Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdańsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdańsk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 października 2020

,,PARADOKS"-ARTUR URBANOWICZ


Po przeczytaniu ,,Inkuba" wiedziałam, że będę sięgać po kolejne książki Artura Urbanowicza. Najnowsza powieść autora ,,Paradoks" to wciągający thriller psychologiczny, którego głównym bohaterem jest wyróżniający się student matematyki na Uniwersytecie Gdańskim Maksymilian Okrągły. 

Postać Maksa została doprowadzona do perfekcji pod względem kreacji psychologicznej. Chłopak ciągle główkuje, analizuje sytuacje, prowadzi logiczne rozważania, wyciąga wnioski i prognozuje. Jest bardzo precyzyjny, zwraca uwagę na każdy szczegół nawet w codziennym życiu. Natrętne myśli wbijają mu się do głowy i nie chcą się ulatniać, męczą go. Maks wciąż coś sprawdza, zastanawia się czy nie popełnił jakiegoś błędu, zaciska zęby i nimi zgrzyta, poci się i wciąż zadręcza, że coś zrobił źle. Wysłanie zwykłej paczki czy kupienie koszuli jest dla niego problemem, gdyż nie może się zdecydować i szybko podjąć decyzji, a upływający czas jeszcze bardziej go irytuje. Ma bezkompromisowe podejście do obowiązków, a zwłaszcza do czystości. Prowadzi komputerowy dziennik, w którym dokumentuje każdy dzień z życia w pliku tekstowym w formie szczegółowego streszczenia wydarzeń. Odpręża się i polepsza własne samopoczucie komentując internetowe artykuły przez wytykanie ich autorom błędów w rozumowaniu. Zawsze chce mieć rację, rozmawia z ludźmi z poczuciem wyższości, w jego głosie słychać agresję i napastliwość, a kiedy polemizuje wywraca oczy. Maksymilian ma dwa oblicza. Ułożonego, zdolnego studenta i gardzącego sobą za popełnianie błędów złośnika, który ma paranoiczne myśli i wizje, a przez to popada w obsesję doskonałości. Nie znosi przyznawać się do błędu. Skrajny perfekcjonizm wyniszcza go psychicznie. Poczucie winy wypełnia go i zaczyna się samookaleczać. Stopniowo eliminuje z życia obszary, w których można popełnić błąd i wyciąga wnioski na przyszłość. Często czuje się osaczony, atakowany i źle oceniany. Za cel życia stawia sobie maksymalną efektywność działania. Moim zdaniem autor włożył bardzo dużo pracy w wykreowanie głównego bohatera. Mam wrażenie, że udzielił mu się perfekcjonizm Maksa.

Z każdą przeczytaną stroną atmosfera wokół Maksa robi się gęstsza. Do akcji wkracza komisarz Papaj, który stara się wyjaśnić, kto osacza Maksa i stosuje  przy tym gangsterskie metody. W trakcie dochodzenia fundamentalne zasady pracy w policji rozsypują się jak domek z kart, gdy Papaj zdaje sobie sprawę, że przez całe życie opierał się na błędnych założeniach, że odciski palców, ślady zapachowe i biologiczne stanowią niepodważalne dowody winy. Nagle zdaje sobie sprawę, że jego umysł nie jest w stanie pojąć abstrakcyjnego zachowania niektórych podejrzanych. Pod koniec książki byłam coraz bardziej ciekawa, jak autor wybrnie z gmatwających się tropów i rozwiąże ten węzeł gordyjski. Nie chcę zdradzać zakończenia i pozbawiać przyjemności czytania osób, które mają to jeszcze przed sobą, ale dla mnie zakończenie było nie takie jak bym się mogła spodziewać. Nie mówię, że było złe lub dobre, ale autor poszedł w inną stronę niż zakładałam i postawił na banalne zwieńczenie działań.

,,Paradoks" to bardzo dobra powieść psychologiczna o chorobliwym perfekcjonizmie niszczącym życie bohatera. Jest to też powieść o samotności, strachu o własne życie, braku porozumienia między ludźmi inaczej patrzącymi na świat, o wpływie dysfunkcyjnej rodziny na życie dziecka w dorosłym życiu. Powieść wydana przez wydawnictwo Vesper, więc jak zawsze szata graficzna i jakość druku na najwyższym poziomie. Pozostaje mi tylko polecić Wam książkę na jesienne wieczory:)




Wpisy powiązane: ,,Inkub"-Artur Urbanowicz


Tytuł: Paradoks

Autor: Artur Urbanowicz

Wydawnictwo: Vesper

Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction

Data wydania: 2020-09-16

Liczba stron: 592

ISBN: 9788377313619



niedziela, 8 czerwca 2014

,,ŚPIEWAJ OGRODY,,- PAWEŁ HUELLE


Kilka lat temu przeczytałam powieść ,,Weiser Dawidek,, Pawła Huelle i było to moje pierwsze spotkanie z prozą tego pisarza, dodam, że całkiem udane.Paweł Huelle jest nie tylko pisarzem , ale także poetą, scenarzystą i dramaturgiem.W 2014 roku ukazała się kolejna powieść pisarza pt. ,,Śpiewaj ogrody,,

Źródło tekstu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/199414/spiewaj-ogrody
Powieść toczy się wielowątkowo, jest poskładana jakby z części, które łączą się ze sobą i dopasowują jak puzzle. Można powiedzieć, że wszystkie wydarzenia powiązane są z domem na ulicy Polanki w Gdańsku, w którym w XVIII wieku mieszkał tajemniczy Francuz de Venancourt. Jego historię poznajemy poprzez mrożące krew w żyłach dzienniki Pieśni nadchodzącej nocy, których akcja toczy się w Brazylii, Francji i Gdańsku.
Kolejnymi mieszkańcami domu było niemieckie małżeństwo Hoffmanów. Piękna Greta, śpiewaczka operowa i Ernst Teodor-kompozytor. Ich losy ukazane zostały na tle historii Wolnego Miasta Gdańska przed i w trakcie II wojny światowej oraz podczas okupacji rosyjskiej. Kolejne lata już powojenne widzimy oczami Grety i Polaka, który przypadkowo trafia do domu jako współlokator. Jego kilkuletni syn zaprzyjaźnia się z Niemrą, jak często ludzie nazywają Gretę i  odkrywa zapomniany świat na nowo z opowieści kobiety. Kolejną narrację prowadzi Pan Bieszk-Kaszub mieszkający w Rębiechowie.

Wszystkie narracje przeplatają się ze sobą, skaczemy od wydarzeń z przed dwustu lat do lat wojennych i do okresu PRL-u, aby ostatecznie poznać całą opowieść. Dla niektórych Czytelników może to być zbyt duży misz-masz i pogubią się, ale mi odpowiadał taki układ powieści.
Paweł Huelle ukazał w powyższych latach relacje między Polakami, Niemcami i Kaszubami. Nie wszyscy Niemcy popierali Hitlera, a jeśli sprzeciwiali się trafiali razem z Polakami do obozów. Ogólnie postrzegamy Niemców z okresu wojennego jako złych, okrutnych, gdyż patrzymy na nich przez pryzmat poczynań hitlerowców, a często było tak, że sąsiad Niemiec pomagał sąsiadowi Polakowi, bo przed wojną dobrze im się razem mieszkało obok siebie.
Pamiętam z opowiadań mojej babci, jak dzięki wstawiennictwu jednego Niemca udało jej się przeżyć wraz z dwójką dzieci. Wielokrotnie wspominała ten dzień już po wojnie, gdyby nie ten człowiek zostali by rozstrzelani.
Kaszubi zostali z góry uznani za swoich przez hitlerowców, ale musieli z nimi współpracować, jeżeli nie godzili się na to także trafiali do obozów. W książce wypowiedzi Pana Bieszke-woźnicy zapisane są w języku kaszubskim, a na dole strony umieszczono zapis w języku polskim. Przyznaję, że bez tłumaczeń nie zrozumiałabym ani słowa.

,,Śpiewaj ogrody,, to powieść nie tylko o wielokulturowym Gdańsku, wojnie, zbrodni i zapomnianej przeszłości, ale także o miłości kobiety i mężczyzny oraz pasji do muzyki klasycznej. Ernst Teodor był wprost opętany wizją ukończenia odnalezionej opery Wagnera. Muzyka zajmuje w powieści bardzo dużo miejsca, towarzyszy wydarzeniom przez cały czas.

Książkę bardzo dobrze się czyta, jest to jednak lektura dla ambitnych Czytelników, których nie przeraża wolne tempo akcji, melancholia, zaduma nad minionym czasem.