Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2017

,,DZISIAJ ROZMAWIAMY O PANI" - AGNIESZKA NABRDALIK-PRZEDPREMIEROWO


Źródło


Agnieszka Nabrdalik- reportażystka i dziennikarka, prywatnie żona fotografa Maćka Nabrdalika namówiła na wywiady siedem wspaniałych kobiet, które wspierały i nadal wspierają mężów w ich pracy.  Dzięki tym  rozmowom narodziła się książka ,,Dzisiaj rozmawiamy o Pani."

Monika Gawlińska-menadżerka zespołu rockowego Wilki, autorka tekstów, poetka i żona lidera Wilków Roberta Gawlińskiego. Maturę pisała z interpretacji tekstów Roberta i cały czas ma wielki szacunek do jego twórczości. Nie wyobraża sobie życia bez męża.
Alicja Kapuścińska-lekarz pediatra, żona dziennikarza Ryszarda Kapuścińskiego, który już nie żyje. Pilnuje spraw męża i fundacji. Małżonkowie nawzajem cieszyli się ze swoich osiągnięć. Zgodnie twierdzili, że życie bez pasji to wegetacja.
Wacława Myśliwska-redaktorka, żona pisarza Wiesława Myśliwskiego. Pierwsza czyta teksty męża i jest ich najsurowszą recenzentką.
Karolina Niedenthal-tłumaczka literatury niemieckojęzycznej, żona fotografa Chrisa Niedenthala. Praca męża była priorytetem w rodzinie i wiedziała, że musi się jej podporządkować. Mąż za to stawał za nią murem w każdej sprawie, nawet jeśli nie miała racji.
Jolanta Pawlik-pianistka, żona kompozytora jazzowego Włodka Pawlika. Łączy ich ten sam gust i wrażliwość muzyczna. Muzyka jest ich wspólną pasją, bez której nie wyobrażają sobie życia.
Anna Religa-doktor nauk medycznych, żona kardiochirurga Zbigniewa Religi, który zmarł osiem lat temu. Małżonkowie wspierali się zawodowo, ale w większości, z powodu wyjazdów żyli bardziej osobno niż razem w domu.
Wiesława Starska-kostiumolog, żona scenografa Allana Starskiego. Wspólnie pracowali w wielu filmach i zawsze pomagali sobie w pracy.

W rozmowach Agnieszki Nabrdalik z Paniami poruszane są tematy związane z poznaniem się małżonków, ich życiem zawodowym i prywatnym, wzajemnymi relacjami i okazywaniem uczuć, korzeniami rodzinnymi, z marzeniami, podróżami i wychowywaniem dzieci. Rozmowy są bardzo ciekawe, szczere, często intymne i wzruszające, ale też okraszone anegdotami, z których można się pośmiać. Rozbudziły moją ciekawość, ale jej w pełni nie zaspokoiły. Czuję niedosyt i uważam, że rozmowy mogłyby być zdecydowanie bardziej rozbudowane, bo kobiety wiodą interesujące życie i jeszcze wiele mogłyby opowiedzieć. Wypełniały swoje obowiązki jako matki i żony. Pracowały zawodowo, wspierały mężów i często samotnie zmagały się z wychowywaniem dzieci i codziennością. W każdej historii można zauważyć, że były lepsze i gorsze czasy, ale bohaterki rozmów nie użalały się nad sobą. Przeżyły ten gorszy okres i cieszą się tym co mają, spełniają swoje ukryte marzenia, oddają się pasjom i pielęgnują dorobek mężów. Na pewno jeszcze wiele sukcesów przed nimi nie tylko tych zawodowych, ale też rodzinnych. Te historie pokazują, jak sukces męża bardzo zależy od postawy żony i jej wsparcia.
Serdecznie polecam książkę Agnieszki Nabrdalik:)



PREMIERA- 16 MARCA 2017 R.

Tytuł: Dzisiaj rozmawiamy o Pani
Autor: Agnieszka Nabrdalik

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania:16 marca 2017 

Wydanie: I
Format: 123x197 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 9788308063170
Kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik

niedziela, 9 października 2016

,,KRÓTKA HISTORIA SIEDMIU ZABÓJSTW" - MARLON JAMES-PRZEDPREMIEROWO


Źródło

Jamajski pisarz Marlon James otrzymał Nagrodę Bookera 2015 za swoją trzecią powieść ,,Krótka historia siedmiu zabójstw", która 27 października 2016 roku ukarze się w Polsce nakładem Wydawnictwa Literackiego.

W 1976 roku w stolicy Jamajki Kingston grupa uzbrojonych w karabiny maszynowe bandziorów napada na dom muzyka reggae Boba Marleya. Gwiazdorowi udaje się przeżyć, ale gangsterzy nie zostają schwytani. Wokół napadu krążą legendy, a Marlon James stopniowo odsłania kulisy tego tajemniczego zdarzenia, które odbiło się echem na całym świecie, a także opisuje losy gangu narkotykowego.
Akcja powieści rozciąga się na dziesięciolecia i toczy się na Jamajce oraz w Nowym Jorku. Narracja prowadzona jest przez wiele osób i dzięki temu poznajemy życie na Jamajce z różnych perspektyw: gangsterów, handlarzy narkotyków, polityków, agentów CIA, policjantów-sadystów, dziennikarzy, bezrobotnych, prostytutek, egzekutorów. Autor zadbał, by każdy z bohaterów posługiwał się językiem charakterystycznym dla jego grupy społecznej.

Przejmujący obraz Jamajki, która podzielona jest na strefy wpływów( Kopenhaga, Osiem Ulic, Dżungla, Rem, apatauan, dautauan), w których rządzą narkotykowi doni powiązani z politykami walczącymi brutalnie o wygranie wyborów. Młodzi bandyci stopniowo przekraczają ustalone granice i napadają coraz bliżej centrum, ich akcje są coraz bardziej spektakularnie.
Ludzie w getcie zabijają dla jedzenia, dla pieniędzy, bo ktoś krzywo na nich spojrzał. Do zabijania nie potrzebują powodów. Rudeboys napadają na dobrze ubrane kobiety i mężczyzn. Życie w getcie nie znaczy nic-,,Zabić chłopaka to jak pierdnąć." Dzieci płaczą na ulicach, ciężarne kobiety są gwałcone, bandyci napadają na kolejne domy ciężko pracujących ludzi i rabują co się da, a przy tym nie wahają się zabijać i gwałcić rodziców na oczach dzieci. 
Jeden z bohaterów Bam-Bam w wieku dziesięciu lat jest świadkiem napadu, poniżania i śmierci swoich rodziców. Ucieka i z ulicy trafia do bandy Papa-Lo, który się nim zajmuje. Uczy się strzelać i zabijać, by sam mógł przeżyć.

,,Zabić takiego chłopaka to było nic. Wiedziałem, że tak będzie, może chłopaki z getta to wiedzą. To nie przez śmierć, tylko przez szczyny, gówno i krew się zrzygałem, jak go ciągnąłem, żeby wrzucić do morza. Trzy dni później w gazecie był nagłówek, że zwłoki chłopca pływały w porcie, że wyglądało jak egzekucja. Josey Wales się uśmiechnął i powiedział, że ze mnie teraz taki wielki mężczyzna,  że piszą o mnie  w gazetach i boi się mnie cała Jamajka. Ja nie czuję się wielki. Nic nie czuję. Może wielkie jest to właśnie, że nic nie czuję."

Jamajka w powieści Marlona Jamesa to nie jest raj dla turystów, to prawdziwy, a częściowo przerysowany obraz kraju, w którym trwa brutalna wojna przedwyborcza.
Nie jest to łatwa lektura, gdyż obfituje w przemoc, wulgarny język, naturalistyczne opisy seksu i brutalne morderstwa. Czytałam ją z rosnącym niedowierzaniem i przerażeniem, że w ludziach może być tak wiele zła. 

,,Krótka historia siedmiu zabójstw" to nie tylko opowieść o szturmie bandytów na dom Boba Marleya, ale przede wszystkim epicka, oszałamiająca historia o mrocznym i brutalnym świecie narkotyków, przemocy, handlu bronią, korupcji, prostytucji i powiązanych z nimi jamajskich polityków. Przeraża, fascynuje i nie pozostawia obojętnym, bo budzi bardzo silne emocje. Warto zmierzyć się z tą pomysłową i ambitną powieścią.





PREMIERA 27 PAŹDZIERNIKA 2016 R.


Tytuł: Krótka historia siedmiu zabójstw
Autor: Marlon James
Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Tytuł oryginału: A Brief History of Seven Killings
Data wydania: 27 października 2016
ISBN: 9788308062210
Liczba stron: 712
Kategoria: literatura współczesna
Cytat: str. 22,54 (mogą ulec zmianie z oryginale)




wtorek, 27 września 2016

,,TOMEK BEKSIŃSKI.PORTRET PRAWDZIWY"-WIESŁAW WEISS-PRZEDPREMIEROWO


Źródło

Tomek Beksiński, syn Zofii i Zdzisława Beksińskich urodzony w Sanoku 26 listopada 1958 r. Legendarny już dziennikarz muzyczny, tłumacz filmów z języka angielskiego m.in. ,,Latającego Cyrku Monty Pythona", ,,Milczenia owiec", ,,Czasu apokalipsy", ,,Ptaśka", horrorów, serii o przygodach Jamesa Bonda, filmów Sergio Leone i wielu innych. Tłumacz tekstów piosenek np. zespołów: The Cure, Genesis, Marillion, Iron Maiden, King Crimson, Pink Floyd, The Doors, Ultravox, Depeche Mode i The Sisters of Mercy. Autor felietonów i recenzent w czasopismach: „Tylko Rock”, „Magazyn muzyczny”, „Machina”.

Wiesław Weiss, który znał Tomka Beksińskiego dwadzieścia lat napisał książkę, w której odtworzył losy Tomka od narodzin aż po samobójczą śmierć 24 grudnia 1999 r. Podjął próbę nakreślenia, co mu w duszy grało, jak żył i pracował, jak kochał.

Po lekturze książki mogę napisać, że Tomek przyciągał do siebie ludzi, fascynował, budził podziw. Od najmłodszych lat był bardzo zdolny, ale lubił się uczyć tylko tego, co znajdowało się w kręgu jego zainteresowań. Pisał opowiastki o zespołach rockowych, powieści kryminalne, wiersze, profesjonalnie zajmował się fotografią. Lubił przebywać w miejscach, gdzie toczyło się życie rodzinne. Był osobą bardzo złożoną, choleryczną, wybuchową, ale też uczynną, uczuciową, dowcipną, inteligentną, spostrzegawczą, autentyczną, niezwykle skromną.

Podczas prowadzenia audycji radiowych urzekał znajomością tematu, entuzjazmem, bezpośredniością, wyrazistym gustem muzycznym. Ze swoich audycji robił misterium. Zadebiutował w radiu w 1982 r. w audycji Marka Niedźwieckiego, a wkrótce sam stał się osobistością w radiowym świecie. Słuchacze nagrywali jego audycje, by móc je słuchać wiele razy. 

Pomimo sukcesów zawodowych i pasji z jakiegoś powodu cierpiał, i już w liceum podejmował próby samobójcze. Pierwsza miała miejsce 1 czerwca 1977 r. po wręczeniu świadectw maturalnych. ,,Czasami ogarnia mnie cholerne zniechęcenie i wściekłość, bezsilna wściekłość ptaka wpakowanego do klatki." Jego wiedza na tematy samobójcze była ogromna. Czy był naznaczony piętnem śmierci? Co takiego się wydarzyło, że nie chciał żyć? Dlaczego truł się gazem i przedawkowywał tabletki nasenne? Ostatecznie, 24 grudnia 1999 r. popełnił samobójstwo. Swoją śmierć dwuznacznie zapowiedział w felietonie opublikowanym w „Tylko Rock”, gdzie pesymistycznie podsumował współczesną kulturę.

Pierwsza miłość Tomka, Ania przyznała, że Tomek ,,marzył o miłości idealnej. Takiej, jaka według niego łączyła rodziców. I nie umiał jej znaleźć... Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że byłam tą pierwszą, która go opuściła..." Tomek był rozdarty między cielesnością a duchowością. Był romantykiem, który poszukiwał ideału kobiety. Otaczały go piękne dziewczyny, ale żadna nie związała się z nim na stałe. Były jego przyjaciółkami, powiernicami, ale wciąż brakowało tej jedynej. 

Dla mnie wielkim walorem książki są relacje rodziny, bliskich, przyjaciół i współpracowników oraz listy, rozmowy z dziennika fonicznego rodziny Beksińskich oraz zapiski Tomka. Biografia jest bardzo szczegółowa, rzetelna i zawiera mnóstwo zdjęć. Wciągnęło mnie jej czytanie i choć liczy ponad 700 stron przeczytałam ją bardzo szybko. Polecam:)


WPISY POWIĄZANE: Wiesław Weiss-,,Pink Floyd"


Źródło
Tomek Beksiński

PREMIERA 28 WRZEŚNIA 2016 R.



Tytuł: Tomek Beksiński. Portret prawdziwy
Autor: Wiesław Weiss
Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 28 września 2016
ISBN: 9788377312438
Liczba stron: 736
Kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik
Cytaty: str. 121,96-97


poniedziałek, 18 lipca 2016

,,RZEKA LUDZI OSOBNYCH" - KATARZYNA ENERLICH-PRZEDPREMIEROWO


Źródło

Czterdziestoletnia Katarzyna wraz z zimnym listopadowym wiatrem przyjeżdża do wsi Wojnowo na Mazurach. Zamieszkuje w najstarszej chacie Sidora Kurta, którą wynajmuje na pół roku. Ucieka z miejskiego mieszkania w Białymstoku, gdzie nie ma już Szymona i Roberta, bierze bezpłatny urlop w teatrze, a wyjazd w odludne miejsce doradził jej terapeuta.

,,Nie znała tej ziemi, na którą trafiła. Nie podejrzewała nawet, że miejsce na skraju puszczy, przez którą tutaj przybyła, to serce odchodzącego w zapomnienie świata, który kiedyś zaczynał się i kończył właśnie tutaj." Granice miejscowych odludzi wyznacza rzeka Krutynia i jezioro Duś.

Najbliższy dom w sąsiedztwie zamieszkuje jedna z najstarszych mieszkanek wsi, osiemdziesięcioletnia Augusta, potomkini Fiodora Issajewa Malewana, który był jednym z założycieli wioski Wojnowo w 1831 roku. Augusta należy do pokolenia silnych i niezależnych kobiet wywodzących się od wyzwolonej, jak na tamte czasy, córki Fiodora, Anny. Gdyby nie to, że została wydana za mąż wbrew swojej woli, pewnie nie powzięłaby po nocy poślubnej szalonej decyzji  o ucieczce i życiu na własny rachunek. Kolejne kobiety w rodzie oprócz dziedziczonych rudych włosów odznaczają się też pracowitością, zaradnością, siłą wewnętrzną, zdecydowaniem. Pokazują, że są samowystarczalne i potrafią radzić sobie bez męża.

Historie kobiet z rodziny Malewanów są niezwykłe, ale też i smutne. Wszystkie są zakochane w mazurskiej ziemi, pomagają mniszkom w klasztorze nad jeziorem Duś, wierzą w przeznaczenie, zawsze znajdują sposób, jak nie dać się życiu, przełamują granice i pragną miłości. Jedna z nich zrewolucjonizuje ogrodnictwo i sadownictwo, kolejna będzie jeździć konno, inna przetrwa trudny powojenny czas, a kolejna napisze książkę...

Katarzyna, która przybyła do współczesnego Wojnowa z zewnątrz próbuje wyleczyć się z miłości do Roberta. Oswaja nowe miejsce, wiele rzeczy robi po raz pierwszy w życiu i stara się poradzić sobie sama na odludziu. Miejski kołowrót stopniowo staje się odległy, a ona coraz bardziej wciąga się w odkrywanie przejmujących historii związanych z Wojnowem, klasztorem, staroobrzędowcami i tajemnic, które nigdy nie miały ujrzeć światła dnia.

Do tej pory nic nie wiedziałam na temat życia staroobrzędowców, ale dzięki powieści Katarzyny Enerlich, w której prawda historyczna przeplata się z fikcją literacką, poznałam ich obyczaje, rytuały, historie i życie codzienne na przestrzeni kilku pokoleń.
W czerwcu 1831 roku Onufry Jakowlew Smirnow przybył z dalekiej Rosji do Puszczy Jańsborskiej, nazywanej obecnie Piską i kupił ziemię, zbudował banię oraz dom, a za nim ruszył jego lud prosty i pracowity. Powstała wieś Onufryjewo. Tak na Mazurach pojawili się staroobrzędowcy, nazywani też filiponami lub starowiercami. Aby przeżyć wykorzystywali to co ich otaczało-lasy, jeziora, pola. Wyznawali swoją wiarę, podobną do prawosławia, żyli pracowicie i byli samowystarczalni. Odpowiadało im zamknięcie w puszczańskich wioskach, gdzie można się było skryć przed antychrystem. Sąsiedzi innowiercy czasem kpili sobie z nich. Wzdłuż Krutynii powstały kolejne wyznaniowe wsie, między innymi Wojnowo. We wsiach rozmawiano po rosyjsku, niemiecku i polsku, gdyż przybyła tam też polska ludność protestancka.

Autorka w niezwykle malowniczy sposób przybliżyła historię Wojnowa i nieistniejącego już prawie świata. Opowieści przeplatają się ze sobą, łączą i za ich pośrednictwem podróżujemy w dawny świat staroobrzędowców. Odkrywa tajemnice Mazur, dawne legendy np. o zaginionym jak Atlantyda mieście Kitież i uzdrawiającej mocy jeziora Swietłyj Jar. Niektóre wydarzenia są wstrząsające, jak np. te z 1831 roku, gdy żołnierze pruscy tropiący polskich powstańców zgwałcili dwadzieścia mniszek w klasztorze. Nie mogąc znieść takiej hańby wszystkie mniszki polały się naftą i żywcem spłonęły prosząc Boga o oczyszczenie. Za pośrednictwem pamiętnika Sidora Kurta i mateczki klasztoru można zobaczyć, jak z ich perspektywy wyglądała druga wojna światowa na terenie Mazur.

,,Rzeka ludzi osobnych"to przepiękna opowieść o silnych i niezależnych kobietach, które radzą sobie bez mężów, o poszukiwaniu miłości i bliskości, o trudnych wyborach między obowiązkiem a miłością, ale też o zamkniętych światach, tradycjach, wspomnieniach odchodzących w zapomnienie, a przecież tak cennych i wartych uwagi. Powieść Katarzyny Enerlich dostarczyła mi niezwykłych wzruszeń, pobudziła różne emocje i wciąż myślami powracam do tego świata zasnutego przez mgłę.
Z całego serca polecam książkę i mam nadzieję, że zachwycicie się nią tak samo jak ja:)




                                       Katarzyna Enerlich-,,Czas w dom zaklęty"
                                       Katarzyna Enerlich-,,Pod słońcem prowincji"


 PREMIERA 20 LIPCA 2016


Tytuł: Rzeka ludzi osobnych
Autor: Katarzyna Enerlich
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Data wydania: 20 lipca 2016
ISBN: 9788377793626
Liczba stron: 340
Kategoria: Literatura piękna

Cytaty: str. 13