piątek, 4 czerwca 2021

,,BIBLIOTEKARKA Z SAINT-MALO"-MARIO ESCOBAR


Źródło

Kocham książki i nie wyobrażam sobie bez nich życia, ale po lekturze ,,Bibliotekarki z Saint-Malo" Mario Escobara zaczęłam się zastanawiać, czy byłabym w stanie poświęcić dla nich tak wiele jak bohaterka powieści. 

Jocelin Ferrec, bibliotekarka z Saint-Malo w liście do pisarza Marcela Zoli opisuje swoje przeżycia z czasów niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej. Ciężko się żyje samotnej kobiecie, której mąż walczy na froncie, a w domu kwateruje niemiecki oficer Adolf Bauman, znany z okrucieństwa, któremu trzeba zapewnić porządek w pokoju, wyżywienie i opierunek. Nawet w pracy Jocelin nie może zaznać chwili spokoju, gdyż brutalne prześladowania mają dotyczyć też bibliotek. Bibliotecznymi zbiorami z ramienia niemieckiej armii zajmuje  się porucznik Hermann von Choltiz obeznany z francuską literaturą, specjalista w dziedzinie literatury średniowiecznej, który przed wojną pracował w berlińskiej policji i zajmował się rabunkami dzieł sztuki, fałszerstwami i oszustwami. W Saint-Malo ma sklasyfikować, wycenić i zadbać o bezpieczeństwo kulturowego dziedzictwa. Hermana i Jocelin łączy specyficzna miłość do książek, ale nie tylko...

Mario Escobar zafascynowany pięknym miasteczkiem Saint-Malo, pełnym letników na rozległych piaszczystych plażach w kolorze cynamonu i falami uderzającymi w stare kamienne mury postanowił napisać książkę z akcją rozgrywającą się w tym miejscu. Saint-Malo od 22 czerwca 1940 roku znalazło się pod okupacją niemiecką. Komendant niemieckiego garnizonu Andreas von Aulock dusił w zarodku najmniejszy przejaw oporu. Z jego rozkazu przeprowadzono czystkę w części miejskich bibliotek, aby zlikwidować wywrotowe książki znajdujące się na niesławnej liście Ottona. Książek autorów znajdujących się na tej liście nie można było wydawać, sprzedawać, dystrybuować i czytać. Wszystkie księgarnie i biblioteki w okupowanej Francji miały usunąć takie książki ze zbiorów, podobnie wydawnictwa książkowe i czasopiśmienne. Pod pozorem cenzury i niszczenia książek Niemcy zamierzali przywłaszczyć sobie ważne wydania, inkunabuły i tomy o wartości historycznej. Na zakazanej liście znalazły się m. in. książki Jacka Londona, Walta Whitmana, Aldousa Huxleya, Ernesta Hemingwaya i Tomasza Manna. 

Autor naświetla nie tylko problem niszczenia dziedzictwa kulturowego Francji przez Niemców, ale ukazuje też cierpienia zwykłych ludzi podczas okupacji. Problemy z żywnością, przemieszczanie się dużych grup uchodźców, bombardowania, niszczenie każdego przejawu oporu ludności cywilnej, gwałty na ulicach, rabunki, donosy, aresztowania. Dla Jocelin jedynym pocieszeniem w tym okrutnym czasie, drogą ucieczki i znieczuleniem zbolałej duszy były książki. Miłość do nich i chęć ochrony zbiorów podtrzymywały ją w trudnych chwilach i dodawały sił do walki. Książki może i wyglądały zwyczajnie, miały pożółkły papier, wyblakłe litery i dla wielu ludzi były bez znaczenia, ale dla ich miłośników, takich jak Jocelin były czymś więcej. Spoczywały w nich dusze tych, którzy je napisali, i serce tych, których ukazano na stronicach. Czytając je można było stać się wolnym, uczyć się, poznawać świat, ukoić zszargane nerwy i przenieść się w inny wymiar bez wojny. Spokojna, zakochana w książkach małomiasteczkowa bibliotekarka z uporem maniaka walczyła o każdą książkę, miłość mężczyzny i lepszy świat.

,,Bibliotekarka z Saint-Malo" to opowieść o wielkiej miłości do książek, odwadze, walce o ideały, zemście, sumieniu, poczuciu winy, przeszłości wpływającej na dalsze życie i miłości w cieniu wojny. Czytało mi się ją niezwykle lekko i płynnie, gdyż autor pisze prostym, miejscami infantylnym językiem. Sceny nie epatują krwawymi, naturalistycznymi opisami choć akcja rozgrywa się w czasie okupacji niemieckiej, ale przez to powieść jest lżejsza w odbiorze. Książkę polecam na letni wieczór, a gdybyście mieli ochotę na inne książki, to zapraszam do zapoznania się z bestsellerami księgarni Tania Książka.





Tytuł: Bibliotekarka z Saint-Malo

Autor: Mario Escobar

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Kategoria: powieść historyczna

Tytuł oryginału: La bibliotecaria de Saint-Malo

Data wydania: 2021-04-14

Liczba stron: 368

ISBN: 9788366815681

Tłumacz: Patrycja Zarawska

Cytaty: str. 251

piątek, 21 maja 2021

,,ZNIKAJĄC. OPOWIEŚĆ DROGI"-MAREK RAGANOWICZ

 

Źródło

Jeśli mam taką możliwość, to sięgam po książki o tematyce górskiej. Tym razem wybrałam publikację Marka Raganowicza ,,Znikając. Opowieść drogi", którą wypatrzyłam w popularnej księgarni Tania Książka. 

Marek Raganowicz to jeden z najsłynniejszych polskich wspinaczy wielkościanowych, zdobywca Polskiego Złotego Czekana. ,,Znikając. Opowieść drogi" jest drugą książką w jego dorobku. Jego pierwsza książka ,,Zapisany w kręgach" została wybrana Książką Górską Roku 2017. Marek Raganowicz z wykształcenia jest kulturoznawcą, pracuje na platformach wiertniczych na Morzu Północnym. W górskim świecie cenione są jego nowe drogi, które wytyczał z Marcinem Tomaszewskim na ścianach Great Trango Tower w Pakistanie, Polar Sun Spire na Ziemi Baffina i Ścianie  Trolli w Norwegii. 

Regan, jak nazywany jest Raganowicz, dzieli się swoimi przeżyciami z wypraw przez Yosemity, Alaskę i Karakorum. Prawdziwe historie z wypraw i opowieści o ludziach, których spotkał na swojej drodze przeplatają się z tymi powstałymi w jego wyobraźni. Epizody czysto autobiograficzne oraz opowieści innych ludzi jak np. Kimiko czy Ryżowego Buddy, przenikają się oraz tworzą barwną mozaikę prowadzącą do duszy Regana i jego drogi na szczyt. Dla autora wspinanie się jest rodzajem wolności, sposobem na życie, przygodą i wyzwaniem. Ściana, na którą się wspina staje się mikrokosmosem, w którym izoluje się od świata zewnętrznego. Wspina się w ciszy i zapamiętaniu skupiony na każdym ruchu, aby nie odpaść od ściany, ale na końcowym stanowisku krzyczy dziko, bez zahamowań, gdy osiągnie upragniony cel.

Przeczytałam książkę Marka Raganowicza i nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak on może biwakować przez kilka dni podczepiony do ściany liczącej sześć tysięcy trzysta metrów wysokości. W jaki sposób przez wiele godzin holuje worki ze sprzętem podczas paraliżującego zimna czy śpi zaczepiony na linach. Wszystko to wymaga ogromnego wysiłku, ale trud opłaca się, gdy można doznać wspaniałych uczuć podczas picia porannej kawy przy Great Trango Tower jednej z dwóch największych skalnych ścian świata.

,,Znikając. Opowieść drogi" to ciekawa historia o wolności, przygodzie, pasji do wspinania, pokonywaniu własnych słabości. Intensywne przeżycia, piękno przyrody, ludzie, historie, wspinaczki i marzenia, to wszystko znajduje się w książce Marka Raganowicza. Polecam miłośnikom wspinaczki i opowieści o nietuzinkowych ludziach.


Zapraszam do sprawdzenia beletrystyki w księgarni Tania Książka.



Tytuł: Znikając. Opowieść drogi

Autor: Marek Raganowicz

Wydawnictwo: Znak

Kategoria: literatura faktu

Data wydania: 2021-03-24

Liczba stron: 336

ISBN: 9788324062089

środa, 19 maja 2021

,,NIEPOKÓJ PRZYCHODZI O ZMIERZCHU"-MARIEKE LUCAS RIJNEVELD


Źródło

Mała wioska w Holandii. Rodzina Mulderów doświadcza serii nieszczęść, a wszystko zaczyna się od wypadku i śmierci najstarszego syna Matthiesa. Rodzice, Obbe, Budrysówka i Hanna zamierają w bólu, nie są w stanie rozmawiać o tym co się wydarzyło, o tym co czują, nie są w stanie płakać i pocieszać się nawzajem. Rozmowy o sprzątaniu, o cielakach, o prognozie pogody, o zacinających się drzwiach do sypialni, o zaschniętej paście do zębów w kącikach ust przestają mieć jakiekolwiek znaczenie w obliczu informacji, że Matthies już nigdy nie wróci do domu. 

Marieke Lucas Rijneveld (ur. 1991r. w Holandii) – tworzy prozę i poezję, a ,,Niepokój przychodzi o zmierzchu" jest debiutem literackim, za który otrzymała wiele wyróżnień m.in. była nominowana do prestiżowej nagrody Libris Literatuur Prijs oraz zdobyła nagrodę ANV przyznawaną za debiut. Ukoronowaniem dotychczasowej kariery literackiej Rijneveld jest Międzynarodowa Nagroda Bookera za 2020 rok i ta właśnie informacja sprawiła, że sięgnęłam po książkę.

Historię rodziny Mulderów poznajemy z perspektywy dziesięcioletniej dziewczynki, która nazywana jest Budrysówką ze względu na to, że ciągle chodzi ubrana w czerwoną kurtkę. Kurtka jest symbolem i pancerzem ochronnym. Dziewczynka ma wyrzuty sumienia, bo prosiła Boga, aby zamiast ulubionego królika zabrał brata, który nie chciał wziąć jej na łyżwy. Matthies pomagał ojcu w gospodarstwie, grał na puzonie, przekomarzał się z rodzeństwem, ale już nigdy nie wróci. Dzieci próbują zrozumieć śmierć, tęsknią za bratem, wyobrażają sobie co czuł kiedy umierał. Rodzice zatopieni w bólu po stracie syna nie poświęcają uwagi pozostałym dzieciom. Poza jedzeniem i ubraniem nie zaspokajają żadnych innych potrzeb. Nie zauważają tików, tłuczenia głową o łóżko wraz z wydawaniem monotonnych dźwięków, samookaleczania, palenia papierosów, prowokowania bójek... Dzieci obserwują rodziców i widzą, że matka chudnie w oczach, bo nie je, a ojciec ciągle powtarza, że wyjedzie i nie wróci do domu. Widzą łzy w kącikach oczu rodziców i boją się, że zostaną sierotami. Marzeniem Budrysówki jest to, aby rodzice znów byli radośni i pewnego dnia znów zaczęli się parzyć, żeby matka znów zaczęła jeść i żeby nie umarli. Kiedy wypełni tę misję, będzie mogła ze spokojnym sumieniem udać się na drugą stronę. Będzie mogła uciec ze wsi, od krów holenderek, od śmierci i dawnego życia. Rodzina Mulderów jest bardzo religijna i dziękuje Bogu za życie w biedzie i znoju, modli się o nieprzyzwyczajanie się do doczesnego życia. W niedzielę słuchają Słowa Bożego i jedzą zupę jarzynową. Muzyka na CD i w radiu jest dla nich bezbożna, a z prasy dopuszczalne jest czytanie gazety protestanckiej, dwutygodnika dla rodzin i farmerów. Choć rodzina jest bogobojna to doświadcza nieszczęść i nie rozumie dlaczego...

Z tej opowieści wylewa się morze smutku, tęsknoty, nieobecności i braku miłości. Rodzice nie rozmawiają z dziećmi o tym czego doświadcza ich rodzina. Nie pytają jak im poszło w szkole, jak się czują. Każdy żyje osobno, a kiedy gaśnie telewizor, w domu panuje obezwładniająca cisza. Budrysówka tęskni za delikatnymi rodzicami, którzy tuliliby ją w czasie napadu smutku, strachu czy radości; którzy przeganialiby strachy spod łóżka i z głowy; którzy w weekend zrobiliby przegląd całego tygodnia, aby podsumować, co się w danym tygodniu osiągnęło, co sprawiło trudność i jak udało się pozbierać po tym wszystkim. Tęskni za rodzicami, którzy patrzą w oczy podczas rozmowy; którzy mówią przepraszam, kiedy coś źle zrobią, którzy wspólnie piją ulubioną herbatę. Zamiast tego wszystkiego prowadzi rozmowy w swojej głowie z Żydami w piwnicy i ropuchami trzymanymi w wiaderku pod łóżkiem. Żaby są przyjaciółkami i powierniczkami, znają wszystkie jej lęki i spostrzeżenia. Smutek i samotność wyziera z każdej strony książki. 

,,Niepokój przychodzi o zmierzchu" to wstrząsająca powieść o bólu po śmierci bliskiej osoby, który obezwładnia całą rodzinę, pokrywa ich codzienność szarością i warstewkami smutku. To także opowieść o trudnym dojrzewaniu, braku dotyku, ciepła i smutku czającym się w zakamarkach duszy. Marieke Lucas Rijneveld szokuje naturalistycznymi, a nawet od czasu do czasu obrzydliwymi opisami, które zapadają w pamięć... Niezwykle oryginalny, mocny, nieprzeciętny debiut. Polecam.



Tytuł: Niepokój przychodzi o zmierzchu

Autor: Marieke Lucas Rijneveld

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Kategoria: literatura piękna

Tytuł oryginału: De avond is ongemak

Data wydania: 2021-05-05

Liczba stron: 272

ISBN: 9788308073773

Tłumacz: Jerzy Koch

Cytaty: str. 

środa, 12 maja 2021

,,OGIEŃ I PYŁ. OSTATNIA WIOSNA MORDECHAJA ANIELEWICZA"-ROBERT ŻÓŁTEK

 

Źródło


Spacerując ulicami Warszawy można dostrzec wiele pomników i tablic pamiątkowych upamiętniających wydarzenia z okresu II wojny światowej. Jeden z takich pomników usytuowany jest na Trakcie Pamięci, Męczeństwa i Walki Żydów, a poświęcony jest Mordechajowi Anielewiczowi, komendantowi powstania w Getcie Warszawy poległemu wraz z bojownikami żydowskiego ruchy oporu w walce przeciwko niemieckiemu okupantowi 8 maja 1943 roku. Po ciężkich walkach bunkier z ostatnimi bojownikami otoczony został przez oddział SS, a następnie podpalony miotaczami płomieni i wysadzony ładunkami wybuchowymi. Obrońcy bunkra zostali pogrzebani żywcem (ok. 120 młodych mężczyzn i kobiet). Władze powojennej Polski, świadome symbolicznej wymowy tego punktu oporu pozwoliły ocalałym z Zagłady usypać pamiątkowy kopiec na znak hołdu dla poległych w walce Żydów.

Robert Żółtek, historyk z wykształcenia i pasji, w książce ,,Ogień i pył. Ostatnia wiosna Mordechaja Anielewicza" tworzy przejmujący obraz powstania w getcie warszawskim. Żydzi skupieni wokół Mordechaja Anielewicza, młodego, odważnego chłopaka, który w 1938 roku zdawał maturę w hebrajskim męskim gimnazjum, podejmują heroiczną walkę z niemieckim okupantem. 

Autor książki wielkokrotnie podkreśla, że Żydzi mając świadomość, że nie mogą ocalić życia i nie mogą uciec z getta przed wywózką na śmierć w komorach gazowych  wybrali walkę, aby zginąć w boju. Wybrali śmierć z honorem dla pamięci pokoleń; podjęli walkę, by zachować choć odrobinę godności. Byli zdesperowani, postawieni pod murem, pozbawieni nadziei, ale pragnęli odpłacić wrogowi choć za część doznanych krzywd.

Bardzo duże wrażenie zrobiły na mnie sugestywne opisy życia codziennego różnych grup społecznych i narodowościowych w okupowanej Warszawie. Ochotnicy z ukraińskich formacji pomocniczych, którzy zostali starannie wyselekcjonowani przez esesowskie komisje lekarskie i weryfikacyjne, wyszkoleni w specjalnie dla nich utworzonych placówkach w Zakopanem, Chełmie i Trawnikach, aby na rozkaz Niemców katować, mordować, gwałcić za dwadzieścia marek żołdu, darmowe wyżywienie, kwaterunek i kwartalny przydział do wojskowego burdelu. Innym przykładem są członkowie Żydowskiej Służby Porządkowej, którzy za obietnicę ocalenia życia, przeobrażali się w najgorsze kanalie wysługujące się Niemcom. Zachowywali się jak cmentarne hieny i żerowali na ginących pobratymcach. Z jednej strony działały w getcie knajpy, kabarety i burdele przeznaczone dla wybranych, ocalałych klientów ukrywających się w dzień, ale przychodzących od czasu do czasu w nocy, by się zabawić. Lał się bimber zaprawiany karmelem, aby wyglądał jak koniak i wspólnie bawili się Żydzi ze służby porządkowej, ukraińscy wachmani oraz Polacy z policji. Kasta dorobiona na szmuglu i łapówkach, w skórzanych butach z cholewami do kolan, ze złotymi sygnetami na palcach szastała pieniędzmi, podczas gdy cała reszta ludzi jadła w garkuchniach zupę z na wpół zgniłych ziemniaków z kromką czarnego chleba z otręb i zmielonej kory z wapnem! Ludzie, aby przeżyć, byli w stanie do wszystkiego się przyzwyczaić. Do grabarzy przemierzających rano i wieczorem ulice getta, by zebrać zmarłych z ulic. Do cmentarnych hien kombinerkami wyrywających złote zęby trupom, by wymienić je na chleb. Do trocinowego chleba, brukwiowej zupy i zawszonych kocy...

,,Ogień i pył. Ostatnia wiosna Mordechaja Anielewicza" to przejmujący obraz życia w gettcie warszawskim, gdzie każdego dnia ludzie walczyli o przetrwanie, gdzie ścierało się tchórzostwo z bohaterstwem, nadzieja ze zwątpieniem oraz miłość z nienawiścią. Wyjątkowe postacie historyczne i fikcyjne, sugestywne opisy, wartka akcja i godny podziwu heroiczny opór garstki buntowników świadomych męczeńskiej śmierci. Niech pamięć o nich będzie wieczna...




Tytuł: Ogień i pył. Ostatnia wiosna Mordechaja Anielewicza

Autor: Robert Żółtek

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Kategoria: literatura piękna

Data wydania: 2021-04-14

Liczba stron: 384

ISBN: 9788377797020

Cytaty: str. 125

 

,,SHIRLEY"-Charlotte Brontë



Książki Charlotte Brontë są od lat niezwykle cenione i choć czasy się zmieniają wciąż przybywa miłośników jej twórczości. Ostatnio przeczytałam niezwykle wciągającą powieść ,,Shirley" wznowioną przez Wydawnictwo MG w pięknej szacie graficznej. 

Yorkshire, 1811 rok. Młody przedsiębiorca Robert Moore sprowadza do swojej fabryki nowoczesne maszyny, aby usprawnić pracę. Naraża się przez to miejscowej ludności w głównej mierze zatrudnionej w fabrykach. Robotnicy są tak wzburzeni, że próbują dokonać zamachu na jego życie. Moore chcąc ratować interes rozważa poślubienie zamożnej Shirley Keeldar, choć kocha nieśmiałą i dobrą Caroline Helstone. Shirley zaś zakochana jest z wzajemnością w ubogim guwernerze Louisie, który pracuje u jej wuja. 

Charlotte Brontë bardzo dobrze oddaje realia epoki i zmian zachodzących w społeczeństwie, jak choćby kryzysu na rynku włókienniczym, wprowadzanie do fabryk innowacyjnych urządzeń, a przez to znaczne zmniejszanie zapotrzebowania na pracowników, co w konsekwencji doprowadziło do pozbawienia ich jedynego legalnego sposobu na pozyskiwanie środków do życia. Brak pracy i klęska nieurodzaju sprawiły, że wśród klasy robotniczej zapanowało ubóstwo. Cierpliwość ludzka wyczerpywała się i powoli następował bunt. W miastach przemysłowych wybuchały zamieszki, palono fabrykantów, a ich rodziny zmuszano do ucieczki. Urzędy bagatelizowały takie zdarzenia, inspiratorów zajść przeważnie nie wykrywano, a po napisaniu w gazetach o incydencie cała sprawa kończyła się. 

Autorka oczarowuje stylem i mnogością poplątanych wątków miłosnych. Bohaterowie są zakochani, ale miałam wrażenie, jakby obiekty ich uczuć ktoś specjalnie pozamieniał, by tym bardziej ciepieli z niespełnienia. Robert Moore pragnął odbudować podupadający interes, który odziedziczył po ojcu wraz z wierzycielami i choć kochał uroczą, nieśmiałą i słodką Caroline uzależnioną od apodyktycznego stryja, to postanowił poświęcić to uczucie i ożenić się z bogatą, inteligentną i wyzwoloną Shirley. Brat Roberta, Louis kochał z wzajemnością Shirley, ale był świadomy dzielącej ich przepaści majątkowej i rozumiał, że ubogi guwerner nie będzie godny starać się o rękę bogatej panny. Warstwa obyczajowa i panujące konwenanse w dziewiętnastowiecznej Anglii są bardzo wyraziste w tej powieści, aż chce się powiedzieć-dobrze, że żyjemy w innych czasach, w których kobiety mogą decydować o swoim życiu i uczuciach.

Styl autorki, obrazowość wydarzeń, refleksje w poruszanych tematach bardzo mi się podobały w tej książce. Uważam, że jest to klasyka w najlepszym wydaniu-pełna niespodzianek, emocji i ciekawych doznań. Serdecznie polecam miłośnikom twórczości Charlotte Brontë.




Tytuł: Shirley

Autor: Charlotte Brontë

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Kategoria: klasyka

Tytuł oryginału: Shirley

Data wydania: 2021-03-23

Liczba stron: 640

ISBN: 9788377796979

Tłumacz: Magdalena Hume

piątek, 7 maja 2021

,,SOWNIKI"-KAMILA BRYKSY

Źródło

Na weekendzie majowym miałam ochotę odprężyć się i przeczytać coś lekkiego, co nie będzie wymagało nadmiernego analizowania i skupiania się na treści. Wybrałam debiutancką powieść gdańszczanki, neurologopedy i pedagoga z wykształcenia Kamili Bryksy ,,Sowniki", którą zamówiłam z księgarni Tania Książka.

Bernard po śmierci ukochanej żony Weroniki nie może dojść do siebie. Jest wziętym architektem w Białymstoku, ale po zawaleniu wszystkich terminów zleceń i utracie kluczowych klientów zostaje zwolniony z pracy w ArtProject. Poukładany, zorganizowany i skrupulatny mężczyzna śpi na kanapie w zabałaganionym mieszkaniu po wypiciu kolejnej butelki whisky. Rozmyśla o żonie i utraconym, szczęśliwym życiu. Pod wpływem impulsu pakuje walizkę, rezerwuje pokój w Sownikach skąd pochodziła jego żona i wyjeżdża, aby poznać rodzinę i przeszłość Weroniki. Ma to być okres odpoczynku i pewnego rodzaju oczyszczenie z emocji po pogrzebie. Im dłużej Bernard przebywa w Sownikach, tym bardziej zaskoczony jest przeszłością żony. Dociera do niego, że nie ma pojęcia z kim siedziała w ławce szkolnej, jakie miała marzenia, z kim piła pierwsze piwo, gdzie chodziła na imprezy... Zastanawia się, dlaczego nic nie powiedziała mu o bagażu emocjonalnym, jaki nosiła w sobie po traumatycznych przeżyciach z przeszłości. Może chciała go ochronić...może chciała zapomnieć...

Autorka osadziła fabułę powieści w niewielkiej miejscowości na Podlasiu i moim zdaniem całkiem dobrze stworzyła duszny klimat małomiasteczkowej społeczności, w której wszyscy się znają i ukrywają różne grzeszki. W Sownikach mają miejsce wydarzenia jak z filmu kryminalnego, momentami aż trudno w nie uwierzyć. Przyjazd Bernarda od razu zostaje zauważony, a gdy zaczyna prowadzić samotne śledztwo wśród mieszkańców narasta konsternacja. Bohaterowie w tej powieści nie otrzymali rozbudowanych i ciekawych osobowości. Brak im charakteru, choć na początku myślałam, że Bernard i Monika, siostra Weroniki będą postaciami z tym ,,czymś". Tak się niestety nie stało. Autorka próbowała do końca mylić tropy i ożywiać fabułę, ale i tak była ona dosyć przewidywalna. Ogólnie jest to dobry kryminał i jeśli Kamila Bryksy popracuje nad rysem psychologicznym postaci i wyrazistymi emocjami, to z pewnością sięgnę po jej kolejne książki.

,,Sowniki" to lekki kryminał na dwa wieczory pełen dziwnych zbiegów okoliczności, nieprzewidzianych zdarzeń, niewyjaśnionych spraw z przeszłości, rodzinnych tajemnic i małomiasteczkowego klimatu. Choć to debiut literacki to ma w sobie potencjał i myślę, że następna książka autorki nabierze literackiego sznytu. A do tego czasu sprawdzę inne książki oferowane przez księgarnię Tania Książka:)





Tytuł: Sowniki

Autor: Kamila Bryksy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2021-04-14

Liczba stron: 256

ISBN: 9788366815704

piątek, 30 kwietnia 2021

,,NA PLEBANII W HAWORTH"-ANNA PRZEDPEŁSKA-TRZECIAKOWSKA

 

Źródło

Haworth, zachodnia część północnej Anglii, hrabstwo Yorkshire. W niewielkiej osadzie wśród rozległych wrzosowisk i torfowisk mieszka rodzina Brontë: Charlotta, Branwell, Emilia, Anna i ich ojciec pastor Patryk Brontë. W skromnej rodzinie wychowują się bardzo utalentowane dzieci, a powieści trzech sióstr wejdą do kanonu literatury światowej.  ,,Na plebanii w Haworth" to malownicza biografia rodziny Brontë pełna tajemniczych zdarzeń, niedomówień i pięknych opisów przyrody.

Anna Przedpełska-Trzeciakowska, polska tłumaczka literatury amerykańskiej i angielskiej, która znana jest głównie z przekładów powieści Jane Austen w 1973 roku otrzymała Nagrodę Polskiego PEN Clubu za przekłady literatury obcej, a w 2018 roku została wyróżniona tytułem honorowego obywatela m. st. Warszawy. W 2021 roku za całokształt twórczości translatorskiej otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska za Twórczość Translatorską im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Tłumaczyła m. in. takie powieści jak: ,,Biała kieł" Jacka Londona, ,,Koniokrady" Williama Faulknera, ,,Magazyn osobliwości" Charlesa Dickensa czy ,,Przed zstąpieniem do piekieł" Doris Lessing. Anna Przedpełska-Trzeciakowska jest również autorką dwóch książek: ,,Na plebanii w Haworth" i ,,Jane Austen i jej racjonalne romanse". 

Autorka chronologicznie i dokładnie kreśli portrety wszystkich członków rodziny Brontë. Branwella, utalentowanego malarza i pisarza, który rozpoczął studia na londyńskiej Królewskiej Akademii Sztuki. Niestety przehulał pieniądze na studia i przez całe dorosłe życie zmagał się z problemem alkoholowym.  Pracował jako korepetytor, urzędnik kolejowy, a jednocześnie kontynuował prace malarskie i literackie. Charlotte, która opublikowała legendarną już dzisiaj powieść ,,Jane Eyre" i stała się najsłynniesza z rodzeństwa. Pełna twórczych możliwości i chorobliwego rozgorączkowania w czasie tworzenia. Emily, autorkę ,,Wichrowych Wzgórz" wywołującą konsternację wśród dziewiętnastowiecznych czytelników. Anne, która napisała zapomnianą dziś powieść ,,Agnes Gray". 

Historia rodziny Brontë ukazana jest na rozbudowanym tle społecznym oraz  historycznym i oparta jest na dostępnych materiałach źródłowych. Dzięki poznaniu dziejów rodziny lepiej można zrozumieć powieści sióstr Brontë, gdyż inspiracji do pisania poszukiwały w swoim otoczeniu. Trzeba przyznać, że życie tej słynnej rodziny nie było proste i usłane różami. Narosło wokół niej wiele legend i niedomówień, ale Anna Przedpełska-Trzeciakowska na ile to możliwe, oddziela prawdę od fikcji. Bardzo dobrze czytało mi się tę biografię i polecam ją wszystkim miłośnikom sióstr Brontë. 




Tytuł: Na plebanii w Haworth

Autor: Anna Przedpełska-Trzeciakowska

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Data wydania: 2021-03-24

Data 1. wyd. pol.: 1990-01-01

Liczba stron: 640

ISBN: 9788377796870

piątek, 23 kwietnia 2021

,,RYCHEZA. PIERWSZA POLSKA KRÓLOWA. MINIATURA W CZERNI I CZERWIENI"-JANINA LESIAK

 

Źródło

Rycheza Lotaryńska, córka Matyldy Saksońskiej i palatyna reńskiego Erenfrieda Ezzona, poślubiła Mieszka II. Stała się ,,zakładniczką pokoju" kończąc długoletnią wojnę polsko-niemiecką. W 1025 roku wraz z mężem została koronowana na królową Polski. W 1031 roku po objęciu władzy przez Bezpryma, najstarszego syna Bolesława Chrobrego wygnanego przez Mieszka II z Polski, Rycheza udała się do Niemiec wraz z insygniami królewskimi. Wkrótce wyjechał za nią syn Kazimierz zwany później Odnowicielem, który dążył do wzmocnienia władzy monarszej i odbudowania kraju. Przez fakt ucieczki z insygniami królowa przez wieki była postrzegana jako osoba przekupna, która zdradziła interesy Polski. Trudno powiedzieć, czy tak było w istocie. Uczeni, znawcy i badacze dawnych dziejów spierają się o przebieg wydarzeń. Udowadniając swoje racje, używają słów: prawdopodobnie, istnieje taka możliwość, być może, wydaje się...

Wszystkie wydarzenia w tej książce są prawdopodobne i Janina Lesiak opierając się na skąpych faktach historycznych puszcza wodze fantazji, buduje obraz pierwszej polskiej królowej, jakby była żywą kobietą pełną nadziei, lęków, rozpaczy, ambicji, pragnień. W moim odczuciu wychodzi jej to doskonale. Uwielbiam styl autorki i z wielką niecierpliwością czekam na kolejne powieści, które pisarka ku mojej radości wydaje regularnie. 

Janina Lesiak skłania się ku temu, że wizerunek Rychezy został zniekształcony przez kronikarzy. Utrwalili w pamięci społecznej fałszywy, nieuczciwy i stronniczy obraz królowej. Wszystko co dotyczy Rychezy jest tajemnicze i nie do udowodnienia na sto procent. Oskarżano ją o niewdzięczność i pogrążenie przybranej ojczyzny po ucieczce od Mieszka II, który ją jawnie zdradzał, a po ataku Bezpryma uciekł do Czech. Ślady po życiu Rychezy są niewyraźne, przeźroczyste, jakby ich wcale nie było. Można tylko wyobrażać sobie jak wyglądało jej życie. Autorka wypełnia białe plamy w życiorysie Rychezy fantazją i przypuszczeniami, że tak to mogło kiedyś wyglądać. Rycheza wydaje się twarda i nieustępliwa, cierpliwa i rozważna, z pozoru wątła i delikatna, ale o żelaznym charakterze. Jest mężna, mądra, umie oceniać i analizować rzeczywistość, oddziela rzeczy ważne od nieistotnych, wybiera to co pożyteczne, choćby to było trudne. Ważne jest dla niej wychowanie i przyszłość syna, ale też umocnienie upadającego państwa Polan. Choć otoczona ludźmi jej nieprzechylnymi, narażona na wrogość i gniew dąży do obranego celu. Wznosi kościoły, krzewi kult świętego Mikołaja, podtrzymuje pokojowe więzi między Piastami a domem panującym Rzeszy. 

Życie Rychezy przedstawione jest w tej książce jak na miniaturce, którą Janina Lesiak maluje barwnymi punkcikami-faktami wydobytymi z mroków historii. Portret pierwszej polskiej królowej pod piórem autorki ożywa, tętni życiem, marzeniami i wielkimi planami. Znów po wiekach nabiera blasku i jaśnieje. Dziękuję autorce za to, że mogłam zanurzyć się w tych dawnych wydarzeniach. Serdecznie polecam ,,Rychezę. Pierwszą polską królową. Miniaturę w czerni i czerwieni":)


WPISY POWIĄZANE: 

,,Wspomnienia o Cecylii, smutnej królowej"-Janina Lesiak

,,Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka. Miłość i korona"-Janina Lesiak

,,Dobrawa pisze CV"-Janina Lesiak

,,Miłosna kareta Anny J."-Janina Lesiak

,,Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny"-Janina Lesiak

,,Ja, Bona"-Janina Lesiak

,,Marysieńka Sobieska. Autoportret"-Janina Lesiak

,,O grzybach, rybach , kobietach i sensie życia-rozmówki z Alusiem Curunią"-Janina Lesiak




Tytuł: Rycheza, pierwsza polska królowa. Miniatura w czerni i czerwieni

Autor: Janina Lesiak

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Kategoria: literatura piękna

Data wydania: 2021-03-10

Liczba stron: 144

ISBN: 9788377796894

Cytaty: str. 33

sobota, 17 kwietnia 2021

,,WAVERLEY, CZYLI SZEŚĆDZIESIĄT LAT TEMU"-WALTER SCOTT


Źródło

Wiele lat temu rozmawiałam z wujkiem Staszkiem na temat ulubionych książek i zachwycony był wówczas powieścią Waltera Scotta ,,Waverley, czyli sześćdziesiąt lat temu". Utkwiło mi to w pamięci i po latach, gdy zobaczyłam wznowienie tej powieści w Wydawnictwie MG, natychmiast sięgnęłam po książkę. 

Walter Scott jest uważany za najwybitniejszego pisarza angielskiej powieści z nurtu historyzmy romantycznego. ,,Waverley" przyniósł mu rozgłos i sławę. Jest to pierwsza powieść z cyklu ,,opowieści waverleyowskich", przedstawiających historię pogranicza szkocko-angielskiego XVII-XVIII wieku. W skład tego cyklu wchodzą: ,,Old Mortality", ,,Rob Roy", ,,Więzienie w Edynburgu", ,,Narzeczona z Lammermoor", ,,Mannering, czyli astrolog", ,,Antykwariusz",  i ,,Kenilworth". 

Akcja powieści rozgrywa się na tle wydarzeń w 1745 roku w Szkocji podczas powstania jakobitów, czyli zwolenników zrzuconej w czasie rewolucji 1688 roku z tronu angielskiego dynastii Stuartów. Jakobityzm był odpowiedzią na detronizację Jakuba VII i osadzenie na tronie jego córki Marii II wraz z mężem Wilhelmem III Orańskim, i zapoczątkowanie tym samym nowej dynastii - hanowerskiej. W Szkocji nastąpił podział wśród klanów. Część wsparła Wilhelma, a część spośród górali pozostało wiernych Jakubowi. Wywodzili się oni z klanów zamieszkujących głównie region Highland. Każdy klan miał swoją armię, co zaowocowało późniejszymi powstaniami. Pierwsze powstanie miało miejsce w 1715 roku. Jakobici uzyskali wsparcie  Francji, jednak powstanie zostało stłumione przez Anglików. W 1718 roku po raz drugi wybuchło powstanie, jednak zła jego organizacja szybko doprowadziła do upadku. Trzeci zryw przypadł na lata 1745-1746. Wielkie nadzieje na restaurację Stuartów wiązano z wnukiem Jakuba VII, Karolem Edwardem Stuartem, zwanym Pięknym Księciem Karolem. Objął on dowództwo nad trzecim powstaniem i początkowo jego armia odnosiła sukcesy. Jednak brak zdecydowania Szkotów doprowadził do fatalnej w skutkach klęski w bitwie pod Culloden w 1746 roku.

Główny bohater powieści młody szlachcic angielski Edward Waverley na czele kompanii dragonów wstępuje do armii angielskiej, która stacjonuje w Dundee, w Szkocji. W czasie przepustki składa wizytę u barona Bradwardine'a, jakobity, który jest przyjacielem jego stryja Everarda. Córka barona Róża zakochuje się w Edwardzie. W czasie polowania na jelenie Edward nieświadomie bierze udział w powstaniu jakobitów i tak rozpoczynają się jego barwne przygody. Autor od samego początku powieści kreśli rozdarcie w rodzinie Waverleyów. Edward jest wychowywany po części przez ojca Ryszarda, wiga, a po części przez stryja Everarda, torysa, opowiadającego się za jakobicką tradycją. Nieśmiały, flegmatyczny Edward zmuszony jest pokonywać kolejne przeciwności losu i brać udział w wielkich historycznych wydarzeniach. Młodzieniec przechodzi stopniową przemianę i z zaciekawieniem śledziłam jego poczynania. Bohaterowie i ich cechy odpowiadają ówczesnej epoce. Autor odtwarza zwyczaje, obyczaje i dylematy ludzi z epoki. W miarę czytania zżywałam się z postaciami: dumnym, wrażliwym i śmiesznym Everardem; wiernym i odważnym Evanem; dobrą i cierpliwą Różą; twardą Florą i innymi. 

Walter Scott ciekawie i barwnie opisuje przeszłość swojego kraju. Opisy bitwy pod Preston i potyczki pod Clifton autor zaczerpnął z opowiadań wiarygodnych naocznych świadków oraz uzupełnił je faktami z historii powstania. Pokazał, że prześladowanie Stuartów było dla wielu Szkotów symbolem prześladowań i klęsk samej Szkocji.  Po powstaniu z 1745 roku załamuje się władza patriarchalna przywódców góralskich, zostają zniesione dziedziczne sądy szlachty i baronów w części kraju, stronnictwo jakobitów zostaje wytępione. Zaczynają zanikać stare obyczaje. Aby lepiej zrozumieć treść powieści często sięgałam do objaśnień historycznych na końcu książki. 

,,Waverlej, czyli sześćdziesiąt lat temu" to wymagająca klasyczna powieść nasycona namiętnościami charakterystycznymi dla epoki, barwnymi obyczajami, walkami, ambicjami, miłościami i dylematami, zilustrowana naukami moralnymi, ale też elementami rozrywki. Dobrze, że Walter Scott szukając przyrządów wędkarskich w szufladzie, przy okazji wydobył zapomniany rękopis i ukończył dzieło. Dzięki temu wiele pokoleń może czytać o walecznym narodzie szkockim. Powieść polecam miłośnikom literatury klasycznej i  historycznej:)

    



Tytuł: Waverley, czyli sześćdziesiąt lat temu

Autor: Walter Scott

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Gatunek: klasyka

Tytuł oryginału: Waverley or ’Tis Sixty Years Since

Data wydania: 2021-03-24

Liczba stron: 576

ISBN: 9788377796931

Tłumacz: Teresa Świderska

czwartek, 8 kwietnia 2021

,,BITWA O NARWIK"-ASBJORN JAKLIN


Źródło

Od dawna lubię czytać różne książki związane z tematyką II wojny światowej, więc z chęcią sięgnęłam po publikację ,,Bitwa o Narwik", którą napisał norweski publicysta Asbjorn Ingvald Jaklin. 

Bitwa o Narwik toczyła się wiosną 1940 roku i trwała w sumie 62 dni. Miała wpływ na dalszy przebieg II wojny światowej. Port w Narwiku miał kluczowe znaczenie dla Niemców i dla aliantów ze względu na linię kolejową ze szwedzkiej Kiruny, którą przewożono rudy żelaza dla przemysłu zbrojeniowego. W Norwegii trwały regularne działania wojenne, a Niemcy skierowali 10 niszczycieli, które pokonały armię norweską. Na wodach w rejonie Narwiku toczyły się bitwy morskie, w wyniku których ostatecznie zniszczona została niemiecka flota. W walce uczestniczyły polskie niszczyciele ORP "Błyskawica", ORP "Burza" i ORP "Grom", wchodzące w skład floty brytyjskiej. Patrolowały one fiordy i ostrzeliwały pozycje niemieckie. Oprócz żołnierzy norweskich walczyli w Norwegii żołnierze brytyjscy, francuscy i polscy. Dzięki ich ogromnemu hartowi ducha udało się usunąć żołnierzy niemieckich z Narwiku.

Autor przedstawia w książce doświadczenia konkretnych osób, głównie Norwegów biorących udział w działaniach wojennych w Narwiku. Wykorzystuje materiały źródłowe i niepublikowane wcześniej wspomnienia oraz pamiętniki, raporty wojskowe i współczesne prace. Dla lepszego zrozumienia tematyki podaje wyjaśnienia niektórych pojęć wojskowych, najważniejszych stopni dowodzenia w armii norweskiej oraz zamieszcza zdjęcia i mapy. Dla mnie dużym walorem książki było położenie dużego nacisku na przedstawienie sytuacji cywilów podczas walk. W Narwiku mieszkało ok. 10 tys. mieszkańców i byli to głownie pracownicy kolei oraz kopalni, a do tego trochę nauczycieli i pracowników sektora publicznego. Asbjorn Jaklin w każdym rozdziale przedstawiał historię innego człowieka i jego wspomnienia z tego okresu, które pokazują z czym musieli zmagać się ludzie na co dzień. Takim przykładem jest np. opowieść nauczyciela Ivara Stangnesa, który po wkroczeniu Niemców do miasta udał się do banku, aby wypłacić pieniądze, bo po spłacie raty kredytu i zapłaceniu składki na ubezpieczenie życia został bez gotówki. W banku okazało się, że niemieccy oficerowie i żołnierze zabrali wszystkie pieniądze, więc mieszkańcy zostali pozbawieni swoich oszczędności. Wzruszające są opisy mokrych, czarnych od ropy i sadzy członków załogi pancernika Norge, którzy przedostawali się na ląd. Miejscowi zapewniali im szybko nosze, opiekę lekarską, wódkę dla rannych i organizowali tymczasowe miejsca do przechowywania ciał zmarłych. Całkiem zwyczajni ludzie w krótkim czasie organizowali się, wspierali, ale często też podejmowali decyzję o opuszczeniu domu i uchodźctwie jak rodzina Terje Ingebrigtsena. Inny przykład życia wojennego to obraz Ballangen, do którego dotarli brytyjscy marynarze z Vidrek. Byli w kiepskim stanie, odziani w najdziwaczniejsze szaty. Mieli na sobie kartony, worki, damskie ubrania i koce. Niektórzy nie mieli butów, więc by móc chodzić po śnieżnej brei, owinęli sobie wokół stóp kamizelki ratunkowe, wiążąc je do goleni. Marynarz z HMS Hardy dziewiętnastoletni Douglas Bourton był świadkiem potwornych scen, kiedy okręt został ostrzelany i zapalił się. Stracił najlepszego przyjaciela, równolatka z którym trzymał się od czasu wstąpienia do Royal Navy w wieku szesnastu lat. Przemoczonymi i rannymi marynarzami zaopiekowali się sklepikarze i ludzie z wioski. We wsi przebywało niemal dwustu Brytyjczyków i szybko zaczęło brakować jedzenia, ale ludzie solidarnie pomagali sobie nawzajem. Takich historii cywili jest bardzo dużo w książce oprócz oczywiście opisów walk w surowych mroźnych krainach Norwegii. 

Dzięki tej pozycji książkowej Asbjorna Jaklina można poszerzyć wiedzę na temat II wojny światowej i bitwie o Narwik, a także spojrzeć na to wszystko ze strony cywilnej ludności Norwegii. Publikację polecam miłośnikom historii:)




Tytuł: Bitwa o Narwik. 62 dni desperackiej walki

Autor: Asbjorn Jaklin

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Gatunek: historia

Data wydania: 2021-02-02

Liczba stron: 464

ISBN: 9788324079315

Tłumacz: Witold Biliński

Cytaty: str. 86