niedziela, 28 czerwca 2020

,,WYSPA DOKTORA MOREAU"-H. G. WELLS


Źródło

Swoją przygodę z książkami Herberta George'a Wellsa rozpoczęłam od powieści ,,Wojna światów". Książka przypadła mi do gustu, więc bez oporów sięgnęłam po kolejną-,,Wyspę doktora Moreau".

Na wyspie u wybrzeży Ameryki Południowej od dziesięciu lat mieszka doktor Moreau i jego pomocnik Montgomery, którzy eksperymentują z zabiegami chirurgicznymi i łączą zwierzęta z człowiekiem. Na wyspę niespodziewanie trafia Edward Prendick z rozbitego statku ,,Piękna Pani", który cieszy się, że uratował życie. Wkrótce jego radość zamienia się w zdziwienie i przerażenie, gdy spotyka na wyspie odrażające postacie zwierzoludzi. Podejmuje próby wydostania się z niej, gdyż obawia się, że szalony doktor Moreau może również jego zamienić w potwora.

Akcja powieści rozgrywa się stopniowo, a autor krok po kroku wprowadza nas w mroczny świat wyspy. Wells trafnie nakreślił postać szalonego naukowca zaślepionego wizją osiągnięcia celu, który nie zważa na etykę zawodową, moralność i zatraca w sobie człowieczeństwo. Zwierzoludzie według doktora Moreau mają być zaczątkiem nowej ludzkości i bez skrupułów dąży on do osiągnięcia celu, nie cofa się przed największymi zbrodniami. Jest człowiekiem bez sumienia, który realizuje chore fantazje. Czuje się Bogiem, który tworzy i wymaga od swoich ,,dzieci" posłuszeństwa. Swoje eksperymenty przeprowadza na wyspie, bo ludzie nie akceptują jego działań, tego że zadaje ból zwierzętom, że tworzy hybrydy wzbudzające obrzydzenie. Autor pokazuje co może się stać, gdy człowiek zacznie bez ograniczeń ingerować w naturę, jakie będą tego konsekwencje i jak przez to może zmienić się świat. Choć powieść została wydana w 1896 roku nadal jest aktualna i czytając ją nie sposób nie myśleć o eksperymentach na ludziach dokonywanych w czasie II wojny światowej przez nazistów czy też obecnych naukowcach próbujących np. przeszczepić głowę.

Powieść nie pozwala o sobie zapomnieć. Kiedy brałam ją do rąk i zaczynałam czytać pierwsze strony nie przypuszczałam, że tak mną wstrząśnie. Wciąż powracają do mnie makabryczne opisy eksperymentów i potworów doktora Moreau. Nic dziwnego, że na powieści Wellsa nadal wzorują się filmowcy i inni pisarze, twórcy komiksów, a także twórcy gier komputerowych i fabularnych, gdyż książka ta ma w sobie ogromny potencjał. Muszę przyznać, że uwagę zwraca też bardzo staranne wydanie książki przez wydawnictwo Vesper. Twarde okładki, gruby papier, a do tego dużo ilustracji Giuseppe Garibaldi Bruno, które dopełniają historię. ,,Wyspa doktora Moreau" to klasyka w najlepszym wydaniu i warto po nią sięgnąć:)


WPISY POWIĄZANE: ,,Wojna światów"-H. G. Wells



Vesper.pl

Tytuł: Wyspa doktora Moreau
Autor: Herbert George Wells
Wydawnictwo: Vesper
Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
Tytuł oryginału: The Island of Doctor Moreau
Data wydania: 2020-05-01
Tłumacz: Krzysztof Sokołowski

wtorek, 16 czerwca 2020

,,POWIETRZE, KTÓRYM ODDYCHASZ"-FRANCES DE PONTES PEEBLES


tyl Powietrze, którym oddychasz
Źródło

Nazwisko Frances de Pontes Peebles nie budziło we mnie żadnych skojarzeń, ale zaintrygował mnie opis na okładce powieści ,,Powietrze, którym oddychasz" i informacja, że akcja rozgrywa się w latach 30. XX wieku w Brazylii. Pomyślałam, że to może być ciekawe doświadczenie czytelnicze i z chęcią zabrałam się za czytanie.

Lata 30. XX wieku. Brazylia, Pernambuco, plantacja trzciny cukrowej Riacho Doce. Na plantacji zamieszkują nowi właściciele, rodzina Pimentelów z córką Graçy, która jest piękna, zadbana, ale też rozkapryszona. W kuchni Pimentelów pracuje jako pomoc dziewięcioletnia Dores,  samotna dziewczynka, bez rodziny i jakichkolwiek bliskich, która często jest poniżana przez pracowników plantacji. Choć dziewczynki należą do różnych światów nawiązują nić porozumienia i pragną odnieść sukces w branży muzycznej. Kiedy mają piętnaście lat uciekają do Rio de Janeiro i rozpoczynają przygodę życia.

Brazylijska pisarka pokazuje dynamicznie rozwijającą się przyjaźń dwóch dziewczynek, a następnie kobiet, które wspierają się, ale też rywalizują ze sobą. W dzieciństwie plantacja jest dla nich królestwem. Wspinają się po drzewach w sadzie, obrzucają chłopców stajennych zgniłymi owocami, kradną owies i karmią nim osły, grają w kulki, zbierają owoce karamboli, wiążą kokardy we włosach i uciekają nad rzekę, aby się potajemnie kąpać. Wspólnie dążą do spełnienia marzeń o zostaniu śpiewaczkami. Pierwsze miesiące po ucieczce do Rio są dla nich czasem wolności i przedsionkiem raju. Uczą się wykorzystywać skromne zarobki, targować się z przekupniami i zachowywać higienę osobistą bez wanny. W dzielnicy Lapa nasiąkają nowymi widokami, zapachami, słowami i przygodami. Ich przyjaźń ewoluuje w Rio. Spierają się ze sobą wiele razy, mówią sobie okropne rzeczy, zachowują się jak podłe, małostkowe awanturnice. Ich kłótnie są burzami, a Graçy zawsze mści się na Dor za krytyczne uwagi. Dora pisze pogodne samby o przystojnych barmanach, karnawałowe marchinhas, których bohaterowie kochają się w ciemnych uliczkach z ubranymi w kostiumy partnerkami, łzawe ballady o przedwcześnie zakończonych letnich romansach, dramatyczne protesty songi przeciwko porzuceniu. Nie jest już tylko córką ladacznicy skazaną na bezbarwne życie i anonimową śmierć. Nic w jej życiu nie jest pewne i nic nie należy tylko do niej, ale pomimo kruchości egzystencji, zagrożeń i przemocy świata może swobodnie oddychać, zachwycać się piękną muzyką i tworzyć. Graçy zachwyca urodą, seksapilem i pięknym głosem. Pragnie być sławna i dzięki tej sławie kochana. Cały czas ma wsparcie Dor, chłopców z zespołu Blue Moon i Viniciusa, ale nie zawsze to docenia. 

Autorka w barwny sposób przedstawia Rio de Janeiro w latach 30. XX wieku, a szczególnie dzielnicę Lapa, gdzie w alei Carmelita pracowały snobistyczne Francuzki. Na ulicach Joaquima Silvy spotkać można było jasnowłose, blade i zachmurzone Polki. Na ulicy Morais de Vole pracowały miejscowe rozrywkowe panienki. Na obrzeżach Lapy mieściły się najlepsze kabarety, w których występowały teatrzyki wodewilowe sprowadzane z USA i grały zagraniczne orkiestry, gdyż wszystko, co pochodziło spoza Brazylii uważane było za bardzo szykowne. Brazylijski klimat czuć na każdej stronie książki.

,,Powietrze, którym oddychasz" to bardzo dobra powieść o kobiecej przyjaźni ze wszystkimi jej odcieniami i pragnieniu czegoś więcej niż daje życie. To barwna opowieść o muzycznej pasji, drodze na szczyt kariery muzycznej, presji odniesienia sukcesu oraz o sambie, w której jest lament, humor, bunt, pożądanie, ambicja, żal i miłość. Zachęcam do sięgnięcia po tę powieść właśnie teraz, gdy tak gorąco na dworze, by jeszcze bardziej poczuć porywające dźwięki samby:)



wydawnictwo literackie - Promocje książkowe - tanie książki ...

Tytuł: Powietrze, którym oddychasz
Autor: Frances de Pontes Peebles
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Kategoria: literatura piękna
Tytuł oryginału: The Air You Breathe
Data wydania: 2020-04-15
Liczba stron: 528
ISBN: 9788308070185
Tłumacz: Michał Ronikier

środa, 27 maja 2020

,,REGUŁA LUKRECJI"-ELIZA KORPALSKA


Źródło

Anna Litewski o pseudonimie Lukrecja zostaje szefową Specjalnej Agencji Wywiadowczej. Objęcie tak wysokiego stanowiska kosztowało ją wiele zachodu, bo dążyła do celu po trupach. Po czystkach kadrowych otacza się nowymi ludźmi. Zatrudnia między innymi niewidomego arcyinteligentnego Antony'ego Moora, który ma jej zjednywać ludzi i wykorzystywać umiejętności hakerskie. Lukrecja wie, że wrogowie czyhają na nią z każdej strony, dlatego myli tropy, zmienia decyzje. Staje się coraz bardziej podejrzliwa, nerwowa i z wolna popada w obsesję, gdyż spodziewa się zamachu na swoje życie. Wrogowie są tuż, tuż...

Swoją uwagę w tej powieści kryminalnej zwróciłam szczególnie na kreacje bohaterów, które są wyraziste i charakterne. Chociaż główna bohaterka, Lukrecja jakoś niezbyt dawała się polubić, bo popadała ze skrajności w skrajność, to polubiłam Paula Horna, kapitana Specjalnej Agencji Wywiadowczej, który obudził się ze śpiączki, w którą zapadł po tym, jak został zmaltretowany i zostawiony przy drodze na pewną śmierć. Horn mozolnie uczy się chodzić i ćwiczy formę po zapaści. Silny mężczyzna, as wywiadu, ponadprzeciętnie wysportowany, szybki i bystry, nie stroniący od ryzyka i wysokiego poziomu adrenaliny, kpiący z niebezpieczeństw, igrający z życiem zaczyna doceniać swoje ciało oraz umysł dopiero, gdy prawie stracił życie. Cierpienie, choroba, żmudna rehabilitacja, by dojść do sprawności fizycznej i psychicznej napędza nienawiść do Anny Litewski, która zakpiła z jego uczuć, ambicji i wykorzystała go do zrealizowania swoich planów, a potem wydała na niego wyrok. Ciekawym bohaterem był dla mnie Słowak, Libor Kovacz. Milczący, zacięty, zuchwały przestępca bez pieniędzy i koneksji, ale z ogromnym pragnieniem, by zaistnieć. Nie był tchórzem, ale nie wyrywał się z niepotrzebną odwagą. Nigdy nie występował wprost, z otwartą przyłbicą. Nauczyła go tego egzystencja w kanałach życia. Gromadził wokół siebie ludzi, których przyciągał siłą i udanymi akcjami. Po śmierci padrino Tao Guna w świecie przestępczym następują przetasowania i rozpoczyna się walka o wpływy z przerzutów narkotyków oraz broni. Przed Kovaczem otwierają się wtedy nowe możliwości, by wspiąć się na szczyt. Są też inni bohaterowie zasługujący na wspomnienie, jak Kornelia Huckelberry, która mogła zrobić dowolne głupstwo lub postąpić w sposób społecznie nieakceptowalny, gdyż zależało jej tylko na odnalezieniu syna, czy też Antony Moor, słoneczny, życzliwy, roześmiany, logiczny, przenikliwy i charyzmatyczny przyboczny haker Likrecji.

,,Reguła Lukrecji" to dobra powieść kryminalna o wartkiej akcji i wyrazistych bohaterach. Pełno w niej spisków, nieszczerych koalicji, zemsty, nieufności, woli życia, ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa, przestępczych procederów i agentów wywiadu. Czyta się bardzo szybko i aż kreci się w głowie od nietuzinkowych postaci:)




Oficynka


Tytuł: Reguła Lukrecji
Autor: Eliza Korpalska
Wydawnictwo: Oficynka
Cykl: Lukrecja (tom 2)
Seria: Być jak Jack Reacher
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Data wydania: 2020-06-30
ISBN: 9788365891853
Cytaty: str. 22

piątek, 22 maja 2020

,,SZEPTY Z WYSPY SAMOTNOŚCI"-MAGDA KNEDLER


Szepty z wyspy samotności
Źródło

Wielokrotnie widziałam książki Magdaleny Knedler na półkach w księgarniach, czytałam recenzje jej powieści: Położnej z Auschwitz, Moich przyjaciółek z RavensbrückDziewczyny kata, Dziewczyny z daleka i wielu innych książek, ale długo nie siegałam po nie, choć były na wyciągnięcie ręki. Wreszcie przyszedł taki moment, że chciałam sama sprawdzić na jakim poziomie literackim są powieści autorki i przeczytałam Szepty z wyspy samotności. 

Spinalonga, 1936 rok. Thimios Demetriou od sześciu lat należy do wspólnoty trędowatych. Na początku pobytu na wyspie chciał ze sobą skończyć, bo nie wyobrażał sobie, że będzie się rozpadał kawałek po kawałku każdego dnia, ale z czasem zmienił zdanie. Zobaczył, że ludzie celebrują każdy dzień, który im jeszcze pozostał, starają się utrzymać namiastkę normalnego życia. Thimios pisze dziennik i stara się rozwikłać zagadkę śmierci dziewczyny Zoi, która przybyła na wyspę i tego samego dnia popełniła samobójstwo.
Kreta, 1966 rok. Talos Samaras mieszka z rodzicami, uczy się w domu, a po kryjomu szyje ubrania. Na urodziny dostaje od ojca pióro i notatnik, i zaczyna prowadzić zapiski ze swojego życia. Najpierw jako młodziutki chłopak, a z czasem już jako dorosły mężczyzna. Jego życie owiane jest tajemnicą i zmową milczenia.
Wrocław, 2019 rok. Mirek Jung, wykładowca filologii klasycznej niespodziewanie zostaje odwiedzony przez byłą dziewczynę Agę, z którą rozstał się na lotnisku siedemnaście lat wcześniej. Kobieta zaprasza go na Kretę i chce, aby przeczytał dziennik trędowatego, który ma w posiadaniu. Mirek zaintrygowany starym pamiętnikiem udaje się na wyspę, aby rozwikłać zagadkę z przeszłości.

Akcja w powieści rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych, do których autorka przenosi nas na zmianę. Umiejętnie prowadzi przez fabułę i stopniowo odkrywa elementy dramatycznych historii. Bohaterowie są wyraziści, wielowymiarowi i wzbudzają swoim postępowaniem różne emocje. Bardzo polubiłam Thimiosa, który pracował w ateńskiej gazecie, pisał felietony satyryczne, epigramaty i wiersze. Mieszkał w wygodnym domu z widokiem na górujący nad miastem Akropol. Miał ojca znawcę botaniki i anatomii, matkę kochającą kino i teatr oraz siostrę, która chciała zostać lekarzem i wynaleźć lekarstwo na trąd. Thimios wiódł przyjemne życie, spotykał się z dziewczyną i całował się z nią pod drzewami pomarańczowymi. Diagnoza lekarza zmieniła wszystko. Został sam, bez rodziny, starych przyjaciół i kolegów, bez dziewczyny, bez pracy, którą kochał. Choroba zabrała mu wszystko...

Autorka bardzo dobrze oddała klimat  i dramat egzystencji ludzi, którzy przez chorobę stracili wszystko. Mieszkańcy Spinalongi próbują stworzyć życie podobne do tego na wolności. Nawiązują więzi, angażują się w związki, kochają, bywają szczęśliwi, ale nad tym wszystkim unosi się nietrwałość, niepewność jutra. Wszystko zamyka się w teraźniejszości, bo przyszłość to tylko marzenia. Ludzie należą do jednej grupy, połączeni są wspólnymi doświadczeniami, żyją z piętnem, które wymusza izolację i pozostawienie swoich rodzin. Choroba wydała na nich wyrok, którego nie mogą zignorować, ani o nim zapomnieć.

,,Szepty z wyspy samotności" to przejmująca historia o przyjaźni, miłości i strasznej chorobie, która kończy absolutnie wszystko, ale robi to powoli, by człowiek w pełni zasmakował cierpienia. Bolesne rozstania, urwane życiorysy, ludzie budzący obrzydzenie i strach, smutek, samotność, zazdrość, ale też pasja i szukanie w nieszczęściu czegoś dobrego, co pozwoli choć na chwilę rozświetlić trudną egzystencję.  Powieść na wysokim poziomie literackim, pełna ukrytych motywów, wielowymiarowa i dopracowana w szczegółach. Cieszę się, że w końcu sięgnęłam po książkę Magdy Knedler i już mam ochotę na następną jej powieść. Serdecznie Wam polecam ,,Szepty w wyspy samotności":)



wydawnictwomando.pl



Tytuł: Szepty z wyspy samotności
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: MANDO
Kategoria: literatura piękna
Data wydania: 2020-05-06
Liczba stron: 320
ISBN: 9788327717566
Cytat: str. 180

środa, 20 maja 2020

,,NAZWIJMY TO MIŁOŚĆ"-JANUSZ L. WIŚNIEWSKI-RECENZJA PREMIEROWA


tyl Nazwijmy to miłość
Źródło

Janusz L. Wiśniewski należy do grona moich ulubionych pisarzy od momentu jak przeczytałam ,,Sam@tność w sieci". Była to miłość od pierwszego wejrzenia-zaczytania, a później już czytałam jedną powieść za drugą. Na blogu pisałam tylko o ,,Eksplozjach", ale tak naprawdę przeczytałam dużo książek Pana Janusza.

,,Nazwijmy to miłość" to zbiór krótkich opowiadań, których myślą przewodnią jest miłość i jej odcienie. Każdy pragnie znaleźć miłość życia, która będzie go uskrzydlać i nada sens codzienności. Jedna miłość jest piękna, dodająca wiary, a inna jest toksyczna, bolesna lub szokująca. Janusz Leon Wiśniewski jak nikt inny kolekcjonuje opowieści o zwykłych-niezwykłych miłościach i w swój specyficzny sposób o nich gawędzi. Książka podzielona jest na cztery części: zwierzenia najintymniejsze, miłość molekularna, filozofia pożegnań i bliscy nieznajomi. Opowiadania są realistyczne, zmuszające do refleksji i zadumy. Czasem szokują, innym razem wzruszają, zawsze wywołują silne emocje. Mnie najbardziej wzruszyło opowiadanie ,,30 metrów", przy którym popłynęły mi łzy po policzkach, ale dla każdego pewnie będzie to inna opowieść. Bohaterowie opowiadań są różni (bogaci i biedni, dobrze wykształceni i mniej wyedukowani, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, przestrzegający norm społecznych i łamiący je), ale wszyscy poszukują szczęścia, prawdziwej miłości i spełnienia w życiu. Nie są to tkliwe historie, ale głęboko zakorzenione w ludzkiej codzienności, niejednoznaczne i pokazujące jaki los potrafi być przewrotny.

Książka jest niewielka, czyta się ją w godzinę, ale przedstawione w niej historie sprawiają, że nie można o niej zapomnieć, myślami ciągle się wraca do przeżyć bohaterów, rozważa jakie to życie jest zaskakujące, a miłość o różnych obliczach. ,,Nazwijmy to miłość" polecam wszystkim, nie tylko miłośnikom twórczości autora:)


WPISY POWIĄZANE: ,,Eksplozje"-Janusz L. Wiśniewski


PREMIERA
20 MAJ 2020 R.

WSPÓŁPRACA/WYDAWNICTWA - NOWALIJKI

Tytuł: Nazwijmy to miłość
Autor: Janusz Leon Wiśniewski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Kategoria: literatura piękna
ISBN: 9788308070406

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

,,CHIRURG"-MICHAŁ LAREK


Źródło

Od momentu kiedy zobaczyłam w nowościach wydawniczych powieść Michała Larka ,,Chirurg" wiedziałam, że jak najszybciej muszę ten kryminał przeczytać. 

Michał Larek to pisarz, wykładowca i autor podcastu Zabójcze opowieści. Pracuje w Instytucie Filologii Polskiej UAM w Poznaniu, gdzie bada techniki przyciągania uwagi odbiorcy i prowadzi warsztaty ze storytellingu. Jest autorem serii kryminalnej Dekada, współautorem reportażu Martwe ciała o seryjnym mordercy Edmundzie Kolanowskim oraz powieści kryminalnej Mężczyzna w białych butach (wraz z Waldemarem Ciszakiem).

Polska Ludowa, Poznań, listopad  1982 rok. Na cmentarzu naramowickim zostają znalezione okaleczone złoki dwunastoletniej dziewczynki. Porucznik Dagmara Madej ,,Zbój", porucznik Adam Kruger ,,Freddy" oraz porucznik Tomasz Harwej ,,Harry" z nowo utworzonego Wydziału Zabójstw KM w Poznaniu przystępują do czynności śledczych, aby jak najszybciej wykryć sprawcę makabrycznego morderstwa.

Przystępując do czytania powieści ,,Chirurg" miałam duże oczekiwania względem książki. Przyznam od razu, że w dużej mierze nie zawiodłam się na niej, ale były też elementy, które nie do końca mi odpowiadały. Autor bardzo dobrze oddał arkana śledztwa w latach osiemdziesiątych XX wieku, tak różne od tych współczesnych. Trójka milicjantów pracuje bez wytchnienia, bez wsparcia nowoczesnych technologii, przesłuchuje świadków i podejrzanych jednego po drugim, aby uchwycić się jakiegoś tropu. Zamiast jednak zbliżać się do rozwiązania zagadki morderstwa, oddalają się, bo po raz kolejny okazuje się, że to nie ta osoba. Nietypowa sprawa zabójstwa zwraca uwagę ludzi władzy, politycznych oficjeli, komendantów milicji i bezpieki, którzy zastanawiają się czy nie jest to prowokacja opozycji. Presja narasta, a major Bielski z KM w Poznaniu jeszcze bardziej naciska na swoją zabójczą trójkę.

Jeśli chodzi o bohaterów, to zostali ciekawie nakreśleni. Harry-kompetentny,  bezkompromisowy przystojniak z niewytłumaczalną mocą przyciągania do siebie kobiet. Freddy-urodzony dochodzeniowiec, miłośnik uporządkowanych dokumentów, a do tego wrażliwy, pomocny mężczyzna. Najsłabiej wykreowaną postacią była dla mnie Dagmara. Rozwiedziona pani porucznik ciągle ma myśli zaprzątnięte seksem i układami koleżeńsko-erotycznymi. Było tego wszystkiego dla mnie za dużo, a przez to nie polubiłam bohaterki. Michał Larek bardzo dobrze przedstawił postać nekrofila, jego wewnętrzne przeżycia, zmagania z narastającym pożądaniem oraz postępowanie, by je zaspokoić. Autor inspirował się prawdziwymi wydarzeniami z udziałem nekrofila Edmunda Kolanowskiego, a dzięki temu udało mu się wiarygodnie oddać uczucia i emocje nim targające. Muszę jeszcze wspomnieć o scenie z Martynką Hemerską, która w dniu swoich urodzin idzie nazrywać trawy dla królika i już nigdy do domu żywa nie wraca. Moment, gdy mama wysyła dziewczynkę po dżem truskawkowy do babci od razu nasunął mi na myśl bajkę o Czerwonym Kapturku. Martynka ubiera czerwoną kurtkę, idzie do babci wysłana przez mamę, a do tego ma przejść przez cmentarz jakby przez las, w którym czyha groźny wilk... Bardzo wymowna scena, która sprawia, że czujemy narastający lęk.

,,Chirurg" Michała Larka to dosyć dynamiczny kryminał pełen mylnych tropów i zwrotów akcji. Realistyczne opisy czasem ocierające się o makabrę, dosadne dialogi milicjantów, ludzkie wynaturzenia i żądze, tematy tabu, a to wszystko podane w minimalistycznym stylu, surowe, zakropione obficie wódką... Czyta się szybko oraz sprawnie i już wiem, że chętnie sięgnę po kolejne powieści autora:)




Oficynka


Tytuł: Chirurg
Autor: Michał Larek
Wydawnictwo: Oficynka
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Data wydania: 2020-02-07
Liczba stron: 392
ISBN: 9788365891808

środa, 22 kwietnia 2020

,,TWIERDZA"-F. PAUL WILSON



Źródło

Warszawa i Rumunia, 1941 rok. Erich Kaempffer, młody oficer SS robiący błyskawiczną karierę zostaje przydzielony na rumuński posterunek w Ploeszti, gdzie ma zakładać obóz przesiedleńczy. Przez rok terminował w Auschwitz i nauczył się sprawnie zarządzać obozem oraz radzić sobie z wrogo nastawioną ludnością miejscową. Zanim jednak obejmie stanowisko w Ploeszti musi wykazać się w sprawie kapitana Klausa Woermanna, który przysłał z twierdzy w Karpatach depeszę: Niezbędna natychmiastowa relokacja. Coś morduje moich ludzi. Kto zabija niemieckich żołnierzy? Czy mogą to być partyzanci czy ktoś inny? Kaempffer ma nadzieję na szybkie wyjaśnienie sprawy i nawet przez myśl mu nie przechodzi, że spotka się z nadprzyrodzonymi siłami.

Paul Wilson umiejscowił akcję powieści w czasach II wojny światowej. Główne wydarzenia rozgrywają się w Rumunii, w małej twierdzy, do której prowadzi jedynie drewniany most o długości sześćdziesięciu metrów, wsparty na kamiennych podporach. Ktoś, kto chciałby dostać się do środka, mógłby jeszcze spróbować wspiąć się po niemal pionowych kamiennych murach albo zjechać na linie ze szczytu równie stromego, trzystu metrowego urwiska. Z punktu wojskowego jest to twierdza nie do zdobycia, która strzeże dostępu do przełęczy Dinu i zagradza drogę Rosjanom, gdyby zerwali pakt z Hitlerem i próbowali zaatakować. W tej twierdzy jednak co noc giną ludzie, a wroga nikt nie może zlokalizować. Dumni żołnierze Wermachtu, którzy podbili Polskę, Danię, Norwegię, Holandię, Belgię, Francję, Jugosławię i Grecję, a pod Dunkierką zepchnęli do morza resztki armii brytyjskiej boją się coraz bardziej zachodzącego słońca i tego, co się wydarzy w twierdzy. W ciągu tygodnia niewielki zameczek staje się grobowcem, tkwi w nim coś, co nie daje się powstrzymać i zabija tych urodzonych zwycięzców.

Bohaterowie w powieści są bardzo różni i ciekawie wykreowani. Uparty, inteligentny i precyzyjny niemiecki kapitan Klaus Woermann, który nigdy nie wstąpił do partii i nie lubi Hitlera staje twarzą w twarz z oficerem gestapo popierającym ostateczne rozwiązania. Żydowski profesor Cuza o nadwątlonych siłach starający się wyjaśnić zagadkę twierdzy i przeżywający boleśnie kryzys wiary. Marta, córka profesora Cuzy. Jego asystentka, pielęgniarka i powierniczka, która buntuje się przeciw ojcu i nazistom. Jest w zasadzie najodważniejszą bohaterką w powieści. Glaeken-banita, jedyny ocalały z wymarłej cywilizacji, który dzięki wiedzy ma dostęp do źródła mocy dobra i zła. I wreszcie Rasalom, najbardziej okrutny bohater, który chce całą planetę zamienić w obóz koncentracyjny. Karmi się śmiercią, strachem i dezintegracją. Z każdym dniem rośnie w siłę, a jego moc rozprzestrzenia się coraz dalej. Każdy może być jego potencjalną ofiarą. Rasa czy religia nie mają dla niego znaczenia. Bogatym nie pomogą pieniądze, pobożnym modlitwy, a przebiegłym spryt czy kłamstwo. Wszyscy będą cierpieć, a najbardziej kobiety i dzieci. Ludzie będą rodzili się do niedoli, wiedli życie w rozpaczy i umierali w cierpieniu. Strach i przerażenie bohaterów jest bardzo wyczuwalne i udziela się czytającemu. Autor zrównoważył wymyślone przez siebie zło nadprzyrodzone złem ludzkim, a każda z postaci okłamuje siebie i wszystkich wokół, aby tylko zrealizować własne plany.

,,Twierdza" to pełen podtekstów horror z epickim rozmachem, który fascynuje i przeraża. Holocaust ukazany jako zło o zasięgu wręcz kosmicznym, zawoalowane nawiązania do judaizmu i pytania o wiarę. Nieśmiertelne istoty walczące ze sobą, gestapowcy i banici, a pośród nich odważna kobieta. Nic dziwnego, że wydana po raz pierwszy w 1981 roku ,,Twierdza" natychmiast trafiła na listę bestsellerów New York Timesa, gdyż teraz też się ją bardzo dobrze czyta, a nowe wydanie urozmaicone jest ilustracjami Mariusza Gandzela. Zachęcam do przeczytania tego kultowego horroru z lat osiemdziesiątych:)



Wydawnictwo Vesper - Home | Facebook
Tytuł: Twierdza
Autor: F. Paul Wilson
Wydawnictwo: Vesper
Cykl: The Adversary (tom 1)
Tytuł oryginału: The Keep
Data wydania: 2020-04-15
Liczba stron: 436
ISBN: 9788377313473
Tłumacz: Marek Król
Kategoria: horror
Cytaty: str. 12, 385

sobota, 18 kwietnia 2020

,,WZGÓRZE BŁĘKITNEGO SNU"-IGOR NEWERLY


Newerly-Wzgorze 500
Źródło


Od dawna chciałam poznać twórczość Igora Newerly'ego, gdyż do tej pory przeczytałam tylko ,,Chłopca z Salskich Stepów" i byłam bardzo ciekawa innych powieści tego znanego polskiego pisarza i pedagoga. Wybrałam ostatnią powieść autora ,,Wzgórze Błękitnego Snu", którą napisał zainspirowany spacerem na cmentarzu powązkowskim, gdzie znajduje się kwatera sybiraków. Wspomnienia i pamiętniki zesłańców na Syberię wykorzystał do wykreowania fikcyjnego bohatera Bronisława Najdarowskiego, który po spędzeniu czterech lat na katordze w Akataju osiedla się przymusowo na stałe w wiosce położonej w głębokiej tajdze.

Nerczyńsk, 1910 rok. Dwudziestosiedmioletni Bronisław Najdarowski pod eskortą strażnika robi zakupy najpotrzebniejszych rzeczy, które będą mu potrzebne w wiosce Stare Czumy położonej w dalekiej tajdze. Po czterech latach katorgi i ukończeniu szkoły leśnej w Irkucku zostaje mianowany leśniczym. Ma na stałe osiedlić się na Syberii i nigdy nie wrócić do ojczyzny. Jest to kara za próbę zabicia rosyjskiego cara. Jak potoczą się losy młodego mężczyzny będącego dzieckiem wielkiego miasta, który znalazł się na łonie surowej przyrody?

Autor przedstawił głównie pobyt Bronisława na Syberii, ale sporo miejsca poświęcił też jego wcześniejszym losom. Przyznam, że wątek polityczny związany z lewicową partią ,,Proletariat" nie zainteresował mnie zbytnio w tej powieści, ale dzieje głównego bohatera jak najbardziej. Najdarowski zyskał moją sympatię i ze wzruszeniem obserwowałam jego przemianę wraz z każdym miesiącem spędzonym na Syberii. Poniżony i napiętnowany stara się odzyskać godność i hart ducha. Pomimo przeciwności losu i tęsknoty za Polską szuka przyjaciół i miłości w nowym, odległym miejscu, gdzie dzika i piękna zarazem przyroda zachwyca go, a także przeraża. Uczy się tego nowego zakątka, który ma być już jego domem na wieczność. Przechodzi proces aklimatyzacji i oswajania się z odmiennym krajem, nabywa nowe doświadczenia i umiejętności. W codziennych zmaganiach towarzyszy mu nieodłączny piesek Bryś, znajda z dworca, którą Bronisław przewiózł za pazuchą płaszcza przez tysiące kilometrów. Dobroć, szlachetność i wyrozumiałość jest w sercu zesłańca przez cały czas i tym mnie  bardzo ujął. 

Newerly pięknie opisuje przyrodę i sprawia, że ma się przed oczami bezkresną tajgę, drzewa obsypane białym puchem lub unurzane w chmurnym niebie, słychać skrzypienie śniegu pod butami, odgłosy popielicy lub orzechówki. Z szumem i świstem skrzydeł, z kwakaniem, gęganiem i klangorem przeleciały noce wiosenne nad tajgą, klucze i bezładne stada pękały nad drzewami, osypując się ptasim deszczem na szuwary i zaciszne nagrzane haławki.

,,Wzgórze Błękitnego Snu" to piękna, wymowna i smutna opowieść o ludzkim losie na tle dziewiczej natury. Wzruszające losy Polaków zesłanych na Syberię, którzy pomimo codziennych przeciwności szukają przyjaźni, miłości i godziwego życia w śnieżnej krainie. Książkę polecam na wiosenne wieczory :)





Wydawnictwo MG
Tytuł: Wzgórze Błękitnego Snu
Autor: Igor Newerly
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Kategoria: literatura piękna
Data wydania: 2020-02-12
Liczba stron: 448
ISBN: 9788377795859
Cytaty: str. 354,377

wtorek, 14 kwietnia 2020

,,CHATA NA KRAŃCU ŚWIATA"-PAUL TREMBLAY




Paul Tremblay jest laureatem nagród Bram Stoker, British Fantasy i Massachusetts Book Award. Jego eseje i krótkie utwory ukazywały się w Los Angeles Times oraz Entertainment Weekly. Napisał Głowy pełne duchów, Disappearance at Devil's Rock oraz powieści kryminalne The Little Sleep i No Sleep Till Wonderland. 15 kwietnia  ukaże się horror autora ,,Chata na krańcu świata" wydany przez wydawnictwo Vesper.

New Hampshire, jezioro Gaudet blisko granicy z Kanadą. Wen niedługo skończy osiem lat, ale tak naprawdę nie wie czy faktycznie ma tyle lat, czy też datę jej urodzin ustalono w sierocińcu w chińskiej prowincji Hubei. Dziewczynka jest bezpośrednia i zdeterminowana, wysportowana i żylasta, przyjazna, otwarta i skora do wygłupów, a jedną z jej rozrywek są zapasy z tatusiami. Andrew, Eric i Wen postanawiają odpocząć od miejskiego zgiełku w chatce na odludziu, gdzie nie ma zasięgu ani Internetu. Dziewczynka  łapie koniki polne do słoika, gdy zza zakrętu wyłania się postawny mężczyzna i uśmiecha się do niej. Jego głos nie jest tak potężny jak on sam, brzmi jak głos nastolatka. Mówi, że nazywa się Leonard i przyszedł w pokojowych zamiarach, bo ma do wykonania najważniejsze zadanie w historii świata. Wkrótce do chaty zbliżają się kolejni nieznajomi uzbrojeni w dziwaczne narzędzia. Przestraszona Wen ucieka do rodziców, a Leonard krzyczy za nią: Twoi tatusiowie nie zechcą nas wpuścić, Wen. Ale muszą to zrobić. Powiedz, im że muszą. Nie przyszliśmy, żeby cię skrzywdzić. Musisz nam pomóc ocalić świat. Proszę.

Przyznam, że zaczęłam czytać ten horror z wielkim zainteresowaniem już od pierwszych stron i nie odłożyłam książki przez kilka godzin, aż ją skończyłam i poznałam finał. Autor stworzył z jednej strony sielankowy obraz gejowskiej rodziny z adoptowanym dzieckiem na kilkudniowym wypadzie do samotnej chaty w lesie, a z drugiej strony w tym uroczym miejscu zgotował najgorszy koszmar jakiego można doświadczyć. Z każdą stroną poczucie, że dzieje się coś złego, nieziemskiego potęguje się. Groza, panika i surrealizm narastają. Spokojnym słowom niektórych bohaterów przeczą ich brutalne czyny. Za wydawałoby się zwykłymi ludźmi kryją się potwory. Z każdą przeczytaną stroną miałam więcej pytań niż odpowiedzi. Ciągle się zastanawiałam-o co tu chodzi? Czy wydarzenia rozgrywające się w chacie są prawdziwe, zaplanowane czy też są zbiegiem okoliczności i wytworem chorych umysłów? Akcja od początku mnie wciągnęła i jedynie pod sam koniec horroru poczułam lekkie znużenie, jakby nagle to wszystko co się działo straciło sens. Niemniej powieść fascynuje apokaliptycznymi rytuałami i surrealistyczną atmosferą.

Paul Tremblay szokuje, przeraża i niszczy poczucie bezpieczeństwa. Okrucieństwo, ignorancja, niesprawiedliwość, zbiorowa halucynacja i altruistyczne wybory to ważne elementy w tym horrorze, który wciąga od pierwszych stron i trzyma nieustannie w napięciu. Po przeczytaniu ,,Chaty na krańcu świata" dwa razy się zastanowię czy jechać na wakacje w odludne miejsce, gdzie nie ma zasięgu ani  innych domów w pobliżu. Lubicie horrory? To zachęcam do przeczytania tego:)



PREMIERA
15 KWIETNIA 2020R.



Vesper.pl


Tytuł: Chata na krańcu świata
Autor: Paul Tremblay
Wydawnictwo: Vesper
Kategoria: horror
Data wydania: 2020-04-15
Liczba stron: 308
ISBN: 9788377313459
Tłumacz: Paweł Lipszyc
Cytaty: str. 36

wtorek, 7 kwietnia 2020

,,ŻAL PO STRACIE. LEKCJE AKCEPTACJI"-EWA WOYDYŁŁO


tyl Żal po stracie
Źródło

Tracimy, odzyskujemy, znów tracimy, uczymy się wytrzymywać najpierw krótkie rozłąki, potem coraz dłuższe. I jeszcze dłuższe. Aż kiedyś nasze wołanie i niezgoda na rozłąkę nie zdołają przywołać Utraconego. Staniemy w obliczu straty Nieodwracalnej. Nie do odzyskania. Nie do odwrócenia.

Po książkę Ewy Woydyłło sięgnęłam po raz pierwszy i z licznych publikacji wybrałam ,,Żal po stracie. Lekcje z akceptacji." Autorka tego poradnika jest psychologiem zajmującym się terapią uzależnienia i współuzależnienia, poradnictwem małżeńskim i rodzinnym oraz pomocą w rozwiązywaniu konfliktów w miejscu pracy. Napisała wiele książek m. in. ,,Sekrety kobiet", ,,My- rodzice dorosłych dzieci", ,,Poprawka z matury", ,,Rak duszy", ,,Podnieś głowę", ,,W zgodzie ze sobą", ,,Buty szczęścia", ,,Bo jesteś człowiekiem", ,,Dobra pamięć, zła pamięć" czy ,,Ludzie, ludzie".

W ,,Żalu po stracie" Ewa Woydyłło  bardzo przystępnie pisze o różnych stratach w naszym życiu, nie tylko o śmierci, ale też o stratach mniejszego kalibru. Pokazuje jak można poradzić sobie z bolesnymi doświadczeniami i omawia cały proces aż do osiągnięcia akceptacji. Stawia tezę, że życie jest długim okresem przygotowywania się do śmierci, nie tylko własnej, ale też bliskich, czy dalszych osób z naszego życia. Nic w ludzkim losie nie jest tak pewne jak śmierć przybliżająca się z każdym oddechem. Każdą stratę, zawód, chorobę czy porzucenie można w pierwszej chwili uznać za coś najgorszego, co mogło nas spotkać. Kiedy tę stratę zobaczymy w odpowiedniej perspektywie i nabierzemy do niej dystansu będziemy mogli się z nią zmierzyć i dalej żyć. Doświadczenie i mądrość życiowa pomagają pokonać trudności i pielęgnować pogodę ducha.

Autorka podkreśla, że u osoby doświadczającej straty pojawia się poczucie winy, ale wyrzuty sumienia z powodu winy niezawinionej niczego nie uczą, nie zmniejszają cierpienia, a taka wina wmówiona sobie staje się emocjonalną trucizną. Często trudno sobie poradzić z ludźmi w bliskim otoczeniu czy rodzinie. Przez nieuważność, nieokrzesanie, samolubstwo, nietaktowne słowa i zachowania ranimy się wzajemnie i unieszczęśliwiamy. To prowadzi do rozpadu relacji i podważania poczucia własnej wartości. Z cierpieniem radzimy sobie w różny sposób. Jedni wpadają w depresję, inni szaleją i rozpaczają, ale są tacy, którzy wybierają samounicestwienie. Są też ludzie, którzy przechodzą przez wszystkie etapy rozpaczy, aż po akceptację. Wybierając świadomie drogę do światła można ją powtarzać za każdym razem, gdy dopadnie nas rozpacz. Każdy zdaje sobie sprawę z nieuchronności śmierci, lecz od tej wiedzy wcale odwagi nie przybywa. Ta świadomość czyni żałobę jeszcze trudniejszą do przeżycia. Strach, cierpienie, nadzieja, niemoc z powodu utraty kontroli nad dobiegającym do kresu życiem nieodłącznie towarzyszą odchodzeniu. Kolejność, długotrwałość i intensywność poszczególnych etapów żałoby zależy od wieku, osobowości i doświadczeń życiowych danej osoby. Co ciekawe, wszyscy jednak przechodzą przez podobny ciąg emocjonalny czy to po stracie ukochanego, czy po dotkliwej stracie materialnej, czy też po rozwodzie. Zaskoczyło mnie trochę stwierdzenie autorki, że do starości trzeba się odpowiednio wcześnie przygotować patrząc na swój indywidualizm i wiedząc co do szczęścia nam potrzebne. Interesujący jest rozdział poświęcony superofiarom, które z całej siły opierają się wszelkiej pomocy. Z jednej strony są bezradne i cierpiące, a z drugiej strony pełne pychy, poczucia wyjątkowości i przekonania, że są inne niż pozostali ludzie. Superofiara czerpie ze swoich nieszczęść satysfakcję i nigdy nie przestaje się martwić. Ten negatywizm w samoocenie bywa przeważnie zaszczepiony w dzieciństwie, gdy dziecko słyszy na swój temat dużo przykrych opinii, a nie potrafi jeszcze się przed nimi bronić.

Bardzo podobało mi się, że autorka mechanizmy psychologiczne, straty związane ze śmiercią, atrofią kontaktów, egzystencjonalne związane ze świadomymi lub nieświadomymi tęsknotami wyjaśniała na konkretnych przykładach z życia. W te rozważania wplotła wiersze i nawiązała do publikacji znanych lekarzy i psychologów m. in. do ,,Rozmów o śmierci i umieraniu" Elisabeth Kübler-Ross, amerykańskiej lekarki, która przedstawiła psychologiczną teorię reakcji pacjenta na wiadomość o nieuleczalnej chorobie i bliskiej perspektywie śmierci. Pięć etapów psychologicznych, które przechodzi pacjent to według Elisabeth Kübler-Ross: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja, akceptacja. Analogicznie etapy przechodzą także bliscy chorego. Ewa Woydyłło w kolejnych rozdziałach swojej książki omawia wszystkie te etapy i podaje przykłady z życia. Choć autorka opisuje trudne i bolesne sprawy, to także przekazuje optymistyczne przesłanie, bo wszystko tak naprawdę zależy od człowieka i jego nastawienia do życia. Poradnik polecam wszystkim zainteresowanym psychologią, którzy w przystępny sposób chcą poszerzać swoją wiedzę. Osobom  przeżywającym jakąś stratę, które nie wierzą, że znów mogą być szczęśliwe, a także wszystkim, którzy chcą żyć świadomie. 


Moje i twoje poczucie wartości nie powinno zależeć od niczego i nikogo,
 tylko od własnego zdrowego rozsądku.

Prawdziwa sztuka to swemu bólowi nie zaprzeczać i nie pozbywać się go, ale go ukoić, 
uciszyć i nie pozwolić mu odebrać sobie radości życia.


AMELIA BEDELIA, Peggy Parish – recenzja – Życie i pasje


Tytuł: Żal po stracie. Lekcje akceptacji
Autor: Ewa Woydyłło
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Kategoria: poradniki
Liczba stron: 208
Data wydania: 2020-03-11
Język: polski
ISBN: 9788308070222
Cytaty kolejno: str. 8,26, 44, 36,126