niedziela, 6 października 2013

"MOJA CESARZOWA" - DA CHEN

 Moja cesarzowa - Da Chen
Przez kilka jesiennych wieczorów rozgrzewałam się czytając powieść o miłości pt. "Moja Cesarzowa", której autorem jest Chińczyk Da Chen.

Na początku poznajemy Pickens`a, który mówi o sobie "stary, zepsuty i upadły" człowiek. Wstaje on codziennie rano, żeby spisywać to, co się wydarzyło w jego życiu, aby jeszcze raz przeżyć minione dni.
Wędrujemy razem z Pickens`em po morzu wspomnień i dowiadujemy się, że był on kiedyś guwernerem ostatniego cesarza Chin, poznajemy kulisy życia na dworze, intrygi i żądzę władzy eunuchów.
Osią retrospekcji Pickens`a jest jednak miłość.
 Po latach wspomina: "Byłem nikim, dopóki pewnego letniego dnia nie zjawiła się Annabelle...zakochaliśmy się w sobie szybko i niezdarnie. Ból rodzącej się miłości i monstrualnego pożądania niemal doszczętnie nas wyniszczył w miodowym miesiącu naszego romansu. Ona balansowała miedzy wyimaginowanym szczytem euforii, a otchłanią ponurych nastrojów, podczas gdy ja marniałem w stanie powolnej agonii, głodny choćby ulotnych obrazów..."
Niestety Annabelle ginie w pożarze, a młody Pickens "sterowany" przez jej ducha poznaje bardzo do niej podobną Qui Rong (czwartą żonę cesarza Chin), w której się zakochuje. W ten sposób miłość ma pokonać śmierć.

Trudno wystawić mi jednoznaczną opinię na temat tej książki. Z jednej strony powieść wciąga i dobrze się czyta, a z drugiej strony dla wielu czytelników może być odpychająca ze względu na ciągłe sceny dokonań łóżkowych głównego bohatera. Miałam wrażenie, że dla niego miłość wiąże się tylko z seksem.
 Język użyty przez Da Chena jest miejscami poetycki i barwny, ale są też fragmenty brutalne w swoim opisie, które mogą przyprawiać o mdłości.
Generalnie powieść nie jest wielkich lotów...czytadło.

Na koniec posta cytat z książki, który zwrócił moją uwagę.
"Odkryłem niezwykłą prawdę, iż namiętność oślepia człowieka, ale miłość trzyma go przy życiu".
Czyż nie jest to prawda?