Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamach. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

,,TAJNY AGENT" - JOSEPH CONRAD


Tajny agent 500
Źródło

Londyn na przełomie XIX i XX wieku. Władimir, sekretarz ambasady uchodzący w towarzystwie za człowieka przyjemnego, wesołego, dowcipnego i zajmującego zleca tajnemu agentowi Verlocowi zorganizowanie zamachu terrorystycznego przed organizowaną konferencją mediolańską, podczas której ma się odbyć międzynarodowa debata o stłumieniu zbrodni politycznych. Władimir uważa, że klasy średnie są głupie, pozbawione wyobraźni, zaślepione próżnością i trzeba im napędzić stracha. Atak ma razić bezsensem, nieuzasadnionym bluźnierstwem, ma być dziki, niszczycielski, niezrozumiały, niewytłumaczalny, obłąkany i ma wstrząsnąć potęgą Imperium Brytyjskiego. 

Punktem centralnym powieści dokoła którego snuje się cały wątek jest okrutny i absurdalny wybuch w Greenwich Park. Niechlujny prowokator, anarchista i policyjny donosiciel Verloc od jedenastu lat pracujący jako tajny agent lubi przesiadywać w domu, gdzie zaspokaja swoje potrzeby duchowe, umysłowe i fizyczne otoczony małżeńską troskliwością żony Winnie, szacunkiem teściowej i lekko upośledzonego umysłowo szwagra. Harmonia rodzinna stopniowo zostaje zburzona, gdy diaboliczny sekretarz ambasady zmusza Verloca do dokonania zamachu. Historia Winnie Verloc jest przykładem osamotnienia, rozpaczy i popadania w obłęd w czym swój udział miał nie tylko jej mąż, ale też rewolucjonista Aleksander Ossipion, zwany Doktorem, który wygłaszał odczyty w klubach robotniczych na temat higieny.

Podobało mi się jak autor zestawił w powieści anarchistów, a szczególnie Profesora z komisarzem Wydziału Przestępstw Specjalnych Heatem, który miał za zadanie bronić zagrożoną społeczność. Profesor pochodził ze skromnego środowiska i jego wyobraźnię rozpalały opowieści o ludziach, którzy z otchłani nędzy wznieśli się na wyżyny bogactw i władzy. Swój cel chciał osiągnąć nie dzięki ,,chytrości, wdziękowi, taktowi, bogactwu, lecz siłą samej zasługi." Miał silne poczucie indywidualności, jego postawa duchowa wyrażała się w purytańskiej ambicji i dopiero w momencie, gdy została zawiedziona otworzyły mu się oczy na prawdziwą istotę świata. ,,Uznał swoje oburzenie za decydującą przyczynę rozgrzeszającą go z tego, że wybrał zagładę jako narzędzie własnej ambicji." Chciał unicestwić ogólną wiarę w praworządność za pomocą gwałtu. Ściskając w ręku materiały wybuchowe ukryte w kieszeni czuł złowrogą wolność i miał poczucie, że ma bezpośredni wpływ na polityków, artystów i myślicieli. Komisarz Heat dla Profesora był uosobieniem siły prawa, własności, ucisku i niesprawiedliwości. Główny ekspert od spraw anarchistycznych zapewniał wysokiego urzędnika, że nie należy obawiać się wybryków rewolucjonistów, ale sam w głębi duszy wiedział, że w gęstej sieci stosunków między spiskowcami a policją zdarzają się luki, które można wykorzystać. Był zszokowany tym co stało się w Greenwich. Anarchiści nie kierowali się prawidłowościami i narażali na niebezpieczeństwo nie tylko ludzi na ulicach, ale też osoby na wysokich stanowiskach i psuli stosunki międzynarodowe. Nieugięty sposób bycia, siła fizyczna, odwaga i prawość sprawiały, że Heat w środowisku, w którym pracował cieszył się szacunkiem i podziwem. Anarchiści byli dla niego ludźmi kierującymi się nienawiścią i rozpaczą, pozbawionymi szacunku dla władzy, z chorobliwymi ideałami. Joseph Conrad rewelacyjnie opisał komisarza i anarchistę począwszy od wyglądu zewnętrznego, Heat silny i postawny, a Profesor chudy i niepozorny, aż po cechy charakteru i reprezentowane poglądy. W rozgardiaszu wielkiej ulicy Profesor wydawał się nędznym człowiekiem o smutnej twarzy, który idzie bezsilnym krokiem nieczuły na otaczające go piękno świata. Obszarpany, nędzny, straszliwy w swej idei, popychany szaleństwem, śmiercionośny pośród ludzi. Natomiast Heat idzie pośród tłumu energicznie, świadom misji powierzonej mu na ziemi i poparciu bliźnich. Świadomość powszechnego poparcia dodaje mu odwagi w zmaganiach z anarchistami.

Joseph Conrad w ,,Tajnym agencie" ukazuje zbrodniczą jałowość anarchizmu i jego wyznawców żerujących na nieszczęściu i łatwowierności ludzi. Przerażające akty terroru bez logiki i wyraźnych przyczyn mają znieść z powierzchni ziemi ład publiczny. Z jednej strony zgroza i rozpacz, a z drugiej strony żywotność i przywiązanie do życia. Autor do przedstawienia tego tematu użył ironii i dzięki temu w pełni wypowiedział wszystko, co wzbudzało wzgardę lub współczucie. Powieść oparł na autentycznych wydarzeniach wybuchu w Greenwich z 15 lutego 1894 roku, ale w obliczu doniesień medialnych o kolejnych zamachach bombowych wymowa książki jest nadal aktualna.




WPISY POWIĄZANE: ,,Lord Jim"-Joseph Conrad
                                         ,,Jądro ciemności"-Joseph Conrad


Tytuł:Tajny agent
Autor:Joseph Conrad
Tłumaczenie: Aniela Zagórska
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Tytuł oryginału: The Secret Agent
Data wydania:14 marca 2018
ISBN: 9788377794678
Liczba stron:368
Kategoria:Literatura piękna

Cytaty: str. 84,95

piątek, 21 kwietnia 2017

,,ZAMACH" - JACEK TACIK-PRZEDPREMIEROWO


Źródło


13 maja 1981 roku na Placu Św. Piotra w Watykanie padły strzały. Na białej sutannie papieża Jana Pawła II pojawiła się krew...ludzie zgromadzeni na placu wstrzymali oddech...

Dziennikarz Jacek Tacik w książce ,,Zamach. Jan Paweł II-13 maja 1981. Spisek. Śledztwo. Spowiedź", która będzie miała premierę 11 maja 2017 roku zawarł rozmowy z głównymi świadkami wydarzeń związanych z zamachem na papieża. Osobiście spotkał się z 26 osobami i przeprowadził z nimi szczere rozmowy. Dzięki temu mógł zaprezentować różne punkty widzenia, gdyż osoby te wspominały zamach przez pryzmat własnych przeżyć i kontaktów z Janem Pawłem II oraz swoje prywatne życie. Dziennikarz zadawał trudne i niewygodne pytania, starał się dociec prawdy. Jako pierwszy dziennikarz z Polski rozmawiał z Ali Agcą w cztery oczy. Poświęcił trzy lata na zebranie materiałów i napisanie książki. Widać, że włożył w nią wiele pracy, gdyż starał się odtworzyć najmniejsze detale.

Ali Agca, turecki płatny morderca przyznaje w wywiadzie z Jackiem Tacikiem, że chciał zapewnić sobie miejsce w historii, dlatego miał na celowniku ,,Kurta Waldheima, sekretarza ONZ, Elżbietę II, królową Wielkiej Brytanii, Hirohito, cesarza Japonii, i papieża." Należał do tureckiej organizacji terrorystycznej Szare Wilki, którzy otoczyli go opieką w młodości i wspólnie z nimi miał ,,walczyć o wielką Turcję przeciw komunizmowi, chrześcijaństwu i zachodniej zgniliźnie, która rozprzestrzeniała się na świat." Szokujące było dla mnie, że Agca w 1998 roku starał się o polskie obywatelstwo, bo chciał na starość przenieść się do ojczyzny Jana Pawła II i mówić o cudzie, którego był częścią. To, że nie trafił w serce papieża uważa za cud, interwencję stwórcy i dokonanie się trzeciej tajemnicy fatimskiej, gdyż nigdy wcześniej nie chybił strzelając. W trakcie śledztwa podał wiele wersji wydarzeń. Która była prawdziwa?

Jan Paweł II cztery dni po zamachu modlił się za Ali Agcę, nazwał go bratem i powiedział, że mu przebacza. Zamachowiec stwierdził, że nigdy nie zdobyłby się na taki gest. We wspomnieniach rozmówców papież Jan Paweł II jawi się jako człowiek charyzmatyczny, ponadprzeciętny, zdolny, cieszący się ogromnym autorytetem, potrafiący wznieść się ponad podziałami, taktowny. Oszczędzał słowa, ale te wypowiedziane były głębokie i miały moc oddziaływania. Biła od niego świętość, życzliwość, niesamowita dobroć. Osoby z jego najbliższego otoczenia  tworzyły coś na kształt rodziny. O zamachu na swoje życie mówił niechętnie.

Jednym z rozmówców Jacka Tacika był kardynał Stanisław Dziwisz, który wiele lat po zamachu wciąż słyszy w głowie huk wystrzału. Kula, która trafiła w papieża ,,przeszła przez okrężnicę, zraniła w kilku miejscach jelito cienkie i rozszarpała brzuch... przebiła ciało na wylot i spadła na podłogę papamobile-między kardynała Dziwisza a Ojca Świętego. Druga kula ocierając się o łokieć i miażdżąc palec u ręki papieża zraniła dwie amerykańskie turystki." Niektóre prywatne historie osób, z którymi rozmawiał Jacek Tacik są niesamowite i zasługują na osobną książkę. Szczególnie wzruszyły mnie  koleje życia księdza Kazimierza Przydatka, który opiekował się pielgrzymami z Polski przybywającymi do Watykanu.

,,Zamach" to wielogłosowa i szczera relacja naocznych świadków zamachu na papieża Jana Pawła II. Z jednej strony morderca, Turek Mehmed Ali Agca, a z drugiej strony kardynał Stanisław Dziwisz, który trzymał rannego papieża w ramionach, postrzelona Amerykanka Rose Hall, fotograf Arturo Mari, siostra Letizia Giudici, która zatrzymała uciekającego mordercę, doktor Renato Buzzonetti, Lech Wałęsa, dziennikarz PAP Krzysztof Mroziewicz, prokurator Ilario Martella i wiele innych osób przedstawiających swój punkt widzenia na zamach. W rozmowach nadal wyczuwa się autentyczne i wzruszające emocje choć od zamachu minęło już 36 lat. Jacek Tacik odwiedził Turcję, Stany Zjednoczone, Irlandię, Włochy, Gdańsk, Kraków, Dąbrowę Białostocką, Katowice, Józefosław i Warszawę, by porozmawiać ze świadkami i zrozumieć jedną z najbardziej tajemniczych zagadek XX wieku zanim odejdą jej uczestnicy. Warto docenić nakład pracy i staranność z jaką książka została przygotowana przez autora. Ze swojej strony polecam:)




PREMIERA
11 MAJA 2017 ROKU
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo literackie

Tytuł: Zamach. Jan Paweł II – 13 maja 1981. Spisek. Śledztwo. Spowiedź
Autor: Jacek Tacik
Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Format: 143x205 mm
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
ISBN: 978-83-08-06341-5
Data premiery książki: 11-05-2017
Data premiery e-booka: 11-05-2017
Cytaty: str. 21, 26-27, 38 (może ulec zmianie)