Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okrutna miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okrutna miłość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 października 2015

ROZMOWA Z REYES MONFORTE

Kto czyta mojego bloga, ten wie, że jestem wielbicielką książek hiszpańskiej pisarki i dziennikarki Reyes Monforte. O jej książkach opartych na faktach pisałam tutaj:Okrutna miłość, Niewierna, Pocałunki piasku
 Dzisiaj prezentuję Wam wywiad z tą poczytną pisarką:)


Źródło

                                                               Reyes Monforte


 Reyes, dzięki Twoim książkom czytelnicy mają okazję poznawać realia-bardzo często brutalne-w których żyją kobiety na krańcach świata. Jak według Ciebie należy pomagać dziś tym kobietom?

Pisze, aby opowiadać historie, aby dawać sposobność do poznawania realiów, których nie znamy na tyle, na ile powinniśmy. Nie szukam historii, które mówią tylko o kobietach lub tylko o mężczyznach. Szukam dobrych historii, które budzą emocje, wzruszają, odkrywają nową rzeczywistość. Przypadkiem jest to, że w dotychczas znajdowanych historiach głównymi bohaterkami były kobiety, nie jest to coś, co wcześniej zakładałam. Nie wiem, jak można pomóc tym kobietom, ale na pewno pierwszym krokiem będzie uczynienie ich widocznymi, zarówno kobiet, jak i ich historii, a także udzielenie im głosu, którego nie mają lub mieć nie mogą. Dopiero potem można szukać konkretnych rozwiązań.
Dla przykładu w książce ,,Pocałunki piasku" odkrywamy, że w obozach uchodźców w Tinduf, w których od ponad 40 lat żyje 200 tysięcy osób, zgromadzonych w ,,jaimas" pośrodku pustyni saharyjskiej, zdarzają się przypadki niewolnictwa. Było to zaskakujące, ponieważ w dzisiejszych czasach, w XX wieku, trudno jest uwierzyć, że może jeszcze istnieć jakikolwiek reżim niewolniczy, i to u samych wrót Europy.

Kontynuując temat, co powiedziałabyś kobietom z Zachodu, jak one mogą pomóc tym zw Wschodu?

Pomoc, podobnie jak rozwiązania, które je spowodują, muszą pochodzić z wewnątrz. Na Zachodzie, gdzie przeważa demokracja, musimy zwracać uwagę na tego typu sytuacje i informować o nich w imieniu tych, którzy nie mogą zabrać głosu, aby zaprotestować. Ale podkreślam: ja piszę książki, jestem dziennikarką, opowiadam historie. Nie znam rozwiązań tych problemów, ale mam głos i słowa, aby opowiadać i ujawniać te historie za pomocą literatury. A słowa sprawiły już rzeczy, których nie sprawiły czyny, dlatego uważam, że jest to dobre oręże.

Nie mamy wątpliwości, nazywając Cię dziennikarką, pisarką, ale także aktywistką. Myślałaś o założeniu własnej fundacji?

Nie, nie jestem aktywistką. Jestem po prostu dziennikarką i pisarką. Uwielbiam dziennikarstwo i uważam, że rzeczywistość jest niewyczerpanym źródłem historii wartych opowiedzenia i poznania. To jest to, czym się zajmuję - piszę i opowiadam o rzeczywistości, ale teraz zamiast robić to za pomocą radia, jak to robiłam przez prawie 20 lat, czy telewizji, czynię to za pomocą literatury. Jeśli pomagam w ten sposób ludziom, czytelnikom - świetnie. Jedną z najlepszych rzeczy, jakie usłyszałam od wielu moich czytelników po wydaniu ,,Burki miłości", jest to, że dzięki książce odkryli realia życia afgańskiej kobiety i wielu muzułmańskich kobiet w państwach arabskich, które nie mogą korzystać w przywilejów wolności. Dowiedzieli się również, że nie uznaje się tam podstawowych praw człowieka. Cieszę się, że się do tego przyczyniłam. Podobnie jest w przypadku książki ,,Okrutna miłość", w której przedstawiam historię Marii Jose Carrascosy, hiszpańskiej prawniczki,zatrzymanej i skazanej na więzienie z uwagi na problemy przy przyznaniu opieki nad jej córką. Są historie, które zasługują na opowiedzenie i ja staram się je opowiadać.

Jak oceniasz obecne zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego?

Przypuszczam, że jak każdy z nas. Jako zagrożenie realne i nieuchronne. Żyjemy w tej sytuacji już od wielu lat, chociaż uznaje się, że pierwszymi sygnałami ostrzegawczymi były ataki z 11 września, potem 11 marca w Madrycie, 7 lipca w Londynie etc... Jednakże terroryzm islamski, bez względu na to, czy pochodzi od Al Kaidy, czy Państwa Islamskiego, czy kryje się pod jakąkolwiek inną nazwą, jest rzeczywistością obecną w naszych społeczeństwach od wielu wieków. Terroryści pracowali w cieniu, w ciszy, przez  wiele lat, wykorzystując ten czas na przeniknięcie do naszych społeczeństw i zakorzenienie się w nich bez wzbudzania podejrzeń, aż do dnia, w którym zdecydowali się pokazać. W mojej powieści ,,Niewierna" opowiedziana jest historia Hiszpanki, która zakochuje się bez pamięci w muzułmaninie, nie wiedząc, że jest on członkiem Al Kaidy. Zainspirowała mnie historia Raquel Burgos, która zakochała się w liderze Al Kaidy, Amerze Azizim. Amer był jedną z osób odpowiedzialną za ataki z 11 marca i 11 września. Raquel wyszła za niego za mąż i całkowicie zmieniła swoje życie; przeszła na islam, zaczęła nosić burkę, zerwała wszelkie kontakty z rodziną,porzuciła pracę. Obecnie nic o niej nie wiadomo, nie wiemy nawet, czy żyje, mimo że szukają jej służby specjalne wielu państw.
Terroryzm dżihadystów nie ma nic wspólnego z religią czy z chęcią odzyskania ziemi. Jest to terroryzm w czystej postaci, który zagraża nam wszystkim, i powinniśmy wspólnie pracować nad zwalczeniem go, bo może dotknąć każdego z nas.

Na koniec inny bieżący temat. Jakie jest Twoje zdanie na temat przyjmowania imigrantów, którzy przybywają na tratwach do wybrzeży Europy? Jak powinny się zachować państwa europejskie?

Uważam, że powinniśmy mieć świadomość, iż problemem nie są imigranci, lecz imigracja. Podobnie jak problemem nie są ubodzy, lecz bieda. Dlatego trzeba walczyć z tak rzeczywistością, a nie z ich bohaterami. Myślę, że konsekwencje imigracji ponoszą głównie bezpośrednie ofiary tego dramatu, osoby, które zostawiają swoje rodziny, domy, państwa, przyjaciół w poszukiwaniu lepszego życia. Idealnie byłoby, gdyby państwa, z których pochodzą, i państwa, do których emigrują wspólnie pracowały nad uniknięciem tej sytuacji. Niestety obserwujemy, że przede wszystkim państwa ich pochodzenia nie są tym zainteresowane. Nie wiem, czy najlepszym rozwiązaniem jest podział uchodźców pomiędzy państwa europejskie i ustalenie parytetów na ich przyjęcie, ale na razie jest to jedyne, jakie mamy, a przynajmniej jedyne humanitarne rozwiązanie. Nadal jest dużo do zrobienia, jest to bardzo skomplikowany temat, bo mówimy o osobach, a nie o towarze, czy o transakcjach ekonomicznych. Od czegoś trzeba zacząć. Mam nadzieję, że politycy, przynajmniej w tym temacie, staną na wysokości zadania.
Jednakże problem imigracji nie przybywa do nas tylko na tratwach, ale istnieje również w granicach Europy. To rzeczywistość, o której opowiada książka ,,La Rosa Escondida". Przedstawia historię młodej Bośniaczki, która z powodu wybuchu wojny zmuszona była uciekać ze swojego państwa i porzucić rodzinę. Wcześniej przeszła piekło w obozach zorganizowanych przez Serbów. Zehera  ucieka do Hiszpanii w poszukiwaniu lepszego życia, które znajduje po pokonaniu wielu przeszkód.
Wszyscy pewnego dnia możemy stać się imigrantami czy uchodźcami, ponieważ ta sytuacja nie zależy od nas, ale w większości wypadków od rządzących, którzy decydują się na rozpoczęcie wojen i przeciwstawienie się własnym obywatelom.

Wywiad udostępniony za zgodą WYDAWNICTWA WAM
Serdecznie dziękuję:)

Przypominam o trwającym na moim blogu konkursie i możliwości wygrania książki Reyes Monforte ,,Pocałunki piasku" KONKURS


Zapraszam:)




poniedziałek, 10 sierpnia 2015

,,OKRUTNA MIŁOŚĆ" - REYES MONFORTE

Źródło

,,On jest wyjątkowy. Nie taki jak inni. A poza tym gra na perkusji, co mnie zupełnie rozbraja. Tamten gest niemal przyprawił mnie o miłosny zawrót głowy!...Podoba mi się. Bardzo mi się podoba. Jest taki przystojny! I wcale nie wygląda na swój wiek. Jest ode mnie prawie dziewięć lat starszy, a to spora różnica. I działa na moją korzyść. Mówił, że jest rozwiedziony. Jakieś błędy młodości...rozumiesz. No i uwaga: jest wspólnikiem w firmie, która ma siedzibę na Manhattanie, i teraz, razem z drugim wspólnikiem, analizują sytuację na rynku."

Maria Jose Carrascosa pochodząca z Walencji prawniczka próbuje ułożyć sobie życie w uwielbianych od najmłodszych lat Stanach Zjednoczonych. Kupuje apartament w Nowym Jorku i rozkręca własną firmę.
Maria jest inteligentna, ładna, zaradna, wesoła i pełna życia. Otacza ją grono przyjaciół. Zbliża się jednak do czterdziestki i ma dosyć gierek emocjonalnych i kolejnych prób poszukiwania właściwego mężczyzny. Nie chce już tracić czasu na eksperymenty. Za namową przyjaciółki rejestruje się na portalu randkowym, odpowiada na cztery tysiące pytań dotyczących upodobań, preferencji, wykształcenia....i poznaje Petera Inesa, z którym po kilku miesiącach znajomości bierze ślub.

Małżeńska sielanka szybko się kończy i Maria poznaje prawdziwe obliczę mężczyzny, w którym się zakochała. Zaczyna się przemoc domowa już w czasie, gdy była w ciąży. Awantury, bicie, niszczenie przedmiotów w domu, poniżanie, zdrady. Maria z wesołej i pewnej siebie kobiety przeistacza się w wystraszoną, wycofaną i nieśmiałą. Unika kontaktu z przyjaciółmi. Pogarsza się jej stan zdrowia i jak się później okazuje mąż dosypywał jej do jedzenia trutkę na szczury, pestycydy i faszerował lekami hormonalnymi. Zdaje sobie sprawę, że jej związek był oparty na interesowności, gdyż Peter okazał się handlarzem narkotyków i złodziejem. Przejął też jej firmę. 

Maria chcąc odpocząć od problemów i spotkań w sądzie z Peterem przekazuje sprawy w ręce prawników i wyjeżdża do Hiszpanii, gdzie pod opieką jej rodziców i siostry znajduje się jej córeczka Victoria Solenne. Kiedy wraca do Stanów Zjednoczonych zostaje oskarżona o porwanie dziecka i trafia do więzienia. Rozpoczyna się absurdalny ,,pojedynek" pomiędzy sądami w USA i Hiszpanii. Prawo broni człowieka, który znęcał się nad swoją rodziną, a matka chroniąca dziecko zostaje oskarżona.

,,Okrutna miłość" to wstrząsająca i prawdziwa historia kobiety, która zrobi wszystko, by uchronić dziecko przed sadystycznym ojcem.
Dramat matki i dziecka związanych ze sobą od chwili narodzin. ,,Gdzie jest mama? Dlaczego nie przychodzi? Dlaczego nie ma jej ze mną?" Mami nie mogła czytać już bajek na dobranoc, łaskotać i przytulać. Nie mogły spacerować po parku, jeść deseru i rozmawiać o wszystkim. Victoria miała tylko sześć lat, gdy ostatni raz była blisko swojej mamy.
Maria trafiła do więzienia Rikers Island, które znane było z łamania praw człowieka, przypadków bestialskich pobić więźniów przez strażników, tortur i gwałtów. Aż trudno uwierzyć, że to co tam się działo to nie fikcja, a potwierdzone fakty.
Historia Marii Jose to przestroga dla innych kobiet, aby nie kierowały się tylko porywami serca, ale dopuściły do głosu także rozsądek.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu WAM.



Tytuł: Okrutna miłość
Autor: Reyes Monforte
Tłumaczenie: Zbigniew Zawadzki
Tytuł oryginału: Amor cruel
Data wydania: 7 października 2014 

Wydawnictwo: Wydawnictwo WAM
ISBN 9788327701497
Liczba stron: 428
Kategoria: Literatura piękna

Cytaty: str. 28,29,205