niedziela, 3 marca 2013

FILMOWA SOBOTA


W sobotni wieczór urządziliśmy sobie we czwórkę (Mama, Tata, Duży Synek, Mały Synek) wieczór filmowy. Zasiedliśmy przed ekranem z torebką słodkich "Krówek" i obejrzeliśmy amerykański film animowany pt. "Strażnicy marzeń", który wyreżyserował Peter Ramsey, a wyprodukował Paramount Pictures. Film oparty został na serii książek Williama Joyce"a, niestety nie czytałam ich, a muszę przyznać że bardzo lubię filmy powstające na podstawie książek, bo mogę dokonywać porównań.
 Bohaterami filmu były postacie z baśni, w które dzieci bardzo WIERZĄ, a więc był Święty Mikołaj, Zajączek Wielkanocny, Wróżka Zębuszka oraz Piaskowy Ludek i Jack Mróz (urwis władający zimnem), którzy łączą siły do walki z Panem Ciemności zabierającym wspomnienia, pogodne sny, wiarę w symbole świąt i uśmiech dzieci.
Na mnie wrażenie zrobiła świetna animacja i zaskakująco przedstawieni tradycyjni bohaterowie, bo jakoś do tej pory nie wyobrażałam sobie Św. Mikołaja, jako dużego "twardziela" z tatuażami, ale o miękkim sercu, czy też Zajączka wielkanocnego, który mierzy 2 metry wysokości, jest bardzo odważny, waleczny i rzuca bumerangami:) Fajne efekty towarzyszyły także "popisom" Piaskowego Ludka i Czarnego Pana. 
Mężuś podczas oglądania zwrócił uwagę na muzykę, a chłopcom podobał się całokształt i chętnie obejrzeliby jeszcze jeden tego typu film:)
 
Po zjedzeniu wszystkich "Krówek" troszkę odczuwaliśmy dziwne łaskotanie w brzuchach:)