Akcja ,,Ostatniego" rozgrywa się na trzech planach czasowych, w trzech miejscach i w trzech rodzinach. Heiane, Akershus, Norwegia 2064 rok. Eva wraz z nastoletnią córką Isą opiekują się ostatnimi zwierzętami w parku, który ich rodzina prowadziła od trzech pokoleń. Życie w Europie uległo diametralnej zmianie. Po latach katastrofalnej suszy, zapaści oraz wojnie o wodę i żywność nastały lata ciągłych wędrówek w poszukiwaniu miejsc nadających się do zamieszkania, gdzie można byłoby uprawiać ziemię. Nie ma już markowych ubrań, zegarków, sprzętu elektronicznego i samochodów, a ludzie wymieniają się między sobą towarami, które im jeszcze pozostały. Eva wciąż głowi się jak zdobyć jedzenie dla córki i zwierząt, jak obronić ich dom przed rabusiami, jak ręcznie zapylić kwiaty... Mongolia, 1992 rok. Karin, która jest weterynarzem wyjeżdża z dorosłym synem Mathiasem do Mongolii, gdyż podejmuje się reintrodukcji dzikich koni. Przywozi ze sobą sprowadzone z Francji prawdziwe tachi, prehistoryczne konie i zamierza uratować ginący gatunek. Sankt Petersburg, 1882 rok. Dyrektor ogrodu zoologicznego Michaił Aleksandrowicz Kowrow planuje wraz z Wilhelmem Wolffem wyprawę do Mongolii po dzikie konie, które zamierza sprowadzić do ogrodu. Michaił wyrzeka się wygodnego łóżka, ciepłego kominka i smacznego jedzenia, zamienia  wygody na lodowaty namiot i siarczysty mróz, aby tylko odnaleźć legendarne konie. 

Jestem pod dużym wrażeniem jak autorka powiązała informacje o koniach Przewalskiego na przestrzeni lat i wplotła je w fabułę powieści. Bije z tej książki ogromna miłość do wszystkich zwierząt, tych małych i tych dużych. Karin poświęca całe życie dzikim koniom i rezerwatowi w Chustajnn koło Ułan Bator. Choć to smutne, to konie są dla niej ważniejsze niż syn i rodzina. Misza po opisie dzikich koni przez Poliakowa pokonuje wszelkie trudności, aby tylko zorganizować wyprawę do Mongolii. Dąży do realizacji marzeń, a wyprawa zmienia całe jego życie. Eva nie chce opuścić gospodarstwa ze względu na zwierzęta. Choć czasy są ostateczne, to nie chce dopuścić do wymieszania gatunków ostatnich koni. Bohaterowie powieści walczą o zachowanie tachi, ale autorka pokazuje, że nie tylko zwierzęta są wymierającym gatunkiem. Również ludzie zmierzają do przepaści, do samozagłady i ciągną za sobą inne gatunki. Ludzie osiągają pewien poziom rozwoju i w pewnym momencie zaczynają ,,przedobrzać", budują i jednocześnie niszczą do oporu wszystko na planecie. 

,,Ostatni" to przede wszystkim piękna opowieść o dzikich koniach i walce o zachowanie ginącego gatunku. Świat zmierza ku zagładzie, ludzie tak jak konie stają na granicy wymarcia, ale pocieszające jest to, że wciąż potrafią kochać i pomagać sobie nawzajem. W obliczu burzących wszystko sił przyrody ludzie starają się za wszelką cenę przetrwać i spełnić swoje choćby małe marzenia. Może jeszcze nie jest za późno, aby zawrócić i odmienić los Ziemi...



PREMIERA
13 STYCZNIA 2021


WPISY POWIĄZANE: 




Tytuł: Ostatni
Autor: Maja Lunde
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Cykl: Kwartet klimatyczny (tom 3)
Kategoria: literatura piękna
Tytuł oryginału: Przewalskis hest
Data wydania: 2021-01-13
Liczba stron: 512
ISBN: 9788308073483
Tłumacz: Mateusz Topa