sobota, 9 stycznia 2016

,,DŻOKER" - MICHAŁ PIEDZIEWICZ-PRZEDPREMIEROWO



Gdynia to piękne miasto zbudowane nad morzem z ludzkich marzeń, otoczone słoną wodą i piaskiem, statkami z białymi żaglami łopoczącymi na wietrze, krzykliwymi mewami latającymi nad głowami spacerowiczów. W 2016 roku miasto to będzie obchodziło 90-lecie nadania mu praw miejskich i doskonale w tę rocznicę wpisuje się 13 stycznia 2016 roku premiera książki pt. ,, Dżoker" Michała Piedziewicza, który wychował się w tym mieście.

Akcja powieści toczy się w Gdyni i jej okolicach od czerwca 1929 roku do lipca 1939 roku.
W dynamicznie rozwijającym się mieście przecinają się ścieżki Łucji pracującej na poczcie, młodego dziennikarza Adama Grabskiego i Krzysztofa Wilczyńskiego, który wraz z przyjacielem Konstantym Kotkowskim zajmuje się przemytem alkoholu przy granicy z Wolnym Miastem i Rzeszą. 

Michał Piedziewicz doskonale odmalował koloryt nowo budowanego miasta i portu, który miał zapewnić Polsce dostęp do morskich szlaków. Z całego kraju napływali ludzie, którzy w porcie szukali miejsca do pracy i życia. Budowano domy i kamienice w okolicach Kamiennej Góry, którą dawniej nazywano Kamieńcem. W Orłowie wybudowano molo i nowoczesne pensjonaty dzięki którym kąpielisko stało się bardzo modne i eleganckie. W ciągu zaledwie dziesięciu lat z małej wsi rybackiej powstało prężnie rozwijające się miasto. 

Czytając ,,Dżokera" miałam wrażenie, że mieszkam w przedwojennej Gdyni i wraz z bohaterami przemierzam najpierw błotniste, a później wybrukowane uliczki; że bawię się w noc sylwestrową w Kurhausie albo na fajfie u znajomych; że siedzę w kawiarni i zastanawiam się, czy na zabawy karnawałowe udać się do Warszawy, Zakopanego, Triestu, a w czasie wakacji odwiedzić Karlowe Wary albo Juratę. Słucham pierwszych audycji w radiu, gdzie śpiewa Kiepura, chodzę do kina, podziwiam wyścigi automobili oraz sukcesy Żwirki i Wigury, słucham plotek o Witkacym nazywanym Demonem Zakopanego, a w wolnych chwilach czytam o kasiarzu Szpicbródce i morderstwach w ,,Tajnym Detektywie"
Jednym słowem autor książki bardzo realnie i żartobliwie przedstawił życie codzienne w latach trzydziestych dwudziestego wieku.

W książce zamieszczono archiwalne zdjęcia Gdyni i poznając kolejne perypetie bohaterów można zobaczyć ,,ich oczami,, ulice, hotele, pocztę, port, domy,muszlę koncertową,dom kuracyjny,molo i wiele innych miejsc. Widać nie tylko jak zmieniały się te miejsca, ale autor uchwycił także stopniową zmianę nazw i tak np. Sopot nazywano wcześniej Zoppot; ulica Święto Jańska stała się Świętojańską; Kurhaus został Domem Kuracyjnym.

,,Dżoker" to opowieść o pięknym mieście, które stało się domem dla wielu ludzi ze wszystkich zakątków Polski. Jest to historia Polaków zawieszonych pomiędzy wojnami, którzy chcą być szczęśliwi pomimo szalejącego kryzysu i coraz większej ekspansji nazizmu. Jest to także piękna powieść o miłości, trudnych wyborach i odwadze.



Michał Piedziewicz pracuje nad kontynuacją ,,Dżokera" i mam zamiar ją za jakiś czas przeczytać, a na razie polecam pierwszą część książki nie tylko mieszkańcom Gdyni:)





Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG.

PREMIERA 13 STYCZNIA 2016
Tytuł: Dżoker
Autor: Michał Piedziewicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Data wydania: 13 stycznia 2016
ISBN: 9788377793527
Liczba stron: 496
Kategoria: literatura faktu