Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof K. Słowiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof K. Słowiński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 lipca 2018

,,ANTONI GAUDI. CZARODZIEJ ARCHITEKTURY"-PRZEMYSŁAW SŁOWIŃSKI, KRZYSZTOF K. SŁOWIŃSKI


Antoni Gaudi
Źródło

Postać Antoniego Gaudiego zawsze kojarzyła mi się z Barceloną i niezwykłym kościołem Sagrada Familia, który z daleka wygląda jak usypany z piasku. W zasadzie nic poza tym nie wiedziałam o słynnym architekcie, a że lubię czytać biografie sięgnęłam po książkę Przemysława i Krzysztofa Słowińskich ,,Antoni Gaudi. Czarodziej architektury"

Antoni Gaudi żył w latach 1852-1926 i śmiało można powiedzieć, że wyprzedził swój czas, gdyż jego projekty uważano za zbyt śmiałe i odważne kiedy żył. Budowle wzbudzały kontrowersje, a na geniuszu architekta poznali się prywatni mecenasi, którzy dawali mu zlecenia m. in. książę Eusebi Güell, dla którego Gaudi wybudował pałac i park, które do dzisiaj są jedną z największych atrakcji Barcelony. Styl Gaudiego określany jest jako bujny romantyzm i rozwichrzona secesja, nie ma kątów prostych, linie są miękkie, falujące, inspirowane światem przyrody, który obserwował w dzieciństwie, gdy nie chodził do szkoły, bo cierpiał na reumatyzm. Nie był teoretykiem i ciągle zmieniał swoje projekty, pracował razem z kamieniarzami, robotnikami i stolarzami. Stworzył przełomowe projekty w architekturze i zaprojektował między innymi Casa Batlló, Casa Milà, Casa Calvet, Pałac biskupi w Astordze, Pałac Güell, Finca Miralles i wiele innych. Ostatnia budowla , którą zaczął budować na dwanaście lat przed śmiercią to Templo Expiatorio de la Sagrada Familia, która nadal jest w budowie. Budowa tego pięknego kościoła rozpoczęła się w 1883 roku, ale podczas wojny domowej została  częściowo spalona. Budowa trwa do dnia dzisiejszego i jeśli będą odpowiednie fundusze z datków to zostanie ukończona w 2030 roku. Wszystkie elementy architektoniczne mają znaczenie  symboliczne i uzasadnienie w Biblii. Wielkość budowli jest imponująca i jak zostanie ukończona stanie się najwyższym kościołem na świecie. 

Gaudi zrezygnował z honorarium za budowę Sagrada Familia. Mieszkał w pracowni, w której stało tylko łóżko i stół. Żywił się wodą, chlebem i surowymi warzywami. Dużo spacerował, a jego dzień wyglądał tak samo-poranna praca w Sagrada Familia, spowiedź, msza i powrót do domu. Nie miał kobiety, która zadbałaby o niego. Chodził ubrany jak nędzarz w marynarkach ze śladami pleśni, naderwanymi kieszeniami, bez guzików i w butach ściągniętych gumką. Zanim zaczął wieść ascetyczne życie nie stronił od jego uroków. Lubił dobrze zjeść i nosić najwspanialsze kapelusze. Chodził do wszystkich kawiarni w Barcelonie, gdzie dyskutował, a czasem wdawał się w bójki. Dobrze czuł się w kręgach intelektualistów, ale angażował się też w sprawy robotników. Organizował pokazy wywoływania duchów i chodził na górskie wycieczki. Swój styl życia zmienił pod wpływem Pepety Moreu, którą kochał i poprosił o rękę. Został odrzucony, popadł w depresję i z tej jedynej miłości nie wyleczył się do końca życia. Nie spojrzał już na żadną inną kobietę, zajął się pracą i wiódł pustelnicze życie. Ten genialny architekt i konserwatywny chrześcijanin żył już do końca swoich dni z bezwzględną surowością.

Antoni Gaudi łączył wiarę, miłość, kulturę i architekturę. Żył w ubóstwie, a jego praca była hymnem ku czci Boga. Detale architektoniczne w jego dziełach są symbolami, które zmuszają do refleksji i przybliżają do Stwórcy. Rozumiał, że przemiana świata dokonuje się poprzez budowanie cywilizacji miłości. Poprzez budowanie i konstruowanie wyrażał swoje uczucia i wiarę, a był człowiekiem bardzo wierzącym. Uważał, że każdy powinien używać talentów, które otrzymał od Boga i w ten sposób służyć społeczeństwu. W latach sześćdziesiątych XX wieku nastąpiło odrodzenie zainteresowania architektem, zaczęto o nim mówić, dla Katalończyków stał się bohaterem narodowym, w 1984 roku trzy jego dzieła wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Jak to często bywa w przypadku geniuszy sława przychodzi dopiero po śmierci, a Barcelona nie byłaby tym czym jest bez budowli Antoniego Gaudiego. Książkę polecam miłośnikom biografii, historii architektury i Barcelony:)





Wydawnictwo Fronda

Tytuł: Antoni Gaudi. Czarodziej architektury
Autorzy: Przemysław Słowiński, Krzysztof K. Słowiński
Wydawnictwo: Fronda
Data wydania: 26 czerwca 2018
ISBN: 9788380793897
Liczba stron: 342
Kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik

niedziela, 17 czerwca 2018

,,NIKOLA TESLA. WŁADCA PIORUNÓW"-PRZEMYSŁAW SŁOWIŃSKI, KRZYSZTOF K. SŁOWIŃSKI


Nikola Tesla. Władca piorunów
Źródło

Nikola Tesla przysłużył się do rozwoju wielu ważnych dziedzin nauki i techniki. Powszechnie uważa się, że wynalazł XX wiek, bo był autorem wielu patentów m. in. silnika elektrycznego, elektrowni wodnej, dynama rowerowego, prądnicy prądu zmiennego, baterii słonecznych, autotransformatora, świetlówki, rezonansowej cewki wysokonapięciowej, pierwszych urządzeń zdalnie sterowanych drogą radiową. Wniósł ogromny wkład w rozwój elektrotechniki, elektromagnetyzmu, radiotechniki, informatyki, robotyki, fizyki cząstek... długo by wymieniać.

Jego życie to pasmo przeplatających się ze sobą zwycięstw i niepowodzeń. Był urodzonym i zamieszkałym w Chorwacji Serbem. Legenda związana z jego narodzinami 9 lipca 1856 roku w małej dalmatyńskiej wiosce Smiljan głosi, że kiedy o północy rodził się, rozpętała się potężna burza z piorunami, która jakby wyznaczyła przyszłość chłopca. Wynalazcą był w zasadzie od dziecka. W wieku pięciu lat zbudował koło wodne, ale bez łopatek, które obracało się w nurcie strumienia. Skakał z parasolem z dachu stodoły. Rozkładał i składał zegarki dziadka. Jako mały chłopiec kilka razy się topił, prawie ugotował się w kadzi z gorącym mlekiem, cudem uniknął pochowania żywcem, szczęściu zawdzięczał, to że uciekł przed stadem dzików. Katalog niedoszłych katastrof był długi, ale mały Tesla osiągnął wiek młodzieńczy i dorosły. 

Dużo jest w książce historii związanych z ekscentryzmem, a także wyjątkowością Nikoli Tesli. Nigdy się nie ożenił i prawie całe życie spędził w hotelach, gdzie unikał pokoi i pięter, których numery dzieliły się przez trzy. Był wrażliwy na dźwięki, skrupulatny do przesady, panicznie bał się zarazków i dlatego nie podawał ręki przy powitaniu. Grubi ludzie budzili u niego odrazę, był despotyczny w stosunku do ubioru podwładnych. Potrafił jednym spojrzeniem zapamiętać całą stronę tekstu maszynopisu. W jego umyśle jeden pomysł gonił drugi szybciej, niż on sam był w stanie się nad nim dokładnie zastanowić. Jego mózg odbierał rzeczywistość kilkoma zmysłami równocześnie. Zachowywał w umyśle wszystkie tabele logarytmiczne gotowe do użycia w razie potrzeby.

Wyprzedzał swoje czasy. Współcześni mu naukowcy nie byli w stanie w pełni zrozumieć jego odczytów, patrzyli jak zahipnotyzowani, gdy przedstawiał efekty wizualne jak poeta zakochany w czystym tańcu płomieni i świateł. Zawsze znał szczegóły techniczne, a jego naukowe stwierdzenia miały uzasadnienie w doświadczeniach, które przeprowadzał osobiście i powtarzał przynajmniej po dwadzieścia razy. Sprzęt, który przedstawiał był czymś nowym, zaprojektowanym i zbudowanym w jego warsztacie. Naukowy świat nie akceptował jego teorii promieni kosmicznych, ale po trzydziestu latach dr Robert A. Millikan potwierdził teorię Tesli. Wizjonerskie twierdzenia Tesli wstrząsały całymi obszarami nauki. Przewidział on istnienie nie tylko promieni kosmicznych, ale też sztucznej promieniotwórczości jeszcze przed Marią Curie-Składowską, mikroskop elektronowy zanim skonstruowali pierwszy egzemplarz  Ernst Ruska i Maks Knollz, zdjęcia rentgenowskie przed Wilhelmem Roentgenem. 

Był szalonym naukowcem, którego poczynaniom przyglądało się FBI. Po jego śmierci z pokoju hotelowego zniknęły projekty wielu niezrealizowanych wynalazków, a agendy rządowe do tej pory nie udostępniają materiałów Tesli z archiwum. Badaniami naukowca interesowali się amerykańscy wojskowi, gdyż pracował nad bronią wykorzystującą promienie laserowe i cząsteczkowe oraz infradźwięki. Zwolennicy teorii spiskowych uważają, że wiele tajnych wynalazków dokonanych przez USA w drugiej połowie XX wieku mogło powstać na bazie notatek Tesli. Pozostały po nim też niewyjaśnione tajemnice np. kontrola pogody, broń energetyczna, bezprzewodowa transmisja prądu.

Uważany był za dziwaka, geniusza i samotnika. Dla jednych ludzi był czarodziejem, wizjonerem, prorokiem, rozrzutnym geniuszem i największym uczonym wszech czasów. Byli też tacy, którzy uważali go za szarlatana i fałszerza. Zawistni naukowcy i krytyczni dziennikarze byli utrapieniem Tesli w dorosłym życiu. Urządzenia elektryczne i różne wynalazki jego autorstwa odmieniły życie wielu milionów ludzi na całym świecie. Bez Nikoli Tesli świat, w którym żyjemy wyglądałby dziś zupełnie inaczej, a większość współczesnych ludzi nawet nie wie, jak wielki wpływ na dzisiejszą cywilizację miał ten zapomniany geniusz. Wnikliwa, wciągająca, pasjonująca biografia, którą warto przeczytać:)



                                                   Wydawnictwo Fronda

                          Książkę można kupić w Księgarni Ludzi Myślących


Tytuł: Nikola Tesla. Władca piorunów
Autorzy: Przemysław Słowiński, Krzysztof K. Słowiński
Wydawnictwo: Fronda
Data wydania: 21 lutego 2018
ISBN: 9788380790643
Liczba stron: 462
Kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik

Cytaty kolejno: 125, 161